Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana57

zalamana

Polecane posty

Gość zalamana57

Do poniedzialu tj 30czerwca br.jeszcze jestem...po tym dniu odbieram sobie zycie, nie mam innego wyjscia. ta mysl chodzi mi po głowei juz od jakiegos czasu, ale dzis postanowiła.W sobote mam wesele corci, bede roziła dobra minę, bede sie usmiechała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wstyd ci
to prowokacja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana57
musze gdziec pogadac......z dziecmi nie moge

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu chcesz to zrobić
?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poczekaj z tym, moze sie sytuacja poprawi... nie mowiac juz o pieknym prezecie dla corki... jak ona bedzie wsppominac swoje wesele? najpierw piekny slub, zabawa, poprawiny, "wszyscy" szczesliwi, a nastepnego dnia smierc mamy?! szok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu chcesz to zrobić
właśnie ,nie mozna być egoistką,pomysł o innych,tych,których chcesz zostawić,o wnukach,ktorzy na pewno chcieliby miec babcię...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co za biadolenie beznadziejne... Jak chcesz to, to zrób! a nie gadasz tylko.... Marna PROWOKACJA!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najlepiej zrobisz jak wyjedziesz jezeli nie chcesz ranic swoich bliskich i zeby widzieli jak sie meczysz z sama soba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana57
Nie jestem egoistka.....ale nie moge sobie pozwolic na wyciaganie reki do dzieci, aby dały mi na chleb....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ty durna babo sprawdz
co jest NAPRAWDę wazne. Dzieci Ci tego nigdy nie wybacza, poza tym wnuki nie beda mialy babci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu chcesz to zrobić
załamana,spytaj dzieci co by wolały:dać na chleb czy pochowac?--ja znam odpowiedz więc wyciągnij ręke ,to nie grzech;] do pozostałych:po kiego te wyzwiska ,durne komentarze ?:o załamana nie możesz tego zrobić,bo dzieci będa się oskarżac ,że dopusciły,bedą do konca swych dni miec przed oczyma co zrobiłas,tak je kochasz ,że chcesz je tym obciążyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czemu chcesz to zrobić
zamienisz ich zycie w tragedie,zaczną obwiniać się o to co zrobisz ,ich zycie bedzie koszmarem.Nie rob tego,kochana,przeciez kochasz swe dzieci ,prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a dlaczego nie zapytasz dzieci co sądzą na ten temat? Moją mamę kocham ponad wszystko i nigdy nie przyszłoby mi do głowy, ze to uciążliwe gdybym musiała jej pomagać, tej wartości miłości nei da sie wyrazić w pieniążkach... A dzieci naprawdę będą sobie do końca ich życia zadawały pytanie : dlaczegi i jak sie do tego przyczyniły! Naprawdę chcesz tego poczucia winy w nich i ich krzywdy, bo tak to skrzywdzisz dzieci i wnuki, siebie na końcu... Masz 57 lat?? ( wnoszę po niku) - Moja mama ma 59 i własnie w tym roku po raz pierwszy wyjechała do Niemiec jako opiekunka, praca w miarę lekka, a Mama ma pięniążki na nowe meble czy jakąś wycieczkę, też u nas w domku sie jakos nie przelewało, ale nie widze powodu dla którego nie jesteś zdolna do pracy? czy jesteś chora? NIE KRZYWDZ WłASNYCH DZIECI!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znudzona słońcem
Moja mama również jest w złej sytuacji finans., jest wdową. Nigdy nie pomyślałam ze mogłoby jej zabraknąć. Pomagam jej, może ONA uważa gtak jak Ty - wyciagam rękę_ ale wierz mi proszę że ja nigdy tak nie pomyślałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przedmówczyni ma rację : dzieci nie myślą w ten sposób o rodzicach, kochana to są tylko pieniądze - nie warto zadawać bólu przez nie tylu osobom!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana57
Kocham dzieci, wiem co znaczy jak odejdzie rodzic, moj ojciec odebrał sobie zycie, ale ..a co mam zrobic...co...co?..co???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana57
Macie racje....przeciez moje dzieci maja tylko mnie...nie moge im robic takiej przykrosci..ale nie wiem co moge zrobić...moj maly synek studiuje,studiuje zaocznie- jest na stazu(650zł miesiecznie) i zawsze wiedział ze jest mama do ktorej moze zawsze isc po pomoc...A teraz ..on potrzebuje nadal pomocy i nie bedzie jej miał odemnie Kuźwa jakie to wszystko ciezkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może poszukaj jakiegoś zajęcia? wiem, ze Pani napisze, ze przyjmują młodych ale wcale tak nie jest, nie wolno sie poddać dopóki się nie spróbuje! prosze pomysleć o dzieciach, w moim życiu były takie chwile, ze gdyby nie moja mama to nie miałabym już czego tu szukać... naprawde nie rób tego dzieciom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm... a nie ma Pani jakiś znajomych, które pracują w Niemczech czy Anglii i wyjachać na kilka miesięcy? Może coś z ogłoszeń na gazeta.praca? w sklepach sporo tego wisi, rozumiem, ze ciężka praca i małe pieniądze u nas w polsce ale trzeba spróbować! Jak by sie poczuł Pani syn, on zaczyna życie i musiałby radzić sobie z takim balastem... I jeszcze jedno : mam nadzieję, ze nie uraże Pani w żaden sposób ponieważludzie na taką rade róznie reagują ale może warto poszukać pomocy u psychologa? Może warto powiedzieć dzieciom, ze xle Pani sie czuje z tego powodu, ze nie ma kasy- zobaczy Pani jak zareagują -i myśle, ze to bedzie miłe rozczarowanie... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana57
dokłądnie..przyjmuja mlodych....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana57
Bardzo potrzebna była mi ta rozmowa...bardzo, nawet nie wiecie jak bardzo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana57
aNNalogia...nie gniewam sie na doradzenie mi wizyty u psychologa...przeciez to lekarz ..ale ja nie bede mogła sie przed nim otworzyc..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) powodzenia :) i trzeba pamiętać o MIłOśCI , JAK PAMIETAMY JAK BARDZO KOCHAMY I JESTEśMY KOCHANI PORADZIMY SOBIE ZE WSZYSTKIMI PRZESZKODAMI! dzieci naprawdę kochają swoich rodziców :) a to, ze oni czasem potzrbują naszej pomocy nie znaczy wcale, ze są w naszych (dzieci) oczach mniej wartościowi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale prosze spróbować tego psychologa, tylko radze poszukać jakiegoś lepszego w ośrodku (tzn o dobrej opinii) a oni już mają swoje metody na "otworzenie" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana57
Kiedys , dawno temu byłam z wizyta u psychologa....mowiłam to co chciał...a nie to co ja czułam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana57
hmmmm.sezon zaraz sie konczy.....tyle bedzie ludzi bezrobotnych .....napewno bede cos probowała....ale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×