Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pietruszka od pietaszka

do tych ktorzy sa w 2 letnim zwiazku i nie tylko

Polecane posty

Gość pietruszka od pietaszka

mam 21 lat moj facet ma 23 jestesmy ze soba 2 lata pirwszy rok znajomosci minal cudownie zajmne poznawanie sie ze soba nie zapomniane piekne chwile wszyztko takie inne i wzajemna fascynacja ale teraz jest do niczego ! jak sie spotykamy to zawsze jest tak samo ja sie juz nie cisze tak jak kiedys nie mam tych motyli w brzuuchu tego dreszczyku jak z soba rozmiawiamy to sie czuje jakbym gadala ze zwykla osoba spotkana w autobusie,zawsze jak sie calaowlaalm to juz odplywlalam i mialam ochote na wiecej wiecej i wieej nie moglam si opanowac a teraz wogole mi to nie sprawia przyjemnosci jakbym si z psem calaowala,seks byl kiesy cudowny eraz nawet go nie czuje nikt z obojga stron sie nie stara w trakcie niego jest tak z moglaabym w tym czasie tv ogladac akiedys to bylo cos prawie zawsze orgazam i wogole echhh zle sie z tym czuje i mysle ze on tez to czuje bo widze po nim wiec to nie tylko moje takie odczucia Czasami sobie mysle jeszu to jzu koniec ja go nie kocham ale jzu po jednym dniu tesknie i go potzrebuje ale kiedy juz sie widzimy to mam ochote uciec niby cos slyszlam ze po 2 latach wygasa magia te hormony miedzy ludzmi i jest zle nie wiem czy to takic zasowy kryzys czy tak zawsze coraz czesciej sie z nim kloce i ma go doscc JAK POWROCIC DO TYCH PIEKNYCH CHWIL I WZAJEMNGO ZAKOCHANIA;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poznać kogoś nowego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem w piecioletnim
zwiazku i wszystko jest juz codziennoscia, to juz jest chyba przyzwyczajenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajko i kokosz
niestety te chwile sa tylko na poczatku, i to jest wlasnie choojowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem cos o tym o tej monotonii nic nie cieszy tak jak kiedys chcesz sie z nim widziec ale jak juz sie z nim widzisz to chcesz uciakac wiesz co polecam rozlake na jakis czas np choc na 2 tyg wyjedz do rodziny odpocznij zatesknisz docenisz a po powrocie bedzie napewno choc trochce inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pietruszka od pietaszka
jezu ja sie go z jdnej strony boje stracicic bo to z nim wszytko bylo 1 wszy raz i ma do takeigo czegos sentymnt al teraz to ja nie wim jak sie widzimy czy go za reke zlapac czy ucic on jest dla mnie obcy i wkurwia mnie no nie wiem myslalm ze wspolny eeknd nm dobrze zobi pojchalismy nad piekne miejsce paza w ogrodku itp zyc az sie chcialo ale czulam sie jak za kare by mnie tam wsadzono z obcym typem seks okropny i wszyko jezu jeszcze jsc z nim musialm ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cooookie
ja jestem w dwuletnim zwiazku i owszem,jest inaczej niz na poczatku,ale rzekłabym,że nawet lepiej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pietruszka od pietaszka
ajj cookie a co jest lepeij i co zrobic by bylo lepiej;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cooookie
ale my mieliśmy burzliwie na samym początku,moze to nas jakos scementowało. Nie wiem co Ci doradzic, myśle ze chyba faktycznie tylko rozłaka moze pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jxfb
Coookie - chyba mialam podobnie do Ciebie. Jestem w 3 letnim zwiazku i mysle,ze tez moge powiedziec, ze na poczatku bylo gorzej niz teraz. Tzn pierwszy rok byl boski, tak po 1,5 roku zaczely sie klotnie, problemy, rozstanie, potem powrot i od tamtej pory jest lepiej. Chyba musielismy sie dotrzec. Teraz klocimy sie znacznie mnie i w ogole czuje sie szczesliwsza niz kiedys:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lampucerka
rzuc gnoja i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi sie zdaje ze tylko rozlaka moze Wam cos dac wyjedz gdzies do rodziny lub znajomych SAMA choc na 2 tyg przemyslisz wszystko zatesknisz wrocisz i bedziesz wiedziec co robic dalej czy jest ci bez niego lepiej czy jednak bardzo tesknilas i znow bedziesz mogla sie Nim cieszyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość laleczka25
wydaje mi sie, ze to wcale nie byla milosc tylko fascynacja... przerabialam kilka zwiazkow i przewaznie konczylo sie tak jak i u Ciebie, wypalilalismy sie... teraz tez jestem w zwiazku juz jakis czas, od 10 miesiecy mieszkamy razem, motylki zniknely ale jednak zostalo cos, cos co sprawia, ze wszystko co robie robie z mysla o Nim - kupujac nowy ciuch, robiac obiad czy planujac wakacje. Czuje, ze to jest wlasnie milosc, kazdy kolejny dzien coraz mocniej upewnia mnie w tym ze to z Nim chce spedzic swoje zycie. Mysle, ze powinniscie sobie dac troche czasu, wyjechac, przekonac sie czy lepiej Wam bez siebie czy jednak razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×