Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość chyba mam problem11111111

SERCE MAM W KAWAŁKACH..

Polecane posty

Gość chyba mam problem11111111

Wiem, ze moj topic nie bedzie w zaden sposob odkrywczy, ale po prostu nie daje juz rady, potrzebuje sie wygadac. Jestem normalna dziewczyna, dosc przecietna, mam swoje zainteresowania, poczucie humoru, jestem inteligentna, a jednak sama i sama. Nie liczac malych epizodow nie mialam nikogo. Ostatnio uslyszalam od znajomego ze jestem fajna, spontaniczna, zabawna... Czasem slyszalam ze jestem ladna itp. Na ulicy czasem jakis facet zwroci na mnie uwage. Ale i tak jakby cos we mni siedzi i nie pozwalaa mi byc szczesliwa... Jesli juz w kims sie zakocham, to nieszczesliwie. zawsze. Nie mam juz sily, chce byc szczesliwa, tylko nie wiem jak to zrobic;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no dobra a ile masz lat
?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie. Ile lat? Albo masz minę jak prima balerina, albo tracisz przy poznaniu, albo nie bujasz się w miejscach gdzie można kogoś poznać. Albo po prostu jeszcze się nie trafiło. Nie ma cudów, na wszystko przyjdzie czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba mam problem11111111
20...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba mam problem11111111
no trace przy poznaniu czyli np. jak mozna stracic? moze nie wiem, moze zachowuje sie jak jakas desperatka kurde nie wiem:O fakt ze nie bujam sie tez za bardzo po miejscach gdzie mozna kogos spotkac.. ale ten koles, ktory mi powiedzial te mile slowa zna mnie juz jakis czas. a np. poznalam wielu facetow przez neta i za kazdym razem klapa. nawet jesli randka byla udana, ktorys mi sie spodobal, nawet jesli cos im wydawalo sie pasowac WE MNIE, to potem wkrotce przestawalo. ech:O moze jestem jakas nienormalna nic nie obczajam;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martwy duch
zatem masz jakieś 4-5 lat na to żeby przegrać życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba mam problem11111111
na pierwszej randce nigdy nie połykam. Może to to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczęsliwe serduszko
ładna stopka, tzn. text....uśmiechaj sie ,,to pomaga, mój kochany kumpel mi o tym zawsze przypominał... teraz kiedy sie usmiecham tylko o nim mysle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba mam problem11111111
ale w czym ma mi pomoc usmiechanie sie, usmiecham sie do ludzi ktorych poznaje, potrafie sie usmiechnac do sprzedawcy w mcdonald's i do innych obcych nie wiem;/ co jest nie tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczęsliwe serduszko
może uśmiechasz sie nieszczerze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niektórzy ludzie nie wzbudzają specjalnej sympatii, wyczuwa się instynktownie min. tą desperację. Uśmiech zawsze zjednuje ludzie:) Może Twój wygląd odstrasza? Może jesteś mało kobieca? Spójrz na siebie obiektywnie, chociaż spróbuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba mam problem11111111
taa, a moze krzywo patrze, a moze oko mi leci na bok;/ nie no to juz jest dziwne pytanie Boshhh jak nieszczerze;/ usmiecham sie wtedy kiedy ktos jest dla mnie mily czy ja chce byc po prostu mila dla kogos ... kiedy mam ochote.. nie mialabym celu w tym zeby sie usmiechac nieszczerze, zreszta nawet nie umiem;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No bo rozumiem chodzi o związki damsko-męskie. Tak więc oczywiste, że jak kobieta nie pociąga mężczyzny i na odwrót to się ze sobą nie połączą. Może jesteś dobrą kumpelką i to wszystko. Albo przemawia przez Ciebie desperacja? Albo gadasz o swoich niepowodzeniach? Albo mówisz o chłopakach, którzy Ci się podobają? Albo zaczynasz planować wspólne życie? ;) Jest mnóstwo powodów, dla których ludzie jednak nie są ze sobą. Ty nie patrzysz na to obiektywnie i tyle. Napisać Ci coś i się oburzasz. To też o Tobie najlepiej nie świadczy. Może jesteś zadufana w sobie? Albo agresywna? Nie znamy Cię, więc nie napiszemy Ci co z Tobą jest nie tak. Zamiast siedzieć tu i pytać obcych ludzi wyjdź ze znajomymi na piwo, rozkręć się, wyluzuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba mam problem11111111
