Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość problem czy wyolbrzymiam

Mój facet za często dprowadza mnie do orgazmów...

Polecane posty

Gość problem czy wyolbrzymiam

Może niektórym mój problem wyda się śmieszny, ale mnie to nurtuje. Mój facet, wiecznie chciałby doprowadzać mnie do orgazmów, dba o moją przyjemność aż za bardzo...ostatnio np. w 1,5h doprowadził mnie do 13 orgazmów (ręką i językiem). Po takich akcjach ja jestem kompletnie wyczerpana i nie mam już sił na seks i niekiedy kocham się z Nim, dlatego, że też chce aby miał przyjemność, ale gdyby chodziło tylko o mnie to chciałabym w danej chwili mieć już święty spokój. Oczywiście informuje Go, że mam już dosyć, ale On nic sobie z tego nie robi, chce jeszcze i jeszcze. Ja już po kilku orgazmach jestem strasznie obolała i kolejne to tylko chwilowa przyjemność, a reszta to jedynie ból i wyczerpanie. Wiem, że powinnam się cieszyć, że aż zanadto zaspokaja moje potrzeby seksualne, ale ja przecież nie jestem maszynką do orgazmów. Czy ja wyolbrzymiam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh
to ile to trwa? cala noc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mozesz mu tego wytlumaczyc ... tak jak napisalas tutaj w tym poscie ;) kobiety... co z wami pier.. sie z facetem a nie umiesz z nim gadac ;) koszmar... :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ergot
"reka i jezykiem" - moze facet nie do konca wie o co tu chodzi. No chyba, ze na Twoj widok jedynie mu palce sztywnieja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój miał tak na początku -cieszył się jak dziecko:D wiesz o czym mowie... pociesze cie ,ze mu przejdzie -2 orgazmy na dzień starcza przynajmniej mi:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ej ja bym tak nie chciała. ja tez po wszyskim jestem nabrzmiala i obolala a jakby mialo tak byc 13 razy??? o matko. powiedz mu ze za duzo to niezdrowo, a tak powaznie to musisz z nim porozmawiac. powodzenia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pablo76
nie wyolbrzymiasz co za dużo to niezdrowo ale większość kobiet bardzo ci zazdrości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh
no ja orgazm moge miec tak co pol godziny... bo jednak trzeba sie zregenerowac... wiec nie wyobrazam sobie tak przez 6 godzin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale Ci dobrze
ja Ci zazdroszcze:))))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem czy wyolbrzymiam
taa te które zazdroszczą, bardzo szybko pewnie widziałyby w tym problem tak jak ja :) spoko w tym czasie kiedy i ręką i językiem mnie zaspokaja, to jego penis jest praktycznie cały czas sztywny, zresztą Jemu "na zawołanie" staje, więc też nigdy nie było z tym problemu, zawsze kochaliśmy się jak tylko któreś z nas nabrało ochotę i była sposobność, nigdy nie było tak, że któreś nie miało ochoty i odmawiało. Zawsze byliśmy idealnie dopasowani pod względem seksualnym, oboje mamy duży temperament, ale chyba od jakiegoś czasu ja nie nadążam za Nim... Zawsze często się kochaliśmy, właściwie wychodziło średnio kilka razy dziennie (na jednej gumie zaliczał 2 orgazmy), ale teraz to już nie daje rady, ileś moich orgazmów, potem podwójny seks, godzinka albo i dwie przerwy i od nowa. Dodam jeszcze, że ma sporego penisa (21cm) więc po seksie z Nim jestem też obolała, ale uwielbiam się z Nim kochać i przyzwyczaiłam się już do tych gabarytów i podwójnych stosunków. Najgorzej właśnie jest z tymi moimi orgazmami do których doprowadza mnie ręką lub językiem. Próbowałam z Nim rozmawiać, w trakcie też zawsze mówię, że nie mam już sił i nie dam rady kolejny raz, ale On ma z tego zbyt wielką zabawę aby odpuścić. Jesteśmy ze sobą ponad 6 lat i wątpliwe aby się znudził albo przystopował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość all night long
a nie chce Ci sie spac?? ja bym chyba umarła po tylu.. fajnie miło i przyjemnie ale litości.. 13??!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ten Twój facet
to jakiś strasznie niewyżyty jest po tylu latach jeszcze Mu się nie znudziło? gdybyście od niedawna byli razem to byłoby zrozumiałe, ale tyle czasu i On ma takie dziwne obsesje z kobietą z którą jest tyle lat. Z drugiej strony lepiej, że Cie tak męczy niż miałby zdradzać :P przynajmniej możesz być spokojna, że cały czas maksymalnie Go rajcujesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o kurcze 13 orgazmów
ja jak mam 1 to jestem szczesliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to chyba niemozliwe
fizycznie nie mozliwe. Co za bzdury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość theblackcat
to jest jak najbardziej mozliwe. Sprawdzone, a nawet wiecej niz 13.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ergot
13? Moze to jednak zgaga?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problem czy wyolbrzymiam
Kiedyś było tak, że On szczytował kilka razy, a ja co najwyżej raz, jak się odpowiednio mną zajął. Potem chyba postanowił dojść do perfekcji i zaczął czerpać radość z mojej rozkoszy. Też myślałam, że 2-3 orgazmy to już maks i więcej po prostu jest fizycznie niemożliwe, ale po jakimś czasie jak tak zaczął się mną zajmować i nie chciał odpuszczać okazało się, że mój organizm jakby się przestawił, im częściej chciał mnie zaspokajać tym częściej ja zaczęłam miewać orgazmy. Kiedyś doprowadzenie mnie do orgazmu zajmowało Mu dużo czasu 30-40min, a w tej chwili robi to ekspresowo i stąd był w stanie doprowadzić mnie do 13 orgazmów w ciągu 1,5h. Może to i powód do dumy, że ma się takiego faceta, ale ja naprawdę nie wytrzymuję tego tempa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka smutna ja..ona..
mam podobnie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facecik niezaspokojony
zazdroszczę Twojemu facetowi, bo moja kobita często się opiera i wykręca byle powodami, ma kiepski temperament i nawet w 10% nie dorównałaby Tobie, ale i tak kocham Ją :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×