Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

na chwilkę trochę inna

Nadal tęsknię

Polecane posty

Gość cholernie mi smutno
też tęsknię buuuuuuu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to sie ciesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się qżwa rozwodzę
topik umiera śmiercią naturalną...autorka pewnie smacznie chrapie pod pierzynką :D a ja mam dziś naet niezły humor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdroszczę...
ja mam kiepski humor...może jakiegoś drinka sobię zrobię na poprawę nastroju ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się qżwa rozwodzę
jest mi czego zazdrościć?chyba tylko siły i wsparcia rodziny i przyjaciół...bo nie zazdrości się samotnych nocy na wielkim łóżku,kiedy nie ma nikogo kto by przytulił ,pocieszył...bo ktoś więcej niż przyjaciel olał...braku dotyku,zaśnięcia spokojnym snem obok kochanego człowieka-tego mi zazdrościsz?uwierz,to wszystko do kitu!!!ale trzeba i to przeżyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdroszczę...
Przepraszam... Twojej sytuacji raczej nie zazdroszczę...bardziej chodziło mi o nastrój bo ja mam kiepski dzień...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się qżwa rozwodzę
mnie też cholernie trudno...tylko wiem,że dla swojego dobra muszę odganiać złe myśli bo inaczej źle się to skończy...dzwonię lub jadę do przyjaciół,włączam muzę,robię cokolwiek by przestać myśleć...nie smutaj się więc bo i mi od razu jakoś gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdroszczę...
Wiesz co czasami jak patrzę na swoje życie to też nie mogę uwierzyć w to jak to wszystko szybko się zmienia...raz człowiek jest cholernie szczęśliwy -za chwilę nic się nie układa. Patrząc na dzisiajszy świat gdzie liczy się tylko kasa i kariera zaczynamy zapominać o tym co najważniejsze. U mnie w związku też ostatnio wszystko się sypie...oddaliliśmy się od siebie bardzo. Próbuję jeszcze to wszystko jakoś posklejać ale nie wiem czy dam radę, a jeszcze niedawno było tak cudownie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się qżwa rozwodzę
nie ma ciągle słonecznych dni w związku,bo za szybko by się znudziły...żeby dostrzec blask słonecznego dnia musimy przeżyć tydzień burz...czasem ludzie zapierają się uczucia twierdząc,że już go nie ma i dochodzą do wniosku,że to jednak miłość ale zazwyczaj jest już za późno...a związek jest jak roślina-jeśli nikt nie podlewa-umiera...próbuj posklejać ten związek i zamiast myśleć o niemiłych sytuacjach,pomyśl,jak się bawicie,śmiejecie,świrujecie,przytulacie...będzie lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdroszczę...
sytuacja jest taka, że mój mąż pracuje właściwie od świtu do nocy. Prawie w ogóle się nie widujemy a kiedy znajdzie jakiś wolniejszy dzień to zamiast fajnie go spędzić jeszcze potrafimy się pokłócić. Sama tego nie rozumiem... w sumie wiem, że 10 lat po ślubie trudno wymagać jakiejś szalonej młodzieńczej miłości ale czasem mam wrażenie ,że każde z nas nauczyło się żyć swoim życiem i przebywanie razem działa nam po prostu na nerwy... Nie pomysłu na zmianę tej sytuacji :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się qżwa rozwodzę
to zrób coś,bo będzie za późno.wyjedźcie na wspólny weekend,zabierz go na kolację,zaskocz czymś...to trudne,wiem.po dziesięciu latach często przychodzi kompletna rutyna i taki poważny kryzys...przyzwyczajenie do tylko jego gestów jest silnym bodźcem...wierzę,że Ci się uda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdroszczę...
Dzięki - mam nadzieję, że jeszcze jakoś to wszystko się poukłada. z tą rutyną to racja...czasem mam wrażenie ,że znam go lepiej niż własną kieszeń. Wiem co powie , co za chwilę zrobi, w łóżku to samo...straszna nuda. Masz rację czas coś z tym zrobić nim będzie za późno. Zmykam spać. Ty też się trzymaj! Podobno to co nas nie zabije to wzmocni...choć właściwie to wolę się o tym nie przekonywać na własnej skórze. ;) Dobrej nocki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja się qżwa rozwodzę
wiesz,jak kilkanaście dni weźmiecie na wstrzymanie to rzucicie się na siebie jak zwierza normalnie i nuda zniknie :D jeden plus na korzyść męża-znacie się doskonale i wiecie jak wam dobrze,znacie każdy zakamarek własnego ciała,nie trzeba mówić co i jak-a kochanek?może i są porywy i szał namiętności ale chyba lepiej z kimś bliskim,zaufanym jak mąż...3maj się i ucha do góry :D do pionu mi tu zaraz :D branoc Kochana branoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo autorko to jest kwestią wyboru. Wybrałaś coś kosztem czegoś. Coś było dla Ciebie ważniejsze od czegoś co było mniej ważne. A że to co wybrałaś nie daje Ci szczęscia. Cóż, na to nie ma lekarstwa (czytaj głupotę, niedojrzałość). Przyczyna i skutek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co ty gadasz
kochanka i jej dziecko z mężem to też wina żony????wykładowco weź sobie na wstrzymanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Panie \"wykladowco\". Moze lepiej powstrzyma pan w ryzach swoj jezyk i glupote. Tak bedzie lepiej, zwlaszcza dla otoczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do M...
..tęsknię.. Tak naprawdę -nie odejdziesz..cokolwiek Ktos by nie napisał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotna1111111
ja zrobilam glupote swojego zycia chcialam szczescia a skonczylam samotnie tak bardzo Go kocham mowil ze kocha a teraz ma inna tak bardzo mi Ciebie brak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×