Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nunsush

Kilka pytań o koty

Polecane posty

Gość nunsush

1. Mój chłopak ma sąsiadów którzy mają 2 kotki (samice). Są chude i niewysterylizowane, generalnie to słabo o nie dbają. Jedna jest córką drugiej. Starsza CIĄGLE miauczy, non stop. A ostatnio dowiedzialam się że ZJADŁA INNEGO kota - małego kotka który urodził się kotce innych sasiadow i do tego często zjada swoje kociaki. Rodzice mojego chłopaka są oburzeni, że takie agresywne te koty (a nie są, do mnie się łaszą i przytulają), a dla mnie to jest bardzo nienaturalne - żeby kot zjadł innego kota?! Rozumiem polowanie na myszy czy ptaki, ale inne koty?! Dodam że gdy tam jestem, kupuję im jedzenie i je dokarmiam ale więcej nie mogę zrobić. Pytanie - z jakich powodów kotka zjadła kociaka innej kotki oraz swoje własne kociaki? 2. Ja mam 3 kotki (samice). Dwie młodsze są z jednego miotu od innej kotki i gdy znalazły się u nas w domu - starsza kotka miała 2 lata. Wszystkie są wysterylizowane, niestety nie tolerują się. Młodsze atakują starszą i na odwrót. Musimy umieszczać je w róznych pomieszczeniach, bo inaczej jest wojna, drapanie, wrzaski, warczenie. Da się coś zrobić aby się zaprzyjaźniły? 3. Jedna z młodszych kotek sika jak kocur - podchodzi do ściany, zadziera ogon i sika. Jak ją tego oduczyć? (a na marginesie - czy to nie dziwne że kotka sika w taki sposob?) Klaskanie, hałasowanie i krzyki nic nie dały (bić jej nie będę, z góry uprzedzam, jesli ktoś chce doradzić klapsa). 4. U jednej z młodszych kotek wyczułam guza po lewej stronie krtani, jest raczej miękki, ale jej to nie boli, nie reaguje na dotykanie jej tam, na naciskanie go, poza tym jest "żywa", radosna ma apetyt itd. Na początku sądziłam że to ślinianki, bo miala z nimi kłopot kiedyś starsza kotka, ale wtedy była apatyczna, własciwie "lała się przez ręce", dopiero weterynarz pomógł. Z tą tez pojadę do lekarza, ale czy może orientujecie się co to może być?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość później ci odpisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze gazety jakieś
hmhm co do 1.: Ciężkie pytanie - ale pomyśl sobie że to tylko koty, ludzie się zabijają na wzajem a ponoc maja rozum, sumienie, silna wola itp, niby mądrzejsi, a zachowują sie gorzej...poza tym wg mnie wszystko rozchodzi się o wychowanie, akceptacje tych kotów i o to że się o nie [po prostu nie dba. no bo pomyśl - człowiek jak jest źle wychowany, nie ma wsparcia itd, jest patologia w rodzinie, nikt mu nie dawał przykładu jak ma robic................i analogicznie....kot też potrzebuje miłości zrozumienia pogłaskania rozmawiania itp. Miauczą bo sie czują samotnie, przecież to nie są zabawki....widzisz... Ciebie polubiły bo jesteś dla nich dobra, łaszą się do Ciebie, i to świadczy o tym że nie są strasznie dzikie, bo inaczej uciekały by....one potrzebuja troszke zainteresowania... co do pyt.2 hm ciężka sprawa...mój kot który ma 15 lat zawsze ciężko przyzwyczajał się do nowych kotów....ewentualnie jak same przyszły to w miare tolerował, kotki lepiej traktował, a jak były to koty przygarnięte, ale takie które same do nas nie przyszły to wtedy było gorzej;P w każdym razie na początku fuczenie, uiciekanie ale po jakimś czasie zawsze się przyzwyczajał w końcu:) może to nie miłośc od razu, ale tolerancja, zcasem nawet zaczeły spac obok siebie itp, jednak hierarchia co do jedzenia zawsze była;P On musiał jesc pioerwszy hehe bo inaczej przeganiał więc tamte sie dostoowały:) Wiec hmmm cieżko powiedziec cokolwiek bo nie znam twoich kotków w każdym razie powinny się pomalutu zacząc tolerowac....moze jakieś wspólne zabawy ...współne głaskania, karmienie jednocześnie z miskami obok siebie...moze skropic walerianka dane miejsce, i sie zaczną razem do tego przymilac:) 3. Co z tym zrobic to za bardzo nie wiem ale wydaje mi się że to zachowanie wynika z tego o co pytałaś w 2. czyli że koty nie tolerują się za bardzo, więc ona zaznacza swoje terytorium, że ona jest najważniejsza itp, może też jest zazdrosna o inne koty, Ja ci za wiele nie pomoge w sensie że nie dam konkretnych wskazówek, w każdym razie pisze to co wiem z obserwacji,:) Może powinnaś kupic jakies gazetki gdzie są rady psychologa itp albo poszperac w necie...np co zrobic odnoście tego sikania itp....na pewno da sie to jakos rozwiązac:) co do pyt.4 idź koniecznie do weterynarza myśle że to nic groźnego, ponieważ mój kot właśnie też miał takie guzki, które zaczęły rosnąc, ale okazało się to niegroźne( ogólnie dobrze się czuł był zdrowy itp) ale trzeba to wyciąc...nie można z tym czekac za bardzo, bo jak np urosną te guzy to byc może nie będzie można ich wyciąc:/ i wtedy może byc groźne.... Powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×