Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zwyczajna szara mysz

zazdroszcze ludziom.

Polecane posty

Gość Zwyczajna szara mysz

Zazdroszcze ze maja pieniadze,ze sa szczesliwi, moga wyjechac gdzie chca kupic sobie wikszoszc rzeczy, sa odwazni pewni sibie bo maja pieniadze i nie piszcie ze zarobili to maja wiele zalezy jaki mieli start. Ja nie mialam zadnego, i nie mam nic..., ledwo wiaze koniec z koncem. Nowa pare spodni za 40zł moge sobie kupic tylko czasami, o innych rzeczach nie mam co marzyc. Ale z jednego jestem dumna nie biore pieniedzy z opieki zeby nikt mi nie powiedział ze zyje z pieniezy spoleczenstwa. Moze powinnam nie kazdemu jest slodko i rozowo. I tu kilka słów do osob ktorzy takich ludzi jak ja tzn nie zamoznych uwazaja za smieci, mlicie sie i to grubo, kiedys wam moze zabraknac pieniedzy na chlep. NIE MÓW NIGDY NIGDY-ŻYCIE MA SWOJE REGUŁY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zwyczajna szara mysz
może tu u Was otrzymam wsparcie. zbieram pieniądze na farby plakatowe - pomaluje sie cała i juz bede kolorowa mysz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupupu
*chleb ;) a tak poza tym to się zgadam z tobą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zwyczajna szara mysz
kiepski podszyw, wez zejdz z tego tematu poruszyłam go na powaznie, a nie zeby ktos sobie zarty robił ok?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ile masz lat .../
chlep!/zle-- chleB / dobrze ucz sie w szkole to w przyszlosci bedziesz mogla zarobic na godziwy chleb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zwyczajna szara mysz
CHLEB ok pomyłka, człowiek w nerwach nie patrzy jak pisze, ile błędów robi itd, wiec nie czepiajcie się szczegółów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmm to dlaczego
nie uczylas sie zeby miec lepsza prace? wybacz ale nawet dzieciaki ze slumsów, z dna, z patologicznych rodzin jak się postarają to do czegos dochodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlaczego nie szukasz lepszej roboty? kursow w osrodku dla bezrobotnych? dorabianie? choc rozumiem bo ile mozna zapierdalac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zwyczajna szara mysz
wiedziałam że teraz będą rozdrapywane moje błędy. Rzuciłam szkołe, z pewnych powodów ale nic straconego. Nie jestem jakimś tłukiem i nikt mi nie wmówi że nic nie wiem. Napisałam książkę, mam wiele zainteresowań, nie jestem pustą dziewczyną. To że tak mam w życiu no cóz, nie ja jedna. Zazrość naturalne odczucie, mam znajome które na start dostały mieszkanie od rodziców, pieniądze na studia i utrzymanie. Ja nic nie dostałam, ale nie winie nikogo. Kocham moją mamę, jej tez w zyciu się nie powiodło, choć nie jest narkomanką czy tez alkocholiczką, poprostu czasem tak bywa. Życie jest nie sprawiedliwe, i ludzie nie dostają po równo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zwyczajna szara mysz
Mr T..... problem tkwi w braku asertywności, to mnie blokuję. Za kazdym razem gdy idę do nowej pracy nie daje rady, osobe przebojowe zabijaja mnie wzrokiem, przyklejając etykietkę próżnej osoby. Nie rozpatrują co tak naprawde ze mną jest. Nieśmiałośc, obawa braku akceptacji mnie niszczy więc dlatego nie mogę znaleźć pracy. Nie chodzi o wygląd, brzydka nie jestem, faceta mam, więc nie jest ze mną w tej kwestii źle ale w innych tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zwyczajna szara mysz
a może znalesc sobie spąsora?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zwyczajna szara mysz
podszywie jak chcesz znalezc SPONSORA to raczej nie tu. I prosiłam opuść ten temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz asertywnosc mozesz dosc prosto cwiczyc... wiadomo w pracy jest wyscig szczurów i wygrywa ten silniejszy.. Napoczatku musisz sama w sobie byc mocniejsza, troche mozna powiedziec chlodna, spokojna, opanowana. pamietaj ze dobry negocjator (czy tam osoba w pracy) nie pokazuje swoich bledow i slabosci, musza czuc jakis choc lekki respekt, jak to bedzie ok nie beda najezdzac na Ciebie! wiara w siebie! Bez tego nie ma sukcesu! Rozumiem ze ogolnie twoj stan psychiczny jest kiepski, ale gdy sie nie pozbierasz nic nie bedzie z tego! Jest nowy rok, zrob sobie takie silne postanowienie! Sa takie czasy z szkola nie swiadczy o Tobie, a to co umiesz! Wazne by dobrze sie sprzedac! Zmien cos w sobie... by odkryc nowa ja! Moze potrzebujesz lekkiej pomocy osoby z zewnatrz, ale probuj sie ukierunkowac na cos nowego! Pracujac i bedac wynagradzanym za wykonana prace jest sie bardzo szczesliwym, wiec staraj sie przed robieniem bezsensownym, naprawde stracic czasi i mocno pomyslec. Bo nie sztuka cos zrobic tak jak kazdy, czyli maszyna, czyli tak samo! Zaswiec inteligencja, zrob cos inaczej, osoby pracujace jako kierownicy itd. zwracaja na to bardzo duzu uwage! trzymam kciuki ogolnie, bo mam szacunek do ludzi ktorzy musza sami zapracowac na siebie UCZCIWIE!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zwyczajna szara mysz
