Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mrowka29

Koszty utrzymania rodziny

Polecane posty

Gość mrowka29

Witajcie Postanowiłam zajrzeć tutaj po poradę, a raczej zweryfikowac mój sposób myślenia i sprawdzić jak Wy podchodzicie do spraw utrzymania rodziny. Żyjemy w Warszawie, oboje z mężem pracujemy, żyjemy powiedzmy na średnim poziomie. Wynajmujemy 3-pokojowe mieszkanie, na obrzeżach miasta, mamy dziecko w wieku przedszkolnym i kilkuletni samochód. Generalnie nasz prolem polega na tym, że będąc na tzw. "dorobku" ciągle brakuje nam pieniędzy, a raczej zawsze jest coś kosztem czegoś i jak starczy na zakup nowych ubrań, to już nie ma na wakacje itp. Dodatkowo na niczym za bardzo nie możemy zaoszczędzic, a i tak nie szalejemy. Poza wynajmem mieszkania żyjemy raczej skromnie. Podczas zakupów spożywczych dwa razy oglądamy złotówkę, wybierając raczej rzeczy z dolnej półki (choć nie te najgorsze). Ubrania kupujemy przeważnie markowe, ale zawsze z przeceny, wyprzedaży itp. Jakiekolwiek wyjścia - bardzo sporadycznie. Żadko kiedy jeżdzimy też na wakacje, a jak już to na krótko. Zastanawiam się, czy mogłabym coś zmienić i czy gdzieś popełniamy błąd, gdyż nawet keidy w danym miesiącu pieniędzy jest więcej to i tak mało co zostaje. Teraz pytanie do Was. Za ile udaje się Wam przezyć z rodziną w dużym mieście, niekoniecznie w Warszawie? Czy odmawiacie sobie wielu rzeczy? Mój m. uważa, że młodzi ludzie, żeby dojść do czegoś muszą sobie wszystkiego odmawiać, że znajomi jedzą byle co, żadko wychodzą gdzieś się rozerwać, a ewentualny fryzjer, czy np. fitness to już luksus. Ja tak nie uważam. Proszę powiedzcie jak jest u Was, u Waszych znajomych itp. Nasz budżet w miesiącu waha się pomiędzy 6 - 8 tys., m. uważa, że powinniśmy jeszcze odkładać. Dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrowka29
chętnie bym dorobiła parę zlotych...ale jak ?:-p Do agencji sie nie nadaję :o ale wizyty domowe... Co myslicie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrowka29
hahaha, trol!! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrób sobie miesiąc
za 3 tysiące plus mieszkanie. To średni poziom życia. Kartka w rękę i wypisz wydatki na co ci to starczy. Będziesz miała odpowiedź

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie wierze
kobieto- i nie starcza was 8 tys??? to chyba masz problem...my w Poznaniu zyjemy za polowe i tez nam nie starcza ale mamy malutkie dziecko: pieluchy; obiadki; lekarze; ciuszki bo tak szybko rosnie...mysle ze majac 8 kola to bylabym cala happy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrowka29
* tys mamy w najlepszych miesiącach, jak pisałam przeważnie mamy 6-7, patrząc realnie. No i koszt wynajmu pochłania 2000, więc nie tak bardzo znowu odbiegamy od Was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrób sobie miesiąc
możesz kupić dziecku słoiczki, możesz gotować sama. Możesz kupować pampersy, możesz przejść na tetrowe pieluchy. Załamka jak czytam: mam ileś tysięcy, nie starcza mi.... Od tego masz mózg i uczyli cię w szkole matematyki żebyś umiała przeliczyć na co cię stać, a gdzie można zaoszczędzić :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a u mnie
U nas jest tak , że puki co pracuje tylko narzeczony i zarabia różnie (od 2,5tys do 4,5tys) i czasem też pod koniec miesiąca żyjemy już na drobniakach. Wynajmujemy mieszkanie, które miesięcznie pochłania ok. 1000zł, mamy prawie półtoraroczne dziecko (więc też ubranka, pieluchy, mleko) ... ale stać nas na małe luksusy np. ja chodzę na solarium a narzeczony na siłownię, co miesiąc kupujemy sobie kilka nowych ubrań, często bierzemy małą do Aquaparku,a ja średnio raz na dwa miesiące idę sobie do fryzjera :) I trochę udaje nam się czasem zaoszczędzić (za rok wybieramy się na zagraniczne wakacje), ale to tylko w te miesiące kiedy wypłata jest większa. Jeśli chodzi o produkty spożywcze to kupujemy raczej te ze średniej półki. Za rok ja wracam do pracy więc sytuacja finansowa jeszcze się poprawi :) Aha ... nie mamy samochodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja z zona mieszkamy tez w wynajmowanym (kawalerka na Mokotowie, 1100 z rachunkami), nie mamy dziecka (jeszcze), oboje pracujemy, do tego ja studiuje zaocznie (5k/rok,). Od ponad roku robimy okladny budzet, zapisujemy wszystkie wydane pieniadze, z podzialem na kategorie (jedzenie, samochod, kosmetyki, mieszkanie, okolicznosci, ubrania i jakas rezerwa). Staramy sie przestrzegac zalozn, i jesli wydamy wiecej np na samochod to oszczedzamy na innych rzeczach - miesieczne wydatki to ok 2500 do 3000 (plus moje studia, wiec srednio 3000-3500). Przy dziecku byloby wiecej, ale najpierw musimy mieszkanie kupic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha - staramy sie jak najwiecej oszczedzac, to co oszczedzimy wrzucamy na osobne konto oszczednociowe, z celem na mieszkanie (tzn na czesc, a na reszte kredyt), miesiecznie oszczedzamy 4-5k. Robimy ot tak ze ozna przelewa cala swoja pensje na oszczednosciowe, a zyjemy za moje (zarabiam troche mniej) - a czesto i z moich udaje sie cos oszczedzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×