Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nadwrażliwa aż za bardzo

Jestem nadwrażliwa, kocham za bardzo...

Polecane posty

Gość ribu
JAK SIE Z TEGO WYLECZYC ?? JESLI SIE SAMEMU NIE POTRAFI?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
psycholog to nic strasznego, można się wybrać, to są fachowcy powinni pomóc nawet w takiej sytuacji jak ta, radze się wybrać jeżeli problem jest duzy głowa do góry:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ribu
ja przez to moge stracic swojego kochanego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość morffffina
Hmmm...witaj Autorko. powiem tak, mam dokładnie to samo. Z tym, że ja przeżywam to już od kilku lat i doszłam do pewnych wniosków. Na pewno związane jest to z Twoim poczuciem własnej wartości, gdyby nie to, nie czułabys się zagrożona. Musisz nad tym pracować..... Znajdź jakieś hobby, pójdź na basen, na aerobic, zajmij sobie czas czymkolwiek - sama lub z koleżankami. To pomaga, naprawdę. Odnajdziesz siebie w swoim życiu a to najważniejsze. Bo teraz?wiesz jak to wygląda? skupiasz się na zyciu Twojego chłopaka, zamiast na swoim. To on stał sie Panem Twojego życia. to on nim myslisz, zamiast zastanwoic sie :"co ja mogłabym zrobic dzis dla siebie?" Pracuj nad tym, bo ja o mały włos nie straciłam swojego narzeczonego. Przez moją zazdrość, podejrzenia on zerwał kontakty z przyjaciółmi. Twierdził, ze dla mojego spokoju. I to był błą. bo ja wcale nie poczułam sie spokojniejsza, a wiele straciłam w jego oczach. Teraz od długiego czasu próbuję to uratowac. Dzięki Boggu dał mi szanse. Nie strac tego co masz. przede wszystkim skup sie na sobie, zajmij czyms czas, znajdź pasję. Wtedy i on dostrzeze Ciebie, zobaczysz:) Mam jedno pytanie, wybacz bezpośredniość. Czy pochodzi może z rodziny dysfunkcyjnej? alkoholowej, rozbitej, itp? bo to bardzo czesto skutek właśnie wartosci wyniesionych z domu ...niestety....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beatixxxe
do autorki i kilku innych osob tutaj-----mam tak samo. Z tym, ze nie jestem zadrosna o kumpli, z ktorymi chodzi na piwo natomiast podejrzliwa w stosunku do niego i czesto sie zdarza, ze mu nie ufam. Moze dlatego ze przylapalam go kilka razy na klamstwie. Najbardziej zlosci mnie to, ze nie okazuje caly czas tak samo swoich uczuc do mnie. Gdy tylko nie odzywa sie dluzej, rozladuje mu sie komorka albo jest mniej wylewny- bardzo mnie to irytuje i zaczynam sobie wyobrazac rozne dziwne historie, nie potrafie sie tego pozbyc, to jest meczace bardzo. Nielatwo jest miec taki charakter. Z drugiej strony jednak jak sie naslucham tych wszystkich opowiesci o facetach...czesto takie zachowania wlasnie, ktore budza nasze podejrzenia nie sa bez przyczyny... a pozniej okazuje sie ze jednak mialysmy racje...eh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martishaaaaaaaaaaa
ja przezywam strach o strate nie tylko swojego chlopaka(obecnie nie mam), ale nawet o kolezanke! mam cos w sobie, co pozwala mi myslec ze nawet moj najdrobniejszy gest, ruch przekresli nasza przyjazn. Jesli chodzi o facetow, gdy tylko kogos poznam, po pierwszej randce, nawet gdy ona wypadla super to ja i tak sie boje, ze on nie zadzwoni, ze nic z tego nie bedzie itp. Zawsze w sobie doszukuje sie wad, mimo ze (nie chwalac sie) jestem ladna i madra dziewczyna. Ogolnie mam poczucie, ze nikt mnie nie zechce i kazdy predzej czy pozniej zostawi. Ja wiem, czemu tak jest - moj ojciec zostawil mnie, zanim sie jeszcze urodzilam, nawet nie wiem jak wyglada, nigdy w zyciu go nie widzialam. Czy jest na to jakies lekarstwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oli94
zazdrosc, czyli brak zaufania odczowajä osoby ktore same zdradzajä a innym nie pozwolä zdradzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×