Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lost without you

Rozsądek czy miłość?

Polecane posty

Gość Szachownica907085
Boże, dziwczyny jak dobrze poczytać, z ektoś był w takiej sytuacji, a potem wszystko się dobrze ułożyło... Pozdrawiam Was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość już nie lost without you
Też mi się poukładało na szczęście. Długo miałam wyrzuty sumienia z powodu tego co zrobiłam, ale wreszcie ktoś mi wytłumaczył, że kim ja w ogóle jestem że uważam że mu zrobiłam krzywdę i że ze mną by mu było lepiej? To że on tak myślał nie znaczy że miał rację, może właśnie zrobiłam najlepszą rzecz dla niego, bo teraz ma dziewczynę która go kocha, mniej go ogranicza, jest ciągle uśmiechnięta itd itp. , a tak to by miał niezadowoloną niekochającą żonę. I chyba jest w tym trochę racji i tak się staram myśleć. Szachownica trzymaj się słońce, na pewno u Ciebie też się ułoży. Trzeba się po prostu dobrze zastanowić czego się chcę. I zdać sobie sprawę że żyje się tylko raz i trzeba to życie spędzić z kimś na kim nam naprawdę zależy. Nie można dać się wtłoczyć z te ramy, szkoła, studia, praca, ślub, dziedzi. Wiadomo że tak "powinno" być i tak by było najlepiej, ale może nie koniecznie najlepiej dla nas... Z byłym najlepiej zerwij kontakty całkiem na jakiś czas, to naprawdę pomaga. W ogóle to niby straszny banał i czasem ciężko w to uwierzyć, ale naprawdę najlepszym lekiem na wszystko jest czas, czas i jeszcze raz czas. Z perspektywy inaczej się zaczyna widzieć pewne rzeczy. Trzymajcie się dziewczyny !!! Pamiętam jak mi było ciężko i dlatego postanowiłam napisać że jednak się ułożyło, żebyście uwierzyły że wam też się ułoży :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×