Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Katarzyna wrock

Niech ktoś ze mną porozmawia

Polecane posty

Gość Saszka_
:-) Właśnie. Wreszcie pojąłem, że zdrada ma swoje dobre strony. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glos rozsadku
Wybornie Sylwiano - kazdy ma swoj sposob na zycie, zeby tylko nie opadly skrzydelka jak zdrada wyjdzie na jaw, ale w sumie, od czego ofrum w takich sytuacjach. :-) Grunt to pewnosc siebie! pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"(...)Po każdej zdradzie wracam na skrzydłach do męża, bo znów się okazuje lepszy w łóżku od kochanka.\" Sylwiana - Rozumiem, ze kiedy znajdziesz kogos lepszgo w lozku od meza to zostawisz starego i hulaj dusza? Sorki, ale to jest zwykle kurestwo i brak charakteru :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glos rozsadku
nie chcialem byc dosadny ;-) pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oli babka...
OMG sylwiana przynosisz wstyd kobietom, nie podpisuj sie jako kobieta bo jestes poprostu zwykłą zimną zdzirą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saszka_
Dziękuję za komplement, Sylwiana. Mam nadzieję, że będę miał okazję w praktyce Ci pomóc Ci pomóc docenić Twojego męża. Jestem atrakcyjnym i ciekawym pod każdym względem facetem, toteż nie sądzę, iż miałbym jakiekolwiek problemy ze zbajerowaniem Ciebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oli babka... kocham mojego męża do szaleństwa, ale nie umiem sobie odmówić przypadkowego sexu / temperament kochaniutka mam taki/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wykolejony motorniczy... problemu nie mam, bo między małżeństwem, a przypadkowym sexem, zawsze wybieram to pierwsze mam swoje preferencje/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Saszka_
Chyba nie zawsze, Silwana. :-) Skoro bywa jednak, że przedkładasz przygodną uprawę seksu nad uprawę seksu z małżonkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Silwiano - nie mialem na mysli, ze masz problemy z rozumowaniem, tylko ze jestes podstępną, zdradliwą lafiryndą, o chuci małpiatki, ktora nie zasluguje na szczere uczucie. Dokladnie tyle, bez zadnych podtekstow i wieloznacznikow. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glos rozsadku
busted! ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szanuj meza swego bo mozesz miec gorszego, !!!!!! NIE ZMARNUJ SOBIE ZYCIA; TYM ROMANSEM....jaka masz pewnosc ze to jest kochany czlowiek, nawet nie wiesz jak faceci umia klamac,.... pomyslalas co by bylo gdyby twoj kochanek po kilku miesiacach powiedzial , pa pa ,a do meza juz bys nie miala powrotu!! DZIECI JAK SA JUZ DUZE ODWROCA SIE OD CIEBIE;STRACISZ RODZINE ;DZIECI I NAWET KOCHANKA;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmień adres mailowy, zmień numer telefonu i olej faceta, mężowi nigdy sie nie przyznawaj bo za duzo masz do stracenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja również uważam, że gra nie warta świeczki... masz więcej do stracenia niz do zyskania... Nie znasz go tak naprawdę i nie wiesz czy jest szczery i czy przypadkiem później nie znajdzie sobie innej \"idealnej\" dla niego kobiety. Nie warto tak ryzykowac dla kogoś kogo sie niedawno poznało...mimo ze pokusa jest ogromna.... Może być miło ale tylko przez jakiś czas, a potem możesz zostać sama - bez niego i bez rodziny... Zastanów się dobrze nad tym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolonczela
Ja tam nie widzę żadnych dobrych stron w zdradzie. Silwana jesteś nieźle pokrecona moralnie nazywając to dużym temperamentem??? Jakieś 3 lata temu moja siostra też tak "zdurniała" dla jednego faceta. Jest mężatką, dwoje dzieci, dom. I niby niczego jej nie brakowało... a jednak. Trwało to jakieś pół roku. Była wtedy strasznie zakręcona. Nie spała z nim, ale jakś dziwna chemia wzięła górę. Rozum mówił co innego a z sercem w ogóle nie umiała sobie poradzić. Niesłuchała moich rad. Niby się kontrolowała, smsy, telefony i w końcu głupia wpadka i szwagier o wszystkim sie dowiedