Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

iwszystkojasne

Ich dwoje - ja jedna...

Polecane posty

Mam wspaniałego faceta, który przez 5 lat naszego związku zawsze był dla mnie partnerem, przyjacielem i ostoją. Nasz związek zawsze postrzegany był jako idealny, a moje wszyskie przyjaciółki zazdrościłi mi takiego szczęścia. I pewnie dalej wszystko wyglądałoby tak cudownie, gdyby w moim zyciu nie pojawił się ktoś inny. Zanim zaczęłam być ze swoim ówczesnym partnerem poznałam fajnego faceta. Nasza znajomość opierała się przede wszystkim na tym, że w towarzystwie udawaliśmy, że się nie lubimy, kłócilismy się na żarty i ciągle się na siebie obrażalismy, wyznając zasadę \"kto się czubi, ten się lubi\". Jednak od początku oboje wiedzieliśmy jest to coś więcej niż zwykła znajomość. Wtedy ja byłam bardziej przekonana co do moich uczuć niż on i może dlatego do niczego nie doszło. Póżniej on wyjechał, poznał inną kobietę i się z nia związał. Jednak nie na długo.Po jego powrocie z zagranicy znów zaczęliśmi się czesto spotykać, ze względu na to, że jest on dobrym kumplem mojego faceta. I tak jak to się powszechnie mówi: \"historia kołem się toczy\". Im częściej go widzę, tym bardziej mnie do niego ciągnie. On przyznał, że nie jestem mu obojętna, a ja w tym wszystkim nie wiem, co mam robić. Czasem mam ochotę rzucić wszystko, iść za głosem serca i zaryzykować. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie rozstania z moim facetem, który ciągle jest dla mnie taki jak na początku. Boje się, że mogę póżniej gorzko żałować tej decyzji. Co mam robić? Mam w głowie totalny mętlik i jestem mocno zagubiona w całej tej chorej sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ech, nie rob nic głupiego bo naprawde bedziesz załowac, mowie z wlasnego doswiadczenia, zaryzykowalam... potrwalo to moze miesiac, potem to uczucie ze mnie zeszlo, wrocilo cale zaangazowanie do poprzedniego partnera ale odwrotu nie bylo-teraz sie ciesze, z perspektywy czasu wiem, ze przy poprzednim partnerze bardzo bym teraz cierpiala, ale skoro twoj po 5 latach jest wciaz dla ciebie przyjacielem i wsparciem... zrezygnuj z kontaktu z tym drugim najlepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak niepoważnie: Zaproponuj trójkącik tak na poważnie: Masz przerąbane. Choć jeśli obydwaj faceci są tak wspaniali jak mówisz to może spróbuj powiedzieć im co Cię trapi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Kolejna szmata, ktorej ruja nie daje myslec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ankakakakakakakakakakakak
snobka_07 -Ah mam podobną sytuacje do Twojej :( Tylko tym się różnimy że mam męża i 3 letniego synka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Zdradzasz i mam jeszcze z tym problem na KAFE? Gdybym byl mlodszy i szukał dziewczyny to dałbym sobie spokój. Jakie miałbym szanse żeby trafić na uczciwą i wierną dziewczyne w nowym pokoleniu? Nigdy bym się nie ożenił, pukałbym strarsze a potem młodsze. Po co mi związek z dziewczyną, dla której jeśli byłbym dobry, zdradziła by mnie? Jak jestem draniem to za mną wręcz latają. Pokrętne to i fałszywe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DO: aaaaaaaaaaaa Puknąć to ty się możesz w głowę człowieku!!! I nie dość, że masz problemy z psychą to w dodatku z czytaniem ze zrozumieniem (ja tu żadnej zdrady nie widzę). Proponuję wizytę u psychiatry, bo psycholog już ci nie pomoże. Masz chorą głowę. I nie nazywaj mnie szmatą, bo za chwilkę ja przyłatam ci przydemek tego typu!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DO: philozoph Rozważałam juz taka opcję, ale jest to raczej nie możliwe. Gdybym powiedziałam o tym swojemu facetowi, oznaczałoby to zapewne koniec naszego związku. On widzi świat trochę inaczej niz ja. Dla niego wszystko jest o wiele prostrze i napewno widziałby tylko jedno rozwiazanie tej sytuacji. Ale szczere dzieki za radę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
snobka nie wiem co ci powiedziec...każdy zwiazek jest inny, odpowiedz sobie na pytanie czy jestes szczesliwa w obecnym zwiazku i czy przypadkiem nie chodzi o zauroczenie i pociag fizyczny do tego drugiego. bo jesli tak jest to chyba nie warto ryzykowac. Masz sprawdzonego partnera ufasz chcesz to stracic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×