Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Cam piona

problem z mamą

Polecane posty

Gość Cam piona

wczoraj strasznie sie poklocilam z własną matką tak strasznie,ze doszlo do rękoczynow nie odzywamy sie do siebie juz w ogole ..jak myslicie przejdzie jej?? wyciągnie pierwsza reke? (od razu pisze,ze nie z mojej winy zaistniala ta sytuacja,a przepraszac nie mam jej za co uwierzcie mi...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgh
a o co poszło? napisz coś poradzimy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spac nie bede
biłas sie z matka? a o co poszło jesli mozna zapytac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nawet jak nie twoja wina to będziesz się gniewać do usranej śmierci????????????matka to matka, ja bym wyciągnęła pierwsza ręke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cam piona
juz pisze o co poszlo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiz.88
liczy że mama wyciągnie do ciebie rękę ???? a nie wspomniałaś czy w ramach rękoczynów nie pozbawiłaś jej rąk tasakiem :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgh
dobra, dajcie dziewczynie napisać o co chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cam piona
zaczela na mnie ot tak krzyczec,ze mam cos zrobic itd. rozkazywala jak psu,nawet zaczela klnąć;/ nie wiecie jak to mowila..w koncu ja sie zaczelam wydzierac i ona mowi,ze zaraz mi da w morde no to ja sie nie dalam i powiedzialam,zeby probowala szczescie i jak taka cwana to jej oddam ( nie dam sie bić bez przesady;/ jeszcze o to,ze sie bronie) podeszla do mnie probowala mi z liścia dac i po głowie ,ale jej sie nie udalo wzielam jej ręce odepchnelam na dodatek wywrocila mnie na ziemie i jeszcze raz probowala mnie uderzyc,ale ją kopnelam.. potem oblała mnie wodą z nawozem bo akurat chciala podlac kwiaty... no tragedia!;/ moja mama ma 53lata i sie tak zachowuje;/ a ja 17 .. no kurde nie bede jej przepraszac tym bardziej,ze to nie pierwszy raz ;( ale chcialabym ,zeby juz bylo normalnie mimo,ze nigdy tak nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cam piona
aha ,czyli rozumiem ,ze z tego wzgledu iz mam 17lat to ja powinnam przeprosic bo jestem SMARKULĄ,GÓWNIARĄ KTORA SOBIE ZA DUZO POZWALA..i mozna mnie wyzywac,non stop krzyczec,ubliżac,rozkazywac ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgh
macie problem, ogromny i to obydwie. chyba we dwie jesteście narwane. albo przyczyna tkwi w zmianach, które u was zachodzą. twoja mam może przechodzić menopauzę, ty jeszcze dojrzewasz, nie panujecie nad emocjami. albo zawsze tak było. nie wiem. wiesz, żeby właściwie ocenić trzeba byłoby posłuchać też twojej mamy, może ona to widzi inaczej. mama może ci coś kazać zrobić, od tego jest twoją mamą, ty masz dopieo 17 lat. zaznaczam, że nie wiem jak wygladały wasze relacje wcześniej, ale na twoim miejscu bym ją przeprosiła, mimo wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cam piona
wiem,ze mamy problem,ale nie wiecie jaka ona jest naprawde..jak potrafi byc dwulicowa,wredna,zazdrosna ! wyzywa krzyczy i podpija wódke..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dgh
nie wiem co ci doradzić:( nigdy nie byłam w takie sytuacji. pamiętam jak miałam 17 lat i jak byłam wściekła na moją mamę, jak źle ją oceniałam i wybuchały co chwila awantury. teraz nasze stosunki są wspaniałe, już jestem dorosła, samodzielna i kocham ją najbardziej na świecie, a moja mama jest wspaniałą mamą, zasze była tylko ja byłam porąbana:) pomyśl o swojej mamie i o waszych stosunkach w nocy jak bedziesz leżec w łóżku. może nie wszystkie sytuacje są takie bez twojej winy, może monżna było niektórym zapobiec gdybyś się pohamowała. może powinnaś pójść do psychologa i się wygadać. ściaskam cię mocno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cam piona
dziekuje Tobie bardzo;* jestes wspaniałym czlowiekiem oby takich jak Ty było wiecej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire1809
Pamiętam dokładnie jak miałem podobny problem. Tyle tylko że chodziło o wtrącanie się w prywatne sprawy i ciągłe próby kontrolowania. Pamiętam że kiedyś pokłóciłem się z matką okropnie o to że przeczytała mój list. Nie chodziło nawet o jego zawartość ale o sam fakt, szlag mnie trafił. Pół roku się nie odzywałem i pamiętam jak kiedyś zadzwonił do mnie młodszy brat żebym zwolnił się z pracy bo matce coś się stało. Miała stan przedzawałowy, biegłem do domu tak szybko że mało się nie potknąłem o własne nogi. Pamiętam że jak ją odbierałem ze szpitala to miałem łzy w oczach, mając 24 lata rozpłakałem się jak dziecko. Bo mimo wszystko nie wyobrażam sobie że mogłoby jej zabraknąć. Pamiętaj że ona była przy tobie we wszystkich najważniejszych chwilach i zna cię lepiej niż ktokolwiek inny. To jak stracić najlepszego przyjaciela, takiego który był z nami od zawsze. Zawsze jest trudniej gdy musimy pierwsi powiedzieć przepraszam, biorąc pod uwagę ludzką dumę. Ale gdy już się to zrobi człowiek staje się odrobinę bardziej ludzki. Słowo przepraszam nie stanowi rysy na Honorze, wszak przysłowie mówi: "Nie ten jest potężnym kto wrogów swych poniewiera, lecz ten kto z największego z nich czyni, swego przyjaciela" Nie traktuj matki jak wroga którym nie jest i ciesz się każdą wspólną chwilą, bo nigdy nie wiesz kiedy jej zabraknie. Na koniec powiem ci jedynie że wychowywałem się bez ojca. Zmarł gdy miałem 4 lata, nawet go nie pamiętam, ale dałbym wszystko żeby spędzić z nim chociaż chwilę. Chroń tych których kochasz, bo oni są wszystkim co masz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cam piona
no dziekuje za to co napisales,ale tak wszytko mozna tlumaczyc,a ja moge wpasc podsamochod? i co.. poza tym czasami nie warto sie tak daac gdyby byla mi bliska osoba nie wyzywalaby mnie i juz na pewno nie podnioslaby na mnie ręki.. chcialaby ze mna jak najwiecej spędzac czasu,ale nie..;]wiec nie traktuje jej jakos specjalnie .. nie wiem nawet,czy zabrakloby mi jej kiedy kolwiek..cyba tylko finansowo..;/ nienawidze jej za to co mi zrobila z psychiką,za to co z moja sistrą zobila i za to,ze pozwala na obyt ojca z nami pomimo tylu złych rzeczy jakie nam wyrządził.. zdrady,wyzwisja,ciagły stresnawet do tej pory,żenujące sytuacje,wsyd przed rodziną,zniszczyli mi własną siostre.,za nia jedyna bym tęsknila..to ,ze mnie urodzila i daje mi pieniadzeno chce to nic nie znaczy..zeby byc rodzicem trzba umiec kochaci rozumiec bo to w koncu oni wiecej prezyli niz ja.. powinni tez od sebie wymagac,a nie tylko dawac a chleb bo nie wiedza co ja przezywam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spitfire1809
Pewnie to cię rozśmieszy, ale byłem taki sam. Miałem w sobie tyle złości że ledwo mieścił ją świat. I te ciągłe gadki mojej matki o tym że nie mam jeszcze własnych dzieci i że kiedyś zrozumiem. W jednym mogę się z tobą zgodzić, szacunku nie zdobywa się z wiekiem. Wiem że ludzie (szczególnie ci którzy są najbliżej nas) potrafią krzywdzić i to dotkliwiej niż obcy, ale to jeszcze nie powód żeby odpłacać im tym samym. Pamiętaj że wszystko co robisz świadczy o tobie nie o innych. Nie można uścisnąć dłoni zaciśniętej w pięść. Być może twoja mama nie jest najlepszą matką na świecie. Może nie potrafi wielu rzeczy, ale czy zastanawiałaś się kiedyś jak ona się z tym czuje. Może w głębi serca też jest jej z tym ciężko, ale pogrążyła się już tak bardzo że nie wyobraża sobie innego życia. Jeśli ty jej nie pomożesz tego zmienić to kto to zrobi??? Pomyśl czy ona może liczyć na twoją pomoc i zrozumienie, na to samo czego ty od niej chcesz? Wymagać jest zawsze łatwiej niż dać coś z siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×