Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kamilka77785

jak??

Polecane posty

Gość kamilka77785

siedzę w domku chora z dzieckiem 4 letnim dzwoni tata i mówi czy mógłby zabrać córkę do siebie ja że jest chora i nie bardzo po rozmowie doszliśmy do wniosku że ok ale tylko na pół godziny i ani chwili dłużej zgodził się przyjechał nie przeszkadzałam im poszłam sobie robić obiad i takie tam po jakim dłuższym czasie niż pół godziny podeszłam do niego i dyskretnie powiedziałam żeby się zabrał i pożegnał się z córką (dodam że nie jestem z nim od urodzenia dziecka i nigdy nie zabraniałam mu widywać się albo coś w tym stylu, zawsze czas był ustalany z góry i było ok) a on wstał i powiedział że cytuje Córeczko muszę iść bo mama mnie wygania! zirytowałam się powiedziałam że żałuje że mu pozwoliłam przyjechać bo przeważnie zabiera ją do siebie, nie bywa u nas wcale. powiedziałam bo troche się wkurzyłam choć staram się sprawy miedzy nami załatwiać poza obszarem córki powiedziałam żeby nie nastawiał dziecka przeciwko mnie! a teraz tak sobie siedzę i myślę że jak on tak może i coraz bardziej boje się dawać mu naszej córki, nie chce tłumaczyć jej na razie sytuacji dlaczego nie ma rodziny pełnej, bo tego nie zrozumie teraz. a ona wyciąga przy niej takie kwestie że samoistnie mała zacznie pytać o te sprawy a jak wytłumaczyć 4 latkowi że tatuś jak sie dowiedział że mamusia jest z tobą w brzuszku to powiedział że nas nie kocha i nie bedzie zakładał z nami rodziny. a jak się urodziłaś i dorastałaś to powiedział że będzie się z tobą widywać kiedy mu będzie podobało. przykre to bo to boli mnie takie olewanie mojego dziecka a jak ona zrozumie że to że go nie ma to wynika tylko i wyłącznie z tego że on nie chce z nią być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cenzorka najlepsza
wiesz,w koncu to tata i niech sam zdecyduje ile chce posiedziec Z dzieckiem.Nie wyobrazam sobie bym mogla wyznaczac czas mezowi na odiwedziny corki,toz to kara dla dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilka77785
ale my nie jesteśmy ze sobą i chyba musimy ustalić że jak ją bierze to o której ją odprowadzi itd i to że przyszedł też ustaliliśmy wcześniej ja jestem chora i powiedziała mu że niezręcznie będę sie czuć po za tym jak wszedł powiedział z marszu zrób mi kawę! a ja że słucham chyba sie przesłyszałam i nic. żałuje bo nie powinnam była się zgodzić jak ją bierze to luz ma przyprowadzić o tej i o tej i sam wie o której ma wstać ją ubrać i przyprowadzić my jesteśmy dla siebie obcymi ludźmi chora jestem to powinien to uszanować że się zgodziłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×