Mr T... bardzo dobrze napisane, i jestem jak najbardziej za. Tylko że w kwesti wykonania jest to nieco trudniejsze. Moje pierwsze postanowienie na nowy rok rzucenie palenia, niby zwykłe ale ile korzyści nie tylko finansowych ale również zdrowotnych, pozatym myślę że to będzie dobry test na wyćwiczenie własnej silnej woli, a to już jak sądze pierwszy krok do sukcesu. W pracy popełniam błędy "nie sprzedaje" się zbyt dobrze. Jestem zbyt szczera do pracodwacy a to napewno bład, nie ukrywam że jestem nieśmiała itd, a jakiego pracodawce będzie interesowała osoba nieśmiała, jego interesuję jakosć nie ilość. Kolejna sprawa to współpracownicy, oczywiście jako nowa osoba jestem prześwietlana w przeciągu pierwszej godziny, i odrazu etykietka przyklejona co mnie drażni że nawet nie próbują poznać mnie lepiej. Nerwy sprawiają że nie panuję nad stresem i przy pierwszej lepszej okazji upokorzenia mojej osoby nie bronię sie tylko "uciekam" tzn odchodze z pracy. Nie potrafię pierwsza wyciąnąć ręki do ludzi z którymi mam pracować, poprzestaje na przedstawieniu się jeśli jest to mniejsza grupa. Nie robię nic na siłe więc nie narzucam się. Dosć rzucam się w oczy jestem bardzo wysoka, więc nie można mnie nie zauważyć. Oczywiście wykonywaną prace, staram się wypełnić jak najlepiej jak potrafię, może nawet zbyt bardzo. Szukałam pomocy na warsztatach dla niby osób takich jak ja, niestety spotkałam tam osoby starsze odemnie po studiach, itd co niestety nie podbudowało mnie a raczej zdołowało jeszcze bardziej. Oczywiście nie miałam czym się pochwalić, ani z kim porozmawiać, ludzie mieli tam wspólne tematy ja zostałam czarna owcą, zrezygnowałam. Byłam również u psychologa który niestety nie pomógł mi nic. Nadal jestem nastawiona do życia na nie, i wszystko wygląda pesymistycznie. Z pewnoscią dużo dała by mi grupa znajomych, których niestety nie mam, każdy pozakładał rodziny, ma własne życie, kontakty się pourywały. Ale się rozpisałam, ale ulżyło troszkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musisz caly czas walczyc o swoje! nie jest w tych czasach latwo, ale sukces osiagaja tylko osoby mocne, nie ugiete, nieliczace sie z innymi. Zawsze sobie mowilem ze w pracy bede kazdego pracownika szanowal i tak zawsze bylo, jednak w tym roku to juz podkladanie sobie nogi, bo inaczej jak nie ktos ta ja wylece, dlatego nalezy robic przemyslane i sprytne ruchy... a nie schemat! kazdy nie lubi nowej pracy, wszyscy patrza, sa niechetni bo wiadomo - potencjalne zagrozenie. ja ogolnie zmieniajac prace na poczatku nie spuszczalem sie i zagadywalem ludzi bo to zenada, siedzialem u siebie i zapierdalalem. Ogolnie tak robilem ze tutaj jednemu cos pomoglem drobnego, drugiemu cos tam sie podpowiedzialo i w taki sposob zdobywasz dobre kontakty w pracy! Nie obgadywaniem czy podobnym, bo nie nie da sama na mine trafisz! Idziesz do nowej pracy to zaraz nei zwierzaj sie nie opowiadaj o sobie itd. niech nie wiedza kim jestes, niech mysla zastanawiaja sie... Nie pokazuj swoich slabych punktow... a dla negocjatora tyton to najbardziej widoczna rzecz.... bo nie masz swojego twardego zdania! pamietaj o tym! W nowej pracy zazwyczaj nie pomagaja.. bo wiadomo zagrozenie... nalezy samemu sie spiac i robic, ale na tyle uwaznie by tez znow ktos czegos nie podlozyl! taka uwaga do wszystkich: jesli pracujecie gdzies gdzie macie pelno papierow, podpisujecie je... to ja zawsze mam ksero tego co podpisywalem i ksero tego co przyjolem podpisem swoim.... naprawde juz pare razy dupe mi uratowalo bo jakas zakuta pała chciala mnie wrobic!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anus_ANUS_pedro
nono dobre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mr T - choć nie bardzo po polsku napisane, ale dokładnie szczera prawda; autentyzm przemyśleń, racja po prostu..., jednym słowem wyciągajcie wnioski...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×