Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość LaleczkaKoteczka

Po czym poznac ze to TEN???

Polecane posty

Gość LaleczkaKoteczka

Cholera, a tak pieknie sie zaczelo. Spodobal mi sie jeden facet, to znaczy spodobal mi sie "intelektualnie", moze dlatego, ze moj poprzedni facet nie byl zbyt "mocny" w tej dziedzinie. Fizycznie za to nie podoba mi sie wcale. Ale mniejsza o to. Zauwazylam, ze moja fascynacja i zachwyt trwaly...miesiac :P Teraz zaczyna mnie juz denerwowac, zaczynam widziec cechy, ktore mnie draznia. Natomiast innych , pozadanych przeze mnie cech nie ma wcale :/ W sumie fajny z niego facet, rozumiemy sie w wielu sprawach, ale... Mam ochote uciekac tego "zwiazku" a jednoczesnie jest mi wstyd, bo on uwaza, ze pewne sprawy da sie "wypracowac". Ze powinnismy sprobowac sie dotrzec...No nie wiem... Po czym poznac, ze dana osoba to wlasciwy partner???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaleczkaKoteczka
Strasznie jestem pogubiona w tym wszystkim, bo z jednej strony chcialabym popracowac nad zwiazkiem ale z drugiej...byc moze to tylko strata czasu, bo ludzie sie nie zmieniaja? Czy sa jakies uniwersalne kryteria, stanowiace o tym, ze dany zwiazek ma wieksze szanse na przetrwanie? Jak myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaleczkaKoteczka
wkurzona --> ten warunek akurat jest spelniony :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaleczkaKoteczka
Sick of It All --> moze nie tak, ze caly mnie drazni :D tylko niektore jego zachowania. I zastanawiam sie: bo przeciez w najlepszych zwiazkach zdarza sie, ze cos nam tam nie pasuje...Tylko do jakiego momentu jest to normalne, to znaczy do jakiego momentu da sie to skorygowac i jednak tworzyc udany zwiazek a gdzie zaczyna sie koszmar?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaleczkaKoteczka
wkurzona --> czepiam sie drobiazgow, wiem :P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość LaleczkaKoteczka
ok, musze na chwile wyjsc ale jeszcze tu wroce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj oj ojojo
odpusc go sobie,widocznie to nie ten,krotka fascynacja intelektem sie skonczyla,a reszta jest nie do przyjecia dla ciebie,wiec to znak,ze to nie ten facet...powiem ci tak:jak juz znajdziesz tego jedynego,to napewno bedziesz wiedziala,ze to ten i nawet jego wady nie odstrasza cie od tegozwiazku..dopiero wtedy bedziesz miala ochote popracowac nad jego ewentualnymi uszczerbkami albo bedziesz w sanie je zaakceptowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co Ci powiem moj maz ma wieeele wad wiele roznych ktorymi mnie notorycznie wkurza maksymalnie ale bilans jego zalet jest o wiele wiele wiele wiekszy :) i mysle ze tak trzeba na to patrzec ;) ale wiesz... ten portfel i tak najwazniejszy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uia
a slyszalas takie banalne slowo : MILOSC?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uia
no, nie wiem, wkurzona. dla mnie milosc to podstawowe kryterium, jakim sie kieruje bedac w zwiazku. Tzn. jestem w zwiazku bo kocham, a nie dla zalet czy pomimo wad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uia
jestem wlasnie 10 lat po slubie ;P I zapewniam cie, ze gdybym wiedziala, ze nie kocham to wynioslabym sie z tego malzenstwa z dnia na dzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uia
co jest takie smieszne? Tez sie chce posmiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uia wkurzona ma po prostu problem, bo jedyna rzecz jaka trzyma ją przy męzu to kasa..Brakuje jej miłości, namietności, emocji w małżestwie, stąd pisze temuż podobne dyrdymały..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po tym poznac, ze to TEN ze wlasnie im wiecej czasu mija tym bardziej chce sie byc z dana osoba. A jezeli po jakims czasie ta osoba zaczyna wkurzac to nie ma nic na sile. Znaczy, ze to bylo zauroczenie tylko. Nie ma sie co zmuszac by brnac w zwiazek jezeli sie czuje, ze to na sile. I rozumiem w pelni uia. Ja z moim mezem jestesmy 6 lat i jestem w nim tak samo wpatrzona jak kiedy sie poznalismy. Kocham go chyba nawet bardziej niz wtedy bo po prostu teraz kocham za wszystko: za jego fizycznosc, charakter, to jaka jest osoba i jak mnie traktuje. za wszystko:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jacek1982
po 10 latach nie ma milosci jest przyzwyczajenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o przepraszam!! nie tylko kasa !! jeszcze kredyt !! bo przeciez nic nie cementuje zwiazku lepiej niz wspolny kredyt hipoteczny na 30 lat :D a tak wogole.. dziewczyny... ja wiem ze jest poniedzialek.. ale troche luzu :D przez wami caly tydzien :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jacek1982
kredyt na 30 lat szczyt przegranstwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uia
ee tam, wkurzona, my mamy intercyze i moze dlatego pieniadze nas nie cementuja. kazdy szuka czegos innego w zyciu, ja szukalam milosci, bo wydawalo mi sie, ze tylko ona nadaje zyciu prawdziwy smak i aromat - i nadal to czuje. Gdybym przestala kochac - odeszlabym, bo nie ma nic smutniejszego niz zyc obok siebie bez milosci, a smucic sie nie znosze. To jest takie proste...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natikkkkk
poznałam go mając innego faceta, zauroczył mnie sobą: był inteligentny, przystojny z niebanalnym poczuciem humoru, zerwałam z poprzednim facetem i zaczęliśmy być razem, zanim jednak t się stało dowiedziałam się od niego, że ma 2 dzieci i żonę, z którą już nie żyje wspólnie i zamierza się rozwieść... mija ponad rok, jest jak dawniej, ale chyba rozum zaczyna brać górę nad sercem i coraz częściej się zastanawiam, czy to naprawdę TEN. Nie wiem kompletnie jak sobie odpowiedzieći zdaję sobie sprawę, że może szukam problemu na siłę, bo zdarza się i tak, a poza tym jestem cholerną idealistką i w głowie mam poukładane schematy idealnego faceta, które jak trochę różnią się z rzeczywistościa zmuszają mnie do zastanawiania się: Czy tak ma być? Czy może gdzieś tam czeka jeszcze lepszy, bardziej idealny...? Help

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uia
natikkk, a on chce byc z Toba? Rozwiezc sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×