Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Robert77

Zatajenie ciąży

Polecane posty

nie wyszłam - jesli np masz dzieci, to sąd moze Ci nie dać rozwodu i tyle, nawet jelsi oboje małżonkowie tego chcą... tak po prostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
a poza tym - nie tworzcie swiata science fiction przeszlosc sie liczy i zawsze bedzie sie liczyla bo tworzy tozsamosc osoby, z ktora sie wiazecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
serio komiczne? nie wiedzialam o tym co za kretynskie prawo czy wiesz jak to wyglada w innych krajach unii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to prawo nie jest kretynskie... przyklad z zycia wziety - rodzice nie poinformowali 2 swoich malotenich dzieci o planach rozwodowych, bo nie wiedzieli jak o tym powiedziec. Jedno z dzieci bylo mocno nadwrazliwe, pozostawalo pod opieka psychologa... Sad orzekł, ze nie udzieli rozwodu, bo nagla informacja o tym, moglaby byc dla dziecka szokiem, ktory bardzo negatywnie wplynie na jego życie.. i dupa - sad rozwodu nie udzielił... KRO daje mu takie prawo... nie wiem jak jest w krajach unijnych, ale prawdopodobnie uregulownaia sa analogiczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
aha. w takim przypadku to rzeczywiscie. nie pomyslalam o tym. ale tez jest to chyba raczej odroczenie tej zgody do czasu unormowania sytuacji a nie odmowa? doprawdy- a gdzie ja teoretyzuje? pisalam tylko, ze uwazam, ze to moze byc powod. bo tak uwazam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do rozwodu trzeba miec powod i to konkretny. zwlaszcza jesli sa dzieci. "niezgodnosc charakterów" tez trzeba udowodnic. oraz "stały rozkład pożycia małżeńskiego". nie ma lekko - bierzesz ślub, trzeba być odpowiedzialnym za swoje decyzje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
smieszne jest to ze rozwod jest trudniesza procedura od slubu powinien byc moim zdaniem maxymalnie prosty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"rozwod jest trudniesza procedura od slubu powinien byc moim zdaniem maxymalnie prosty" I dobrze że procedury rozwodowe sa skomplikowane- zniechęca to do nieprzemyślanego podejmowania decyzji o ślubie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
gdyby rozwod byl prosty zmniejszylby sie ten bezsensowny prestiz slubu a to ten prestiz - "raz na zawsze" prowadzi do tego, ze kobiety sikaja po nogach na mysl o slubie i slub liczy sie u nich w glowie bardziej niz partner i to prowadzi do rozwodow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozwód nie może być prosty. łatwy rozwód zdejmowałby z ludzi odpowiedzialność za związek, za wzięty śłub, za złożoną przysięgę i podjęte zobowiązania. ślub to nie tylko związek duchowy, ale też masa rzeczy "żcyiowych" - podatki, majątek wspólny i niewspólny itd. dlaczego ma to być łatwe? trzeba być odpowiedzialnym za podejmowane decyzje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najpierw należałoby pokomplikować procedury ślubne. Ślub nie jest wcale mniej ważną decyzją niż rozwód, a o ileż łatwiej go uzyskać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
dlaczego ma to być łatwe? trzeba być odpowiedzialnym za podejmowane decyzje... dla ciebie to takie oczywiste? czy panstwo jest wychowawca klasy, w ktore siedza wszyscy obywatele? sa rzeczy istotniejsze niz wspolne finanse zdrowie psychiczne ludzi poza tym - smiem twierdzic, ze to mozliwosc latwego rozwodu spowodowalaby ze niektorzy naprawde chcieliby sie starac o utrzymanie zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odnosnie pytania tak zatajenie ciąży moze byc jednym z powodów unieważnienia małzeństwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Doprawdy, Bezedury : jeżeli w Waszym otoczeniu perspektywa nieprzyjemności związanych z rozwodem kogoś odstrasza od pochopnego podjęcia decyzji o ślubie, to gratuluję znajomych. Z zasady jest tak, że mysli się o tym właśnie przyjęciu, prezentach i "jak to bedzie cudownie i NA ZAWSZE". Mało kto w sytaucji przedślubnej mysli o ewentualnym rozwiązywaniu małżeńtwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokładnie Bezedury zettwuess - państwo nie jest wychowawcą, a ślub jest dla dorosłych i odpowiedzialnych ludzi. trzeba przemyslec sprawe a nie sie chajtac zeby zaimponowac kolezankom ze sie ma obraczke...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
bezedury ale slowom doprawdy przeczy sama rzeczywistosc wiec nie trzeba w ogole wdawac sie w argumentacje procedury rozwodowe sa skomplikowane a i tak wiekszosc par tworzy beznadziejne zwiazki co to znaczy - wsposob przemyslany ludzie maja rozny intelekt wiekszosc nie ma takiej wyobrazni, zeby przeiwdziec konsekwencje swoich decyzji tych najglupszych mamy zmuszac do utrzymywania zwiazkow jak krnabrnych uczniow? a w imie czego? zeby bylo wiecej zdrad? chyba macie swiadomosc tego, ze statystyczny obywatekl nie jest w stanie uratowac zwiazku w stanie rozkladu sam, bo nie ma swiadomosci mechanizmow opsychologicznych, ktorym podlega i w imie czego ma go ratowac??? w imie zadowolenia panstwa ktore stoi na strazy odpowiedzialnych decyzji utopia panstwo powinno sie troszczyc o to, zeby miec stabilby budzet i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ej jak ktoś nie ma wyobraźni do przewidywania konsekwencji swoich decyzji to niech ich nie podejmuje! parafrazując znane powiedzienie - nieznajomość konsekwencji nie zwalnia od ich ponoszenia. jak podpiszesz dowolną umowę to nikt Cię z niej nie zwolni dlatego że nie przeczytalas tego co bylo drobnym druczkiem. wyobraźni wiecej, koneskwencji i odpowiedzialnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
statystyczny obywatel moze nie zna instrumentów żeby uratowac związek w stanie rozkładu, ale z całą pewnością powinien miec na tyle odpowiedzialnosci i wyobrazni zeby do rozkładu nie dopuscic. dorosly czlowiek powinien miec. panstwo sie wlasnie troszczy o stabilny budżet. tym wszystkim samotnym amtkom trzeba potem placic zasilki. w imie czego ja sie pytam?....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
ale rozumiem ze podejmujesz sie osobiscie wytlumaczyc to tym ludziom??? bo utrudnienia rozwodwe ich nie odstraszaja dlaczego? poniewaz najwczesniej wiaza sie na stale ludzie o najnizszym wyksztalceniu. koncza szkole, podejmuja prace i stabilizuja zycie i statystycznie ci maja nizszy intelekt od tych, ktorzy dalej sie ksztalca i rowniez ci najbardziej sa przywiazani do tradycyjnych zwiazkow z tego wniosek taki plynie, ze nakazuj teraz pani ekspedientce, ktora czasami nie potrafi przeczytac angilskich nazw produktow zdobyc sie na ratowanie swojego zwiazku to jest trudne nawet dla psychoterapeutow albo tez skieruj ja do pschoterapeuty z mezem, ktory pracuje po 10 godzin, na osiedlu, na ktorym wszscy beda o tym mowic albo wytlumacz na czym polega odpowiedzialnosc odpowiedzialnym mozna byc jesli sie ma do tego warunki intelektualne a i wtedy nie mozna przewidziec roznych rzeczy poza tym to jest bezsensowne jaka w ogole odpowiedzialnosc (jezeli nie ma dzieci) za co? czlowiek powinien byc odpowiedzialny za wlasne zycie a nie za jakies decyzje, ktore kiedys podjal i czesto dowodem tego jest decyzja o rozwodzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
tym wszystkim samotnym amtkom trzeba potem placic zasilki. w imie czego ja sie pytam?.... to jest zupelnie inny temat!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"zettwuess - jaka w ogole odpowiedzialnosc (jezeli nie ma dzieci) za co? czlowiek powinien byc odpowiedzialny za wlasne zycie a nie za jakies decyzje, ktore kiedys podjal" hehehehhehehehehehehe wlasnie tak latwo to nie wyglada kochanie :) podejmujesz decyzje, a ich skutki bierzesz na siebie na cale zycie. a za co odpowiedzialność - za drugą osobę z którą się wstąpiło w związek małżeński. poza tym - jak ktos az tak sie decyduje na ten rozwód to na litość , przecież go dostanie. ale nie tak sobie, bo mu sie znudzilo. tak latwo nie ma. i dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
ale nie tak sobie, bo mu sie znudzilo. tak latwo nie ma. i dobrze. nie widze powodu, zeby ktokolwiek mial tkwic w zwiazku, w ktorym nie chce byc dla partnera ma z nim byc na sile? piekny dowod uczucia i odpowiedzialnosci obym nigdy takiego nie dostala ani ja ani moje ewentualne dzieci !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
matko, kobieto, to jak sie nie chce być mężem/żoną, to się śłubu nie bierze! po prostu! wolisz tak jak w krajach indyjskich, że jak mąż powie do żony trzy razy "juz nie jesteś moją żoną" to ona ma się wynosić z domu tak jak stoi?? decyzję o ślubie podejmowalo sie wspolnie tak? wiec o rozstaniu tez trzeba decyzje podjac wspolnie. przyjsc do osoby opuszczanej i miec na tyle odwagi cywilnej zeby przyznac ze sie nie doroslo do zwiazku i ma sie gotowosc poniesienia konsekwencji. rozwod nie jest niemozliwy. a ze latwy nie jest to i bardzo dobrze. ludzie muszą myslec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
hehehehhehehehehehehe wlasnie tak latwo to nie wyglada kochanie podejmujesz decyzje, a ich skutki bierzesz na siebie na cale zycie. protekcjonalny ton jest tu zbedny bo to ty jestes naiwna sadzac ze te skutki maja jedynie forme skutkow prawnych wlasnie ta prawna przykrywka jest przeszkoda zeby ludzie dostrzegli, ze skutki ich decyzji i tak ich dopadna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zettwuess
decyzję o ślubie podejmowalo sie wspolnie tak? wiec o rozstaniu tez trzeba decyzje podjac wspolnie. przyjsc do osoby opuszczanej i miec na tyle odwagi cywilnej zeby przyznac ze sie nie doroslo do zwiazku i ma sie gotowosc poniesienia konsekwencji. rozwod nie jest niemozliwy. a ze latwy nie jest to i bardzo dobrze. ludzie muszą myslec. wywnioskowals z moich postow, ze uwazam, ze rozwod powinien byc dawany na wniosek jednej osoby bez koniecznosci przybycia drugiej na rozprawe? co to znaczy - ma sie gotowosc poniesienia konsekwencji? co znaczy nie doroslo sie do zwiakzu? moze to partner popelnil bledy? naprawde - wracaj do szkoly gdzie jest jasny system uwag i pochwal bo cos mi sie wydaje, ze nia lapiesz rzeczywistosci wedlug innych regul

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie. wywnioskowalam - podsumowując - ze uwazasz ze jak jedna osoba w związku stwierdzi ze ma tegoz zwiazku dosc to nalezy ja szybko z tego zwiazku uwolnic. otoz nie. nie moze byc tak latwo. zycie nie jest latwe. troche wysilku i poswiecenia nie zaszkodzi, jesli naprawde chce sie wrocic do beztroski. rzeczywistosc lapie wedlug wszelkich regul. nie widze zycia w systemie dwubarwnym albo zero-jedynkowym. ale nauczono mnie odpowiedzialnosci za zyciowe decyzje. i ponoszenia za nie konsekwencji, chocby i bardzo przykrych. i takim czyms bylby dla mnie rozwod - glupio wstapilam w zwiazek malzenski, wiec poniose konsekwencje trudnego rozwodu. a nie oczekuję łatwizny. wtedy przynajmniej decyzje o nastepnym zwiazku malzenskim podejme przemyslanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madineczka...
Do autora - powtarzam się ale prawdą jest, że nie kochasz swojej żony. Gdybys ja kochal, to z nia bys rozmawial a nie z jej przyjaciółka, albo z obcymi osobami w necie. Co do zatajenia, ze kiedys byla w ciąży - to może nie zataiła, tylko nie widziała powodu by Ci o tym opowiadać? Bo niby po co rozdrapywac stare rany? Co do zdrady, to jest to inna kwestia - nie potrafisz wybaczyć to nieszukaj półsrodków tylko odejdz, bo to nie jest życie.... A przyjaciółeczka Twojej żony...hmmm....nie ma co....szkoda na nią słów....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak bardzo mi się nudzi sama ze soba 🖐️ A Rober77 no jaki problem? Rozwiedź się i tak jesteś beznadziejnym kochankiem skoro żona przyprawiała ci rogi. A może to wina twojego 5cm sprzętu 🖐️? Biedaczek. Współczuje ci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Robert77
madineczka... - dzięki, mimo że w Twoich słowach jest ostra krytyka, myślę, że po części masz rację. Ale zrozum, że przed podjęciem trudnej decyzji, trzeba czasem się zastanowić, czy nasze uczucia czasem nie kłamią, łatwo im się zwieść, a we mnie jest dużo rozgoryczenia i złości. atwo zrobić coś w afekcie, czego później nie da się rozkręcić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×