Gość załamana140 Napisano Październik 19, 2008 Mam dość nietypowy problem. Mój mąż unika spotkań z moimi rodzicami. Twierdzi że czuje się tam jak na przesłuchaniu i że nie będzie ich odwiedzał. Mamy córeczkę i chciałabym żeby relacje między dziadkami a wnuczką były utrzymywane. To chyba normalne? Ale mój mąż uważa że nie ma obowiązku tam jeździć i żebym sobie odwiedzała ich sama. Ale ile mogę tłumaczyć że odwiedzam ich sama z córeczką bo mąż jest zmęczony? Nie chcę im mówić prawdy bo bym tylko pogorszyła sytuację. Jest mi bardzo przykro że mąż nie toleruje mojej rodziny i coraz bardziej mnie to dręczy. Próbowałam z nim rozmawiać ale każda rozmowa kończy się kłótnią. Bo on nic nie musi!!! A co ja czuję to już się nie liczy??? Co o tym wszystkim myślicie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach