Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość umierajaca z rozpaczy.

Czy ja jestem jakas nienormalna

Polecane posty

Gość umierajaca z rozpaczy.

Rozstałam się z facetem... I najbardziej boli mnie to, że on być może flirtuje już z kimś innym, śpi z kimś w tym samym łóżku, w którym jeszcze kilka dni temu spałam ja... Powiedzcie czy ja jestem chora skoro bardziej mnie boli to, że bedzie z kimś innym niż to, że go wiecej nie zobaczę... ;( Nie mam już po co życ 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też tak miałam jak zerwałam z chłopakiem, nie mogłam tego przeżyć.Teraz znowu jesteśmy razem i jak jakaś sie do niego zbliży zabiję:)najpierw ją potem jego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pffffffddd
zyj swoim zyciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umierajaca z rozpaczy.
Nie mogę zrozumieć jak on mógł to zrobić... Kłóciliśmy się owszem, ale w życiu się nie spodziewałam że to się tak zakończy... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umierajaca z rozpaczy.
TellMeWhy => jak długo nie byliscie razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KamilGKS
cos o tym wiem... wiesz jestem chyba taki jak ty po rozstaniu mam dola ale najbardziej mnie boli ze moja byla bedzie z innym bedzie siedzial u niej tak jak ja siedzialem beda ,lezec' w tym samym lozku w ktorym ja bylem...jej mama bedzie mu dawac obiady tak jak mi to jest najgorsze...a jak beda sie razem bawic na disco tak dobrze jak ona bawila sie ze mna?znam ten problem...daj mi swoje gg to popiszemy i razem bedzie nam latwiej mam taka sama sytuacje....pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MoIM OkiEm .
kochasz go dalej koniec kropka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aż miesiąc, nie wiem miałam jakiś gorszy dzień i zerwałam, ale uświadomiłam sobie bardzo szybko że jeśli nie On to żaden.Oczywiście miałam do niego pretensje.Do związku wdarła się nuda i było jakoś tak byle jak, ale wszystko sobie wyjaśniliśmy i jest super.Jesteśmy razem rok i 4 miechy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umierajaca z rozpaczy.
Wybacz, ale nie chcę pisac na gg :) Wiem, że za jakiś czas znienawidzę go że tak postąpił, właściwie to nie mam nawet pewności czy on w ogóle kogokolwiek podrywa, ale moja wyobraźnia jest o tym przekonana i nie potrafię sobie z tym poradzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MoIM OkiEm .
No właśnie czasem ta nuda usypia uczucie, które budzi się dopiero w stanie zagrozenia, gdy już może być za późno..ale nie musi. Taka separacja otwiera oczy i pokazuje nam czego naprawdę chcemy, a ty ewidentnie jestes o niego zazdrosna:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KamilGKS
oki czaje....mowie ci jestesmy bardzo podobni ja mam tak samo...moze ona siedzi w domu i nic nie robi ale ja sobie cos kminie w bani ze ma juz nowego....ajjj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umierajaca z rozpaczy.
Kocham go pewnie, rano chciał się chyba pogodzić, ale byłam niemiła, bo chciałam żeby mu było przykro, a teraz wydaje mi się, że się tak szybko pocieszył... Jezuuu, nie zniosę tego 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lo jezusicku
przejdzie Ci..mi przeszlo po pol roku...nawet nie jestem ciekawa co u niego slychac,a tym bardziej z kim spi.Czas jest najlepszym lekarstwem, a tymczasem szukaj towarzystwa innych,baw sie,zajmij sie czyms ciekawym.Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umierajaca z rozpaczy.
tylko, że ja ani przez chwilę nie wątpiłam w to, że go kocham... on kieruj sie jakąs urażona dumą, sfochowałam się bez sensu, a on chciał mnie za to ukarać i tak sie dalej potoczyło... A jutro jak sie odezwie to nie będe potrafiła mu uwierzyć, ze nic sie nie stało...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×