Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość formuła pro-a

problem z rodzicami.

Polecane posty

Gość formuła pro-a

w tym roku zdaję maturę, dotychczas nastawiałam się na rozszerzony ustny z angielskiego, jednak po kilku lekcjach z materiałami na poziom rozszerzony stwierdziłam, że nie dam rady. wolę zdać ustny podstawowy na ponad osiemdziesiąt procent, niż rozszerzony na czterdzieści albo w ogóle, bo mam blokadę psychiczną przed wyrażaniem własnych opinii na dany temat. w domu mam piekło, matka stwierdziła, że nie jestem ambitna, że zaniżam swój poziom, bo chcę się zrównać z wieśniakami z klasy, którzy nic nie umieją, że zachowuję się jak kretynka i chyba nie chcę iść na studia skoro myślę o podstawie. ojciec przytakuje. na nic się zda moje tłumaczenie, że to moja matura, że znam jej zasady, o których matka nie ma pojęcia, nawet nie chce mnie słuchać kiedy jej tłumaczę na czym polega podstawowy, a na czym rozszerzony i jak duża różnica między nimi jest, wyśmiewa mnie, kiedy jej mówię, że jestem o wiele lepsza w pisaniu niż mówieniu (co nawet stwierdziła nauczycielka), dla niej jestem po prostu tępakiem bez ambicji. czy ktoś zna jakiś mocny argument, którym mogłabym ją przekonać, że w tej sytuacji ja mam rację? już nie mam siły słuchać jak beznadziejna jestem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klaudynka0000
a sama jakie ma wyksztalcenie i tez tak super zna angielski???/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość formuła pro-a
w najbardziej kryzysowym momencie dam spokój i nie powiem nic, zmienię deklarację i zrobię po swojemu. aczkolwiek mimo wszystko, potem będą mi truli dupę przez resztę życia, a już nie daj Boże, nie dostanę się na jakieś studia, to mi będą dogryzać, że mieli rację. problem w tym, że poziom matury ustnej aż tak bardzo pod uwagę brany nie jest, chyba że na filologii. poprawcie mnie jeśli się mylę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xzcxzcxzc
Argumentem moze moga byc soldne kopy do ryja -powinno pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość formuła pro-a
angielskiego nie zna w ogóle, ale dla niej tłumaczenie jest takie - skoro ona nie zna, to ja znać muszę, muszę być najlepsza, najwspanialsza i Bóg wie jaka jeszcze, za sprawdziany mam piątki, za prace pisemne też, czyli dla niej to znak, że jestem super i wiem wszystko, ustny rozszerzony być musi. wszystko fajnie, ale praca pisemna to nie ustna :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość formuła pro-a
xzcxzcxzc, tobie już dziękujemy 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xzcxzcxzc
Zadalas pojebane pytanie i oczekujesz rozsadnej odpowiedzi------musisz sie pogodzic ze masz stara ktora mysli ze jest najmodrzejsza i ma w dupie twoje zdnie i argumenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość formuła pro-a
pojebane to ono nie jest, nie przesadzajmy. pogodzić się nie da, bo zazwyczaj nie godzę się na wciskanie mi czegoś, czego nie chcę, to że matka jest jaka jest, niech sobie będzie. wiele razy podchodziłam ją sprytem i dobrym argumentem, teraz jestem w kropce i nie wiem, co mam robić. także wybacz, odpowiadanie w ten sposób ani mi nie pomaga, ani mnie nie bawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam to doskonale
i pewnie ci mowia, ze to dla twojego dobra wszystko :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość formuła pro-a
ano mówią, całe życie mówią mi co mam robić i się tłumaczą, że niby dla mojego dobra. sama wiem, czego chcę od życia i co będzie dla mnie lepsze. obecnie stanęło na tym, że zrobię jak będę chciała. nie mam ambicji i tyle, ona nie ma zamiaru mnie wołami zapędzać, ale wstyd jej za córkę. ogólnie zajebiście jest :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ustna matura prawie na żadnym kierunku nie wlicza się do punktów rekrutacyjnych na studiach.. więc po co dodatkowo podwyższać poziom i zatruwać życie kolejną partią materiału do nauczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość formuła pro-a
no właśnie o tym mówiłam, nigdzie mi się to nie przyda, aczkolwiek matka wie lepiej - jak nie piszą o tym na stronie/w informatorach, to znaczy, że jest to tak oczywiste, że pisać nie muszą. ta kobieta to dramat :o w każdym razie, wrzuciła na luz, w sensie, że mi łba nie ukręciła jeszcze, przyjdzie ojciec to się zacznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość svdhsflsadakdakd
Ja również zdawalam mature podstawowa z anglika gdyz poziom w ekonomiku w którym sie uczyłam nie byl za wysoki a mi równiez za bardzo sie nie chciało uczyc.Pozatym co miałam równac sie z osobami które były po liceach o rozszerzonym angielskim.Wiec wolałam zdawac podstawowa- i zdałam prawie na maksa.I dostałam sie na filologie!!!Na chwile obecna jestem na drugim roku i radze sobie calkiem nieźle.Jestem jedyna osoba z podstawowym angielskim i zyje.Tyle, że moim plusem jest rozmowa.Natomast z pisaniem gorzej.Ale wszystkiego sie można nauczyc.Pozdrawiam.Mam nadzieje, ze moja historia Ci w czym pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×