Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość no bo kurcze sama juz nie wiem

kasa od rodzciow pytanie

Polecane posty

Gość no bo kurcze sama juz nie wiem

jestem na pierwszym roku zarzadzania, studiuje dziennie w innym miescie, rodzice placa mi czesne za studia, placa czynsz za mieszkanie, oplacaja wszystkie rachunki, daja kase na zycie, w sierpniu chca mi kupic auto zebym nie musiala sie tluc tramwajami, niby ok, ale nie chce tak brac od nich, dlatego powiedzialam, ze chce pracowac w wakacje i sama na siebie zarobic-chociaz po czesci. wtedy zaczelo sie pieklo. rodzice krzyczeli, ze nie bede pracowala bo to wstyd zeby w tym wieku parac sie praca, jestem mloda, mam sie wyszalec, pojwchac gdzies na zagraniczna wycieczki i jakby ktos sie dowiedzial, ze pracuje to oni by sie wstydzili, ze ktos pomysli, ze nie potrafia mi bytu zapewnic sorry za literowki, ale siedze i rycze :( kiedy ja mam sie usamodzelnic??? to nie prowokacja, prosze jak co ja mam powiedziec rodzica? chcialam w wawie zostac w wakacje i po kryjomu pracowac, ale oni mi kaza na wakacje do domu przyjechac, a zostac tami i pracowc nie moge, bo czynsz za mieskzanie 1500 zł prawie to nic bym nie zaoszedzila, a gdzie jeszcze rachunki i zycie? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ijijijij

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skad jestes
wez korzystaj. wiekszosc ubolewa wlasnie dlatego ze musza pracowac :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poprostu nie wierze
dorosnij . I pokaz to rodzicom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zamieszkaj z koleżankami
wyjdzie taniej na łebka i wytłumasz starszym, że tu nie chodzi o pracę ale o doświadczenie zawodowe, bo bez doświadczenia teraz nigdzie nie chcą po studiach do pracy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Astree
Ciesz sie :) Ja mam tak samo i sie ciesze :D Wiesz ile osób nam zadzrości? :) Młode jesteśmy, jeszcze się w życiu napracujemy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ivkkkkkken
dzieci -kwiaty ..takie nigdy nie dorastaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoi rodzice chca dla Ciebie abys miala wygodne zycie.wytlumacz im ze wiekszosc osob pracuje na swoje studia,mieszkanie i jezdza autobusami.ze czujesz sie rozpieszczona i chcioalabys przynajmniej w wakacje popracowac.zreszta zadna praca nie chanbi wiec czego tu sie wstydzic.nie rozumiem dlaczego Twoi rodzice mieliby sie wstydzic ze ich corka pracuje.raczej powinni byc dumni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooooooooooooooooooooooj jak ja
bym tak chciała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osoby rozpieszczane wyrastaja czesto na samolubow. w towarzystwie zazwyczaj sa nie lubiani itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No po to są rodzice i po to tyrają żebyś mogła poszalec-mają rację jak pójdziesz do pracy to dopiero docenissz ich dobre chęci. Poszalej a na prace jeszcze będzie czas.. pozdrawiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
często ,czyli nie zawsze ( nie generalizować ) autorka na taką nie wygląda , weź się za rozwijanie swoich pasji i zainteresowań ,napracujesz się jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no bo kurcze sama juz nie wiem
dziekuje za odpowiedzi, nie odpisywalam, poniewaz musialam odejsc od komputera, przepraszam ;) tlumacze rodzicom, ze znajomi sie sami utrzymuja i tez bym chciala, ale to jak grochem o sciane, mowie im, ze chcialabym zdobyc doswiadczenie zyciowe, a moi rodzice twerdza, ze skoro mieszkam w innym miescie bez nich to juz w jakis sposob zdobywam doswiadczenie, no ok, ale ja chcialabym odciac ta pepowine, nie wiem czy mnie rozumiecie.. ciesze sie z tego co mam, doceniam rodzicow, ale to mnie irytuje. Jakich argumentow ja mam uzyc? juz nie wiem co robic, nie chce sie z nimi klocic i wielce obrazac, bo bardzo ich kocham :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no bo kurcze sama juz nie wiem
halo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no bo kurcze sama juz nie wiem
upp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no bo kurcze sama juz nie wiem - przyjemne z pożytecznym: idź do pracy, zarabiaj sam, a pieniądze od rodziców odkładaj na przyszłość. jeszcze sie przydadzą - jak nie teraz, to później :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no bo kurcze sama juz nie wiem
studiuje na prywatnej uczelni. ale jak ja mam isc do pracy? w ciagu roku nie moge, a na wakacje musze do domu wrocic :O przeczytaj dokladnie co napisalam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no bo kurcze sama juz nie wiem
hellis - beda sie burzyc, poza tym jada na caly lipiec na wczasy i musze zajac sie domem, do tego nie starczyloby mi nawet na utrzymanie mieszkania, bo wiadomo, ze na czas wakacji rodzice nie beda placili, przez te 4 miesiace w mieszkaniu bede urzedowala mamy bratanica, ktora wraca z UK i to moj mieszkano to taki "punkt zaczepienia" do momentu kiedy ona nie znajdzie wlasnego mieszkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no bo kurcze sama juz nie wiem
moze ktos jeszcze sie wypowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Złamne_serce_
A ja z chęcią bym się z Tobą zamieniła. Ja za to w ogóle nie mogę liczyć na rodziców. I nie żeby nie mieli. Po prostu nigdy nie chcieli. Chciałam sie uczyć języka od najmłodszych lat? A co ich to obchodziło. Od tego miałam szkołę, a kursy po co. Lepiej niech ojciec ma lepszy samochód. Olewali mnie ciepłym moczem zawsze i wszędzie. Przed maturą usłyszałam tylko, że nie obchodzi ich czy zdam. Niestety nie dostałam sie na wymarzone studia państwowe, bo moj matura z języka po nauce w szkole była za słaba. Poszłam na płatne, dzięki babci je ciągnę. Mam problemy za zdrowiem nieleczone, bo jak coś mi niepasowało to słyszałam takie oto teksty : "Każda potwora znajdzie swojego amatora", a całe zycie mogłam usunąć swój defekt, gdyby rodzice się tym zainteresowali, albo "Pokaż gdzie cię boli, a tutaj. Acha, już widzę, nic ci nie jest, mnie też bolało i jestem zdrowa, a poza tym, ja choruję bardziej". Skończyło się na prywatnych lekarzach, za których sama sobie musiałam płacić, bo już zrobiło się cholernie nieciekawie i niebezpiecznie. Co z tego, że pracowałam cały ten rok. Mam gorsze wyniki na uczelni, kasa ledwo starczyła na opłaty i gdyby nie pomoc chłopaka, nie dałabym sobie z tym rady. Nie czuję sie jakoś nadzwyczajnie samodzielna. Raczej mam wrażenie, że jestem ofiarą losu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak sie zyje
ha u mnie bło tak samo, kasa na nauke, kasa na jedzienei stancje auto , tankowanie za free, jak chiałem isc do pracy to wielka jazda ze poco w tym wieku oni dadza ile trzeba hehehe. spoko. teraz mam 27 latek swoj handelekna brak kasy nie narzekam, dzieciom bede sponsorował tak sazmo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejna bez nadziei
u mnie jest zupełnie na odwrót. Ciągle gadają od małego, że mam iść do pracy i na siebie zarabiać a nauka, liceum czy studia to tylko taki mój wymysł, kaprys. Że oni już sami się utrzymywali w moim wieku, ba już rodzinę zakładali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i ja tak mam
ja mam podobnie tyle ze staram sie odciazyc troche rodzicow z mojego stypendium, to i tak niewiele w porownaniu z tym co mi daja no ale lepsze to niz nic! przynajmniej moge kupowac im prezenty za swoje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×