ale wlasnie dlatego nie rozumiem, czemu nie moge sobie nikogo znalezc, skoro jestem lubiana, akceptowana, kiedys mialam z tym problem ale potem zmienilo sie srodowisko i zmienilo sie wszystko. na studiach poznalam fajnych ludzi, ktorym zalezy na znajomosci ze mna tak samo jak mi na nich.. z ogolniaka tez mam paru przyjaciol, lubilo mnie wielu nauczycieli, teraz paru wykladowcow, nie jestem aspoleczna czy cos w ten desen;/ malo kobieca byc moze, ale mimo ze najczesciej nosze spodnie staram sie zawsze miec jakas ladna apaszke, chustke, jakis szaliczek, ladniejsze kolczyki itp... mysle ze ubieram sie tez nienajgorzej, ale nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczęsliwe serduszko
nawet Cie o to nie podejrzewam..pewnie uśmiech masz mily....w czym problem? serce pozbieraj i w drogę....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba mam problem11111111
ale sie oburzam.. no sorry , ale jak ktos mi mowi ze sie usmiecham nieszczerze to chyba ciezko sie nie oburzyc? moje zachowania nie sa obliczone na znalezienie faceta na zasadzie: usmiechne sie do tego sprzedawcy hot-dogow, to moze bedzie moj:O no prosze was.. usmiecham sie jak kazdy przecietny czlowiek-kiedy mam powod i kiedy mam po prostu ochote sie usmiechnac, tak samo wtedy jak mam ochote poplakac. wydaje mi sie ze nie jestem sztuczna. moze sie myle, ale skoro sa ludzie ktorzy mnie lubia i cenia, i ja o tym mowie, to czy to znaczy ze jestem zadufana w sobie? po prostu naswietlam sytuacje, ze nie jestem typem, ktory siedzi w domu i pyka tylko na necie... spotykam sie nieraz ze znajomymi, z przyjaciolmi, czasem pojde na dyskoteke.. bawie sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ok, tylko zauważ, że my Cię nie znamy i nie wiemy czy jesteś wyrachowaną suką czy miłą dziewczynką w kapcioszkach ;) Wiesz, dobre jest stwierdzenie, że widocznie nie przyszła Twoja kolej ;) Albo masz wygórowane wymagania? Może ktoś się szaleńczo w Tobie zakochał, ale myśli, że nie ma u Ciebie szans, bo go traktujesz jak kumpla, a nie chce stracić Twojej przyjaźni? Ja miałam taką sytuację, mój kolega po pewnym czasie stwierdził, że nawet do mnie nie startował, bo "za wysokie progi na jego nogi"... Może u Ciebie podobnie? Może grasz niedostępną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczęsliwe serduszko
1111111111111, wiesz, mnie tez kiedyś ten problem dotyczył. gdy znajomi chcieli gdzies mnie wyciągnac, zawsze mialam coś ważniejszego...potem wszyscy zaczeli myslec że ich olewam,,ale tak nie bylo,kiedyś udalo mi się przełamać..a potem żałowalam, nie bylam sobą, dyskoteka to nie bylo to... po jakimś czasie zrozumiałam ze nic na sile, poznalam fajnych ludzi w kregu moich zainteresowań i było super. wszystko ma swoj czas i miejsce..trzymam kciuki i pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba mam problem11111111
no ja moge powiedziec ze z dwojga tych okreslen to raczej dziewczynka w kapcioszkach, tylko z sercem na dloni, co faceci wykorzystuja (ci ktorych znalam;/ i z kotrymi mialam do czynienia) choc wiem ze ze popelnilam wiele bledow w kontatkach z nimi, tzn za szybko pokazywalam ze mi zalezy np.;/ ale teraz nikogusienko na horyzoncie i boje sie ze nie bede miala okazji juz nawet naprawic swoich bledow i ze w ogole zycie spedze samaa;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj, pamiętaj, że negatywne myślenie napędza negatywne sytuacje. Myśl pozytywnie, świat stoi przed Tobą otworem. Studiujesz, więc masz mnóstwo okazji by kogoś poznać. Jeśli masz znajomych to wyjdź po prostu na dyskotekę. Tam w sumie najłatwiej kogoś poznać. Jeśli nie kręcą Cię takie klimaty to nie wiem, na basen, rolki, czy nawet na zakupy. Najważniejsze byś nie ślęczała w domu, bo do Twoich drzwi raczej miłość nie zapuka (chyba, że listonosz :D). Wyluzuj się, napij się piwa na odwagę. Idź na imprezę. Bądź pewna siebie, ale nie arogancka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba mam problem11111111
ale ja to wszystko robie , nie slecze w domu, ostatnio w domu jestem tylko w godzinach wieczornych i rannych a tak caly dzien poza;/ dzieki mimo to za rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłam w związku przez 5 cudownych lat. Jednak moje szczęście się skończyło i nie mogłam tego zrozumieć i poradzić sobie. Pytałam się czy ma inną, twierdził że nie. Pytałam się czy mnie już nie kocha...też nie to. Powiedział, że nie chce mnie krzywdzić więc odchodzi ( a skrzywdził odchodząc). Nie wiedziałam co robić pisać sms, dzwonić do niego, czy to tak zostawić. Pragnęłam by tylko wrócił. I w koncu wrócił. Wszystko dzięki urokowi u rytualisty perun72@interia.pl po 2 miesiącach oczekiwania powiedział że odejście ode mnie było największym błędem jego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×