Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zmartwionaaaa.a

CO ROBIć?????????? ZAMIESZKAć????????

Polecane posty

Gość zmartwionaaaa.a

Mieszkam z ukochanym, o studiach chcemy założyć rodzinę (jeszcze rok z kawałkiem nam został). Mieszkamy w wynajętym pokoju, dużo za to płacimy. Problem polega na tym, że choć oboje pracujemy, nie są to wielkie sumy a ceny mieszkań są ogromne (mieszkamy w dużym mieście). Od pewnego czasu rodzice mojego chłopaka zawsze jak u nich jesteśmy chcą nam wybić z głowy branie kredytu i przekonują nas do zamieszkania z nimi w domku (mają wolne 1 piętro). Dziękuję im za propozycję, jestem wdzięczna, ale my chcemy być na swoim... Ona tego nie rozumie. Uważa, że u mnich to tylko remont by się zrobiło, pomieszkalibyśmy tam kilka lat, a przez ten czas odkładali kasę z wypłaty na coś swojego. Mama mojego chłopaka jest niestety pedantką krytykującą nawet własnego syna przy mnie że od zawsze jest bałaganiarzem itd. i czuje, że nie tylko ja, ale mój chłopak boi się nalotów, wygadań że mamy brudno itd. (dla mnie zawsze jest brudno, nawet jak własnie skonczyła sprzątać). Problem jest taki, że walamy się w ciągu ostatniego roku z kąta w kąt- albo mamy współlokatorów nie do wytrzymania, albo ktoś podnosi czynsz itd. i przez to mamy już dość, jesteśmy kłębkiem nerwów... Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jokoooo
ja bym sprobowala co mi zalezy, moze niebedzie tek zle:)jak cos to zawsze mozna sie wyprowadzic:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwionaaaa.a
miało być "dla niej zawsze jest brudno..." Wiesz, problem polega na tym, że tam trzeba było zrobić remont za sporą kasę... tam nawet nie ma ścianek działowych, instalacji itd. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwionaaaa.a
:( Też współczuje Tobie :( My zarabiam póki co na rękę razem jakieś 2700, ale ja jeszcze opłacam sobie studia (jemu rodzice). Przygnębia mnie to, ale niestety moi rodzice nie byliby w stanie nam pomóc, bo sami żyją od 1go do 1go :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwionaaaa.a
niech ktoś poradzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeżeli nie będziecie
dzielić kuchni ani łazienki i piętro domu to kompletne osobne zamykane na klucz mieszkanie, to ja bym się nie zastanawiała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skarbie, ja nie mogłabym i nie chciała mieszkać z rodzicami lub teściami. Zrobiłabym wszystko co mozliwe zeby wystartować tylko ze swoim mezczyzna. Jednak zdaje sobie sprawe ze nie kazdy moze na to sobie pozwolic. Jesli jest Wam zle, mozecie sprobowac. Jesli nie wyjdzie, zawsze mozna sie wyprowadzic :) Sa i zle o dobre strony, obgadajcie to ze soba, decyzja nie jest i nie bedzie latwa. Ja bym sie bala chyba wscibiania nosa w nasze prywatne sprawy, ale chyba nie wszyscy tesciowie sa tacy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwionaaaa.a
Nie no wejście do domu jest jedno... ale nie bałabyś się nalotów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwionaaaa.a
To wbijanie nosa niestety jest prawdopodobne. Ja po prostu boję się, że nie będę czuła, że to mój kont, moje mieszkanie, tylko że jestem u kogoś, u własciela, któy w kazdej chwili może przyjść, i powiedzieć, że nie dbam, nie mam umytych naczyń czy że nie znam się na gotowaniu tyle co ona... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
proste rozwiazanie, bierzecie jedno pietro,ale wstep do niego macie tylko wy, bedziecie traktowac je jak mieszkanie, wejscie na pietro beda blokowac drzwi z kluczem a jak, pewnie tesciowa sie troche obrazi ale co tam, klucz jest kluczem rozwiazania ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem....
arafacia ma racje. jak będziecie robić remont, zróbcie od razu drzwi do Waszej części. Oczywiście zamykane. I ustalcie z góry ile dokłądnie macie im płacić czy jak ma wyglądac podział rachunków. Albo jeszcze lepiej jak przy okazji remontu podłączylibyście wszędzie osobne liczniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwionaaaa.a
Arafacia i co zamkniemy drzwi a jak bedzie pukać udamy, że nas nie ma? :P Jak bedzie nas słychać i samochód będzie stał przed domem? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie radze..
skoro masz juz takie watpliwosci. Nie wkopujcie sie... W pare lat i tak na mieszkanie nie uskladacie. Jak Was stac to bierzcie kredyt. Nie ma jak na swoim ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czemu macieudawacze was nie ma ? ::O no przeciez jak gdzies wyjdziecie oboje to zamykacie i nit wam nie bedzie sie platał grzebał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A ja powiem....
a jak Wam bedzie zbyt często zaglądać w trakcie Waszej obecności, zamknijcie tez drzwi i udajcie ze śpicie, kochacie sie, kąpiecie.. cokolwiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwionaaaa.a
Ale ja nie chcę ciągle udawać czy się ukrywać. Nie chcę mieszkać i bać się czy ktoś za chwile nie wejdzie... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Kamienie lepiej gryźć, niż mieszkać ze starymi :o Tetrycy zawsze muszą się wpierdalać w nie swoje sprawy. Już nie wspominając o tym, że raczej sobie na golasa po chałupie nie poganiacie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podnoszeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×