Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Giwera 25

PRAWDZIWE PROBLEMY

Polecane posty

Gość Giwera 25

Witam Napisze cos optymistycznego dla zmartwionych. Mam meza despote. Zabrania pracowac, kazał przerwac studia( nie przerwałam). Przeprowadzilismy sie na wies, on chce zebym tutaj siedziała cały czas. Kocham go, serio mimo wszystko jestem do niego bardzo przywiazana. Mam swoje weekendy na uczelni, wtedy tancze i bawie sie, to pozwala sie rozładowac. On nie alkceptuje tego wioec mu o tym nie mowie. Postanowił przeszukac moj telefon, znalazł zdjecia z imprez, smsy od przyjaciela. Zle zinterpretował, oskarzył o zdrade, [powiedział rozwodzimy sie. Od trzech dni umieram. Z dzieckiem, bez miłosci faceta ktorego kocham, bez pracy, koncowka studiow. Miałam tylko auto i az miłosc mojego małego dziecka. Dzis zawieszenie postypało sie. Jetem uziemiona na wsi bez auta. czuje sie fatalnie. Rozamwiałam z kumpela i powiedziała mi o kolezance. Mloda dziewczyna , stwierdzono SM, nawet chodzic nie moze sama normalnie. Chyba nie mozna sie łamac. Jestem inteligentna, młoda, ładna i byc moze jeszcze kiedys kogos pokocham.... Teraz płacze bo przestac ciezko ale wiem ze skoro jestem zdrowa i ambitna to moge wszystko :) Powodzenia smutaski, kiedys bedzie lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tip topka
racja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko sie nie daj wciągnąc w jakis szantaż emocjonalny. wpisz w google niebieska linia. na wszelki wypadek... jesli kazał ci przerwac studia i nie pozwala pracowac to jest straszne. nie widzisz tego? chce cię kontrolowac.. to nie jest normalny człowiek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przepraszam zle doczytałam, juz z nim nie jestes? to nie daj sobie odebrac dziecka, znajdz praxce, naprawdę trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przepraszam zle doczytałam, juz z nim nie jestes? to nie daj sobie odebrac dziecka, znajdz praxce, naprawdę trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giwera 25
widze to. Nie martwie sie tym, znam swoja wartosc i nie słucham go. Zabronił pracowac a ja złozyłam papiery do poilcji i wysyłałam CV. On uwielbia wies do ktorej sie przeprowadzilismy, ja jej nie znosze. Sasiadka, ktora go podpuszcza ze skoro wyjezdzam w sukience to znaczy ze kogos mam. Znamy sie długo, wiedział ze ja potrzebuje kontaktu z ludzmi i nie jestem typem kury domowej. Mamy małe dziecko wiec przerwałam prace na 2 lata ale bez przesady. Wiem że go oszukiwałam, ze bawiłam sie tanczyłam ale z nim nie mogłam. Mam moralniaka bo przeczytał smsy od kolegi ktory uwaza ze jestem fajna ale zinterpretował je oczywiscie zle. Mysli, ze wszystko musi konczyc sie sexem. Boje sie ale wierze, ze moje problemy to nic, że to moge naprawic. Nie kazdy ma tyle szczescia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tzn co chcesz przeczytać optymistycznego ? Masz meża tyrana i jesteś ofiarą przemocy psychicznej - to na optymizm nie wygląda. On chce sie rozwieść to bardzo dobrze - zycie przed tobą !!!! Czy po to kończysz studia aby siedzieć na wsi , aby nie pracować , nie mieć kontaktu z ludzmi , nie bawić się i nie cieszyć życiem. Chcesz abym jedynym sensem Twego istnienia było czekanie na Pana z obiadem ? Oczywiscie zrobisz jak zechcesz , pozdrawiam i zycze powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giwera 25
nie wiem czy z nim jestem, rypło sie w sobote a w niedziele wyjechał na szkolenia zagraniczne. dzis wraca ale powiedział ze to koniec bo jestem szmata. Temat jest oki. Chciałam podkreslic to ze moje problemy to nic, kiedy ptrzyrownamy je do choroby. Ja mam cudowne , fajnie ułozone i zdrowe dziecko. Moja mała kukułke ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giwera 25
Pinacolada oczywiscie ze nie. Nie lubie tego, dlatego nie dostosowuje sie. Optymistyczny miał byc fakt, że juz wiem ze to nie jest normalne i ze nie chce sie załamac bo sa ludzie, ktorzy maja prawdziwe problemy. Moje mozna rozwiazac ( mam nadzieje ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giwera 25
Taaa moj synek czesto zostaje z moimi rodzicami ( kiedy jestem na uczelni) lub kumpela. Moje małe kukułcze jajo kiedy wychodze mowi tylko czesc i nigdy nie płacze. Jest mega dzielny. Kurcze chyba boje sie rozwodu. Zabrał moj telefon i ma byc on dowodem, nie chce zeby ktos czytał te esy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giwera 25
podnosze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giwera 25
Kurcze ciezko było, maz mnie nienawidzi a ja cały czas czuje ze nic strasznego nie zrobiłam. Kazdy chyba ma prawo do odrobiny zabawy i wolnosci. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×