Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

misiaczka21

i jedziemy z kawałami -

Polecane posty

Gość d.green
Żona funkcjonariusza służby prewencyjnej zażyczyła sobie na rocznicę ślubu buty z krokodyla, więc ten wybrał się do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy: - Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem krokodyla. Wyskoczyłem z krzaków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz, pała, gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i... - No i co? - Nic. Bez butów był, skurwysyn! nie wiem, co mnie w nim śmieszy, ale kwiczę od wczoraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dajesz misia:) zgodnie z życzeniem : Chlopczyk jedzie rowerem po chodniku. - Jedz plosto, lowelku. Dojezdza do przejscia dla pieszych. - Lowelku, stój. - Taki duzy chlopiec, a nie umie wymawiac "r" - mówi idaca chodnikiem pani. - spier***aj, stara kur*o! A ty lowelku jedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wchodzi do fryzjera baba z 3 wlosami na głowie siada i pado -prosze mi zrobic pięknego warkocza(fryzjerka grzecznie zaczela robic warkocza) ale nagle jeden włos sie urwał -oj przepraszam ale niestety teraz nie zrobie pani warkocza bo jeden włos sie urwal -no trudno to prosze koka(to robi jej tego koka) nagle zaś sie jeden wlos urwał -bardzo mi przykro ale zpstał pani ostatni tylko jeden wlos... klientka wstaje oburzona... -NO CUŻ JESTEM ZMUSZONA IŚĆ W ROZPUSZCZONYCH...!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja uzywam wody a nie mydla
Biegnie myszka po lesie i spotyka łosia. Podbiega do niego od tyłu, patrzy i szepcze: - Niesamowite! Podbiega z przodu, patrzy i szepcze: - Niepojęte! Znowu obiega łosia, patrzy od tyłu i szepcze: - Niesamowite! I ponownie biegiem dookoła łosia. Patrzy od przodu i szepcze: - Niepojęte! I tak kilka razy. Łoś zdziwiony pyta myszkę: - O co Ci chodzi myszko? - Patrzę na Ciebie łosiu i nijak nie mogę zrozumieć: z takimi jajcami, a takie rogi?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozmawiają dwie babcie: pani Ta dzisiejsza młodzież -jak to sie nosi: podarte spodnie w nosie agrawki , mówie pani szkoda gadać !! na to druga: pani! to jeszcze nic wczoraj podsłuchałam rozmowe w windzie chłopaka i dziewczyny : "wykręć żarówkę ,to wezmę do buzi"-pani! normalnie szkło wpiepszają!!! Jasiu i Krzys podchodza do babci : -Babciu czy ty mozesz miec dzieci? -nie wnuczki moje kochane nie moge ,usmiecha sie babcia Jas do Krzysia: -widzisz mowilem ci ze babcia jest samcem Żona otwiera drzwi, a tam mąż stoi z owcą pod pachą i mówi: - To jest ta świnia którą posuwam! Na to żona: - Ty idioto! To nie świnia tylko owca! - Zamknij się do owcy mówiłem!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy - "Ala ma kota". Nawrót i pytanie do klasy: - Co ja napisałam? Martwota i przerażenie. Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony: - No..., no... Jasiu? Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi. - Ale ma dupę! - mówi Jaś. - Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia. Jasio też wściekły, siadając odwrócił się do tyłu, do dyrektora: - Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień przed wizytacją w szkole pani mówi do dziewczynek: -Dziewczynki, jak Jasiu powie coś głupiego to spuście główki i wyjdźcie. Dzień wizytacji, wizytatorka pyta Jasia: -Jasiu co nowego budują w Warszawie? Jasiu odpowiada: -Jak to co? Burdel! Dziewczynki spuszczają głowy i wychodzą. Jasiu na to: -Gdzie kurwy, dopiero fundamenty wylewają!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasiu ma 10 lat i jeszcze ani razu w życiu się nie odezwał. Pewnego razu przy obiedzie: - A gdzie mój kompocik? Cała rodzina: - Jasiu, w końcu się odezwałeś! Czemu nic nie mówiłeś przez całe życie? - Bo zawsze był kompocik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Idzie pijak po chodniku i potyka się o drzewo i mówi: - Przepraszam pana bardzo. Na drugi dzień znów potyka się o drzewo i mówi: - Przepraszam pana bardzo. Na następny dzień usiadł sobie na ławce i mówi: - Poczekam, aż ta cholera przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mama pyta Jasia: -Jasiu dlaczego nie bawisz się już z Kaziem? -Mamo, a czy ty byś chciała się kolegować z kimś kto pali, pije przeklina? -Nie Jasiu. -No widzisz, Kaziu też nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kukułka...
Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi kolezankami. Powiedziałam mojemu mężowi, ze wrócę o północy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wroce ani minuty pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale. impreza byla cudowna! Drinki, balety, znow drinki, znow balety, i jeszcze więcej drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie.. Kiedy wrociłam do domu była 3 nad ranem. Wchodze do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wscieklą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowalam, ze moj maz się obudzi przy tym kukaniu, dokonczyłam sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaz pijana w cztery d**, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z męzem... Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha .Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, ze o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaaak A dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O k****!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobra to tera szukomy o blondynkach zapraszam :-) Jadą dwie blondynki pociągiem. Jedna mówi do drugiej: - Patrz, jaki piękny las. Na to druga: - Nie widzę, bo mi drzewa zasłaniają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wchodzi facet do domu i krzyczy w drzwiach: -Stara wygrałem w totka! Żona siedzi przy stole i szlocha. -Co płaczesz kobieto?! Wygrałem milion w totka. -Mama umarła! - krzyczy małżonka. -O ja pier** KUMULACJA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×