Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość różowe serduszko

mam dosc tej sytuacji w domu

Polecane posty

Gość różowe serduszko

Czesć, pisze bo muszę sie gdzieś i komuś wygadać. Rycze juz pół dnia, mam dość życia w tym domu, chce sie jak najszybciej wyprowadzić. cąły cza skłoce sie z tata, to do mnie ma zawsze pretensje, to zawsze ja wszystko robie źle, gdy chce komuś pomóc tylko sobie tym szkodzę ,b o zawsze wywiaze sie jakas dyskusja w rezultacie ktorej ja poniose strate. w koncu wykrzyczalam mu ze nie chce go juz wiecej widziec, ze chce zeby umarł bo juz tu nie wytrzymam. nie odzywalismy sie do siebie przez tydzien. dzis znowu kłoctnia , bo nie chcialam pomoc bratu w leckjach , gdyby w koncu zaczal uwazac na lekcjach zrobilby to zadanie. w dodatku ojciec nazwal mnie debilką na co ja odpowiedzialam mu tym samym, zaczal po mnie ryczec, powiedzial ze nie zpaomnial co powiedzialam mu keidys i ze to co mowie juz go w ogole nie obchodzi i ze moge liczyc tylko na mame. mam juz tego dosc, cokolwiek ktos zrobi zle bedzie zawsze na mnie i to zawsze ja bede winna mam juz dosc tego życia. gdyby on sie tak do mnie nie zwracal i mnie tak nie traktował taka sytuacja nie miaalby miejsca. dziei za wysluchanie, musialam sie wyżalić:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blondynka pożądana
ciężka sprawa, tez tak mialam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedobrze zrobiłas
bo może brat uważał na lekcjach ale nie jest tak zdolny jak ty.a ojciec to nie wiem co ci doradzić.ja też miałam scysje z ojcem kiedyś ale teraz jest git kiedy urodziła mu się wnuczka.szczęśliwy że hoho.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różowe serduszko
pomoglabym mu w tym zadaniu , chociaz w tym przypadku pomoc znaczy napisanie tego zadania. chodzi do klasy jakiej chodzi a z angielskiego przez to nieuwazanie nie potrafi nawet ulozyc zdania w present simple. ale ojciec musial sie oczywiscie wtrącić. do wszytskiego sie wtraca i musi dorzucic swoje 3 grosze! naprawde mam ochote sie wyprowadzic. brata zawssze bedzie bronic chociaz w ogole sie nie uczy. ja za to zawsze jestem najgorsza i najglupsza mimo ze ucze sie bradzo dobrze a wsyztsko co powiem wynika z tego ze ktos mnie prowokuje. on uwaza zawsze z ema racje i ze ma niewiadomo jaka wladz e wtym domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedobrze zrobiłaś
spraw mu wnuka mówie ci :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no niestety tak bywa...moja koleżanka tez miała takiego ojca...moja matka tez jest taka...;/uważa że ona ma zawsze racje tylko dlatego że jest stara...;/ja jestem ta głupia i nienormalna;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różowe serduszko
nie chcialabym zeby miał takiego dziadka:O:O poza tym nie mysle jeszcze o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cysta prowda
serduszko a ile masz lat? w sumie to mu się nie dziwie, wyjechałas do niego z tektem ze go nienawidzisz czy cos tam i dziwisz się ze sie ciebie czepia:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różowe serduszko
mam 18 lat. gdyby on mnie nie prowokował, gdyby bezpodstawnie na mnie nie krzczał ,bezpodstawnie nie obwiniał to przecie zbym ntego nie pwoeidziala. moze i przesadzilam ale ja czuje do niego taka nienawisc Co bys zrobila gdybys to ty zawzse dostawala kary a np brat nigdy? nikt mi nie wierzy po prostu i wszyscy uwazaja ze to ja zawsze prowokuje i zaosttrzam konflikty, a brat sie na boku smieje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taaa...ale jak rodzic dziecko wyzywa i depcze jego poczucie wartości i godności to dobrze ?;/niektórzy na tym forum chyba uważają że nie ważne co się dzieje nie ważne czy dziecko bite wyzywane upokarzane...kochać i szanować ojca matkę musi ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spokojnie ...to się przeprowadź na swoje ...znajdź pracę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różowe serduszko
chce tak zrobic, po maturze ale bo teraz to cieżko by mi było:( Jakieś tam pieniazki zarabiam, ale nie jest t wyhstarczajaco zeby samodzielnie moc zaczac zyć:( Szkoda mi tlyko, ze przez ojca musze opuscic mame:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na studiach możesz iść do akademika, ubiegać się o stypendium.. nikt nie mówi, ze musisz zaraz iść całkiem "na swoje" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie...akademik to dobry pomysł...od czegoś trzeba zacząć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .tara.
skoro ojciec mówi to spytaj przy okazji dlaczego tak mówi.. Jeśli brat się zwróci do ciebie to w zamian za pomoc niech za ciebie coś zrobi. Za niego pracy nie odrabiaj spytaj czego nie rozumie i jeśli jesteś w stanie wytłumacz. Uczysz się dobrze..i tak trzymaj bo uczysz się dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dejot
ze chce zeby umarł bo juz tu nie wytrzymam. za ten tekst to bym cie z chaty wywalil...jak tak mozna powiedziec ?? :/ Kobieto zamaist przeprosic to ty jeszcze z siebie ofiare robisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalinka1233
Różowe serduszki, widzę,że znalazłam bratnią duszę.Ja sytuacje mam podobną,moi rodzice są bardzioej za moim bratem-też taki głąb-przepraszam,ale inaczej powiedzieć nie mogę o osoobie,ktora jest zagrożona z 11 przedmiotów.Tylko wymagają,żebym mu pomagała-nie wiedze w tym nic złego,ale jak ktoś za pomoc dziękuję słowami ty idiotko itp to nawet się nic nie chce.MNyślę,że gdybym tak naprawde chciała opisać całą moją sytuację to miejsca by zabrakło.Może się jakoś zgadamy,zawsze we 2 rażniej niż samemu rozwiązywac problemy.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kalinka1233
Dodam jeszcze ze studiuje i jednocześnie pracuję,więc jakieś pieniądze mam-może nie jakieś duże ale zawsze coś.Może przeszkadzam,ale miałam taką sytuację-chciałam wyjechac na 2 tyg na szkolenie do Austrii za 600 zł-moi rodzice stwierdzili że nie maja i nie mogą mi dać.Rozumie to,bo wiem że to jednak jest wydatek.Ale tydzien póżniej zapłacili za prawo jazdy mojego brata a teraz kupują mu samochód,nie uważam,żeby to było sprawiedliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem dobrze autorkę, bo miałam podobną sytuację... Tak naprawdę wyprowadzanie się z domu to nic nie da. Postaraj się, mimo wszystko, być milsza dla ojca, nawet jak Cię "prowokuje", chociaż na pewno nie jest tak, jak piszesz. Każdy ma swoje problemy i stąd to wynika? Okaż mu trochę wyrozumiałości... Postaraj się opanować swoje złe emocje, bo to nie pomaga rozwiazac sytuacji. Sądze, że pierwszym dobrym krokiem byloby przeproszenie za te przykre slowa, przytulenie sie, pogadanie chwilke na jakies neutralne tematy (uwazajac na to, aby sie nie poklocic). Postaraj sie poprosic matke o pomoc... Głowa do gory:) odrzucanie najblizszych jest czyms, czego mozna zalowac-moze nie przez cale zycie, ale na pewno po smierci bliskich. W koncu to Twoja najblizsza rodzina...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różowe serduszko
Dziękuję wszystkim, którzy tu piszą i którzy mnie pocieszają. Kalinka bardzo współczuję Ci sytuacji, wiem przez co przechodzisz. Widzę ze nie tlyko ja mam taki problem:( Persymona --> nie chcę go przepraszać, nie wyobrażam sobie tego, on mnie w życiu nie przeprosił , nawet wtedy jak na mnie naryczał, ja spakowałam rzeczy i poszłam do drzwi. mimo, że mnie zatrzymał to nie przeprosił. Chyba nie warto z nim gadać, chyba już wolę sie nie odzywać przez natsępny miesiąc, bo jak tlyko sie odezwe to dyksuja przeradza się w kłotnię. Po prostu w tym domu wszyscy uważają ze cokolwiek ja powiem to to jest głupie, a ojciec ma rację. Brat mnie uderzy , ja mu oddam to przychodzi i ryk że znowu ja zaczęłam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic się nie zmieni
znam to z autopsji. mimo że skończyłam studia i wynajmuje mieszkanie, mam pracę to i tak jestem gorsza od brata po zawodówce który mieszka u rodziców nie ma stałej pracy to na dodatek ćpa. trzeba się z tym pogodzić i radze ci abyś szybko uciekła z domu. gdziekolwiek byle nie u rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic się nie zmieni
umm źle sie wyraziłam miało być "szybko wyprowadziła z domu".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gsakhgdafn jkxc
a moim zdaniem wcale nie masz najgorzej 1. nie powinnaś do ojca mówić, że byś chciała żeby umarł (wyobraź sobie, że to on ci mówi że chce twojej śmierci, i co czułabyś sie fajnie??) 2. niektórzy ludzie mają w domu przemoc, alkohol, biede, brud...a ty nie możesz pomóc bratu w lekcjach...coś tu nie hallo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic się nie zmieni
gsakhgdafn jkxc - wiesz nie znamy sytuacji ale jeśli np. ciebie za podziękowanie za pomoc brat wyzywa od idiotek to nie wiem czy ci sie chce mu pomagać. a argument "zawsze może być gorzej" który czyta się z twojej wypowiedzi nie jest na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przemoc psychiczna tez jest przemocą ...;/ i tu nie chodzi o jedną awanture tylko ogół...no przecież gdyby chodziło o jedną kłótnie to by nie pisała o tym na forum ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×