Gość misticas Napisano Październik 7, 2008 " Chciałam byc dobra, chciałam byc pomocna, chciałam byc potrzebna. Ludzie podeptali mnie... urwali moje skrzydła i odtrącili... Wcisneli na głowe ciernie i opluli. Przeklęli i szydzili. A ja wstałam, podniosłam głowe i spojrzałam na nich. I usmiechnęłam się. Bo byc człowiekiem, to znaczy cierpiec. To znaczy smucic sie i płakac. Ale to znaczy też byc miłosiernym. I wybaczac. Bo przeciez... nie ma złych ludzi. Są tylko tacy, którzy nie potrafią widziec swoim sercem i duszą. " myslicie ze to dobry poczatek książki? książki o życiu, umieraniu i nadziei... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach