Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pewien ktośśśś

Czy wrócilibyście do panny która w międzyczasie rozstania pieprzyła sie z innym?

Polecane posty

Gość pewien ktośśśś

aż mnie skręca jak o tym pomyślę :O była moją pierwszą miłością, pare lat ze sobą, gdy poznałem dziewica. a po rozstaniu tak szybko doszło do stosunku z innym :O ale nadal ją kocham...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
analizo, dla ciebie może to nie ma znaczenia, ale dla mnie ma wielkie :O po prostu strasznie się czuję z myślą, że ktoś kto był dla mnie kimś najbardziej wyjątkowym po miesiącu rozstania bez żenady idzie do łóżka z kimś, kogo mówi że nie kocha jest jedynie jej "przyjacielem" :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
do tego powiedziała mi to w sposób, jakby to było nic takiego... ot przespała się :O prawiczek i kropka 1987 właśnie myślę identycznie, nawet miałem jej to powiedzieć że teraz wszystko przepadło i nie ma szans, ale się wstrzymałem. dzisiaj się z nią widzę i zapewne będziemy rozmawiać na spokojnie co dalej. bo pierwsze emocje opadły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość end of road
albo nie byłes az tak wazny albo chce ,żebyś nie był jak chcesz wrócić to będziesz sie musiał z tym pogodzić, ale pewnie się nie pogodzis zjeśłi to tak roztrzasasz, czyli nie ma po co wracać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
ona mi cały czas podkreśla jak ważny jestem i najważniejszy kogo w życiu poznała. usprawiedliwiała sie tym, że pobłądziła to miała być odskocznia po naszych problemach. były jakieś problemy, ale nie takie których nie dało się rozwiązać rozmową i kompromisem, ale dla niej to najłatwiej było chyba zabawić się z innym :O i teraz widzi co traci. albo już straciła :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość end of road
nawet jakby się przespał z wieloma to i tak będzie miał poczucie jakby mu ktoś nasrał do jego prywatnej piaskownicy, ale jełsi ma to spowodować ,że wielka miłosc wróci:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem takiego myslenia:-O a nie przeszkadzało Ci, że nie byla dziewicą zanim wy się poznaliście? Wtedy tez posuwali ją inni faceci i jakoś przeszedłeś nad tym do porzadku dziennego, a jednego kolesia nie możesz przeboleć? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość end of road
przenalizuj grunotwnie 1 wpis "była moją pierwszą miłością, pare lat ze sobą, gdy poznałem dziewica." :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
oczywiście że już jej nie zaufam. mam na oku inną, jeśli uda się wrócić do byłej to tylko po to, żeby ją jeszcze przeruchać. następnie ją rzucę, jak już się ustawię u nowej. to naprawdę nie w moim stylu, ale zachowam sie jak nieczuły skurwiel. ona do tego doprowadziła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
była dziewicą. była miłą, nieśmiałą, zakompleksioną i przez to uroczą dziewczyną. to w niej kochałem. czułem się przy niej jak w raju. teraz się wszystko pozmieniało. bycie przy niej mnie wykańcza psychicznie i nerwowo. zmieniła się nie do poznania. chyba jednak nie mógłbym z nią dalej być :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość end of road
a kto skończył i dlaczego?? naiwnei zakładam że to nie prowokacja aczkolwiek 1 sygnały już są:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoj teść
jednak nie umiem wstawiać tych obrazków:D w kazdym razie odpowiedz brzmi nie, odgrzewane ziemniaki nigdy nie są smaczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
hmm no to tak jak mówiłem, to ja zerwałem z nią po tym jak wydusiłem od niej że miała małą "odskocznię" w czasie gdy się nie widzieliśmy. ale jest możliwość że zejdziemy się jeszcze razem ze sobą, gdyż chcemy tego oboje. dzisiaj się widzimy i porozmawiamy. ale myśl że ona dała innemu w tym krótkim czasie, jak wodziła mnie za nos wykańcza mnie nerwowo. ale ją kocham i nie chciałbym jej stracić. nie wiem co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wez tuy sie zastanow czlowieku co ty chcesz. chcesz do nie wrocic ale wykonczy cie to psychocznie? to po jakiego huja wracasz? uzoz sobie zycie na nowo jak nie mozesz zapomniac o tym co zrobila i bedzie spokoj :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
przeczytaj sobie przedostatnie zdanie mojego ostatniego wpisu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście że już jej nie zaufam. mam na oku inną, jeśli uda się wrócić do byłej to tylko po to, żeby ją jeszcze przeruchać. następnie ją rzucę, jak już się ustawię u nowej. to naprawdę nie w moim stylu, ale zachowam sie jak nieczuły sk**wiel. ona do tego doprowadziła dobrze to teraz odpowiedz na moje pytanie, kochasz ja a chcesz jej zrobic cos takiego? to chyba nie milosc, chyba ze wyprowdzisz mnie z bledu, jakbys ja naprawde kochal zostawilbys ja w spokoju i nie uzadzal takich beznadziejnych scen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
tak masz racje. to już nie jest miłość. to jest chora, toksyczna miłość. podszyta zazdrością, nieufnością, urażoną dumą. nie mogę się pogodzić z tym wszystkim. w ciągu tego miesiąca, po tym jak z nią zerwałem to zostawiłem ją w spokoju. ale z kolei ona nie dawała mi spokoju, cały czas szukała kontaktu. spotkaliśmy się dwa razy. dostałem obsrany dwa razy na rzadko, że to tak ujmę. chociaż z sygnałów, które dawała wynikało zupełnie co innego. a teraz kolejne spotkanie. ja wiem, że to jest beznadziejny przypadek....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sprobuj o niej zapomniec tak ci bedzie najlatwiej, poznaj ogos innego, i nie rozumie dlaczego jeszcze spotykasz sie z nia jesli zrobila ci takie cos, manipuluje toba, daj jej do zrozumienia ze nic z tego nie bedzie, bo nawet jesli wrocilibyscie do siebie to przez twoja zazdrosc nic dobrego by z tego nie wyszlo, nie umialbys wyluzowac i na kazdym kroku wyczuwalbys jakis podstep ze ona kogos ma ze cie zdradza i takie cos,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gargantua
ale idiota z ciebie. mam nadzieje,że ta twoja eks jest madrzejsza i zacznie się spotykać z kimś normalnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
jestem idiotą? i do tego nienormalnym? czyli normalna jest zdrada, bawienie się uczuciami, manipulowanie, spotykanie się z dwoma na zmianę, jak ona to robi? to jest normalność? to ja dziękuję.... tak, jestem skłonny wybaczyć jej zdradę. bo ją kocham. jeśli miałoby być jak dawniej, jeśli miałbym zapomnieć o zdradzie to warto. ale nie wiem jak będzie. ale nie umiem odpuścić po prostu....wystarczyło powiedzieć dość i ja to kilka razy mówiłem. przestań pisać do mnie. mówiłem jej to. ale ona dalej pisała. jesteśmy uzależnieni od siebie :) chore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gargantua
no chyba się rozstaliście więc co ci sie nagle uplęgło z tą zdradą? więc akuratdziewczyna miała sięprawo bzykać z kim chciała, nawet z druzyną piłkarską. to,że tobą niby manipuluje, to też wiemy tylko dlatego,ze tak twierdzisz, przykładów brak,a raczej sam wygladasz na manipulatora i gnojka po tym jak napisałes,ze bedziesz udawał,że do niej wracasz,zeby ją przeruchac-totalna dziecinada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a tak powiem tylko
"oczywiście że już jej nie zaufam." A dlaczego niby, przepraszam? Jeśli dobrze zrozumiałam w czasie kiedy ona poszła do łóżka z tamtym, Wy nie byliście razem, tak? Więc co ma do rzeczy zaufanie? Była wolna, mogła robić, co chciała tak naprawdę. "to naprawdę nie w moim stylu, ale zachowam sie jak nieczuły sk**wiel. ona do tego doprowadziła..." Woooow cóż za totalny... idiotyzm :P Coś takiego mógł wymyślić tylko facet po to, żeby się pokuwrić, robić co mu się podoba, a potem powiedzieć: "przecież to nie moja wina, to ONA jest temu winna" :O Żałosny jesteś, skoro najpierw wyrzucasz jej, że się zachowała tak, jak się zachowała, a zaraz potem chcesz się zachowywać jeszcze gorzej od niej :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gargantua
załosne jest twoje zachowanie, najpierw się rozstajesz a pretensje masz jak byście byli w ty czasie razem. i smutne,że ktoś kto był z dziewczyną przez kilka lat może później takie obrzydliwe rzeczy na forum wypisywac. strzez mnie boze przed takimi facetami. no i chodzi tu o urazona dumę-wydawało ci się,ze jak byłes pierwszy, to ona nigdy sie nie upora ze stratą czy co.. mam nadzieje,ze jej nowy facet był duuzo lepszy wte klocki i miał wiekszego penisa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
"no chyba się rozstaliście więc co ci sie nagle uplęgło z tą zdradą?" no ale najpierw była zdrada, a potem się rozstałem, nie? "to,że tobą niby manipuluje, to też wiemy tylko dlatego,ze tak twierdzisz, przykładów brak,a raczej sam wygladasz na manipulatora" sprawa jest skomplikowana, żeby ją dobrze opisać to trzeba by siedzieć tu tyle co i wy - czyli 24 godziny na dobę. wiesz tyle co napisałem, nie twierdzę że ona mną manipuluję, tylko to wiem i to jest fakt. "Woooow cóż za totalny... idiotyzm" oczywiście że jest to idiotyzm i żenada, sam tego nie popieram i to nie w moim stylu, ale najpewniej tak zrobię. "Coś takiego mógł wymyślić tylko facet po to, żeby się pokuwrić, robić co mu się podoba, a potem powiedzieć: "przecież to nie moja wina, to ONA jest temu winna"" akurat tak zrobiła moja dziewczyna :] skurrwiła się a potem durnie tłumaczyła, że to z powodu takich a takich problemów (które wcale nie były aż takie, że od razu musiała zdradzać) dobra, ja w tym momencie kończę, bo widzę że schodzą się przemądrzałe 40stki, które wszystko wiedzą lepiej, a nie umieją przeczytać pytania w tytule topiku i odpowiedzieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewien ktośśśś
nie miałbym tych pretensji, gdyby wtedy w czasie gdy nie byliśmy razem ona cały czas nie zapewniała mnie że mnie kocha, myśli, tęskni....potem jedzie do niego na noc, pieprzy się z nim i dzwoni do mnie rano, że nie ma jak wrócić więc chce się ze mną spotkać, następnie liże się ze mną...obrzydliwe. oczywiście gdybym wiedział o tym wcześniej to bym tego nie zrobił. jakbyś nazwała taką dziewczynę? pewnie ty nie widzisz w tym nic złego? a propo penisów, to pewnie twoim marzeniem jest 25cm murzyński zaganiacz i przy pierwszym lepszym razie byś sie puściła bez mrugnięcia okiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjja
"(...) bo widzę że schodzą się przemądrzałe 40stki, które wszystko wiedzą lepiej, a nie umieją przeczytać pytania w tytule topiku i odpowiedzieć..." Pytanie w tytule brzmi: "która w międzyczasie rozstania" więc samo to pytanie sugeruje, że wtedy, kiedy Wy się rozstaliście. Więc jeśli to było w trakcie związku - to raczej Ty nie umiesz sformułować pytania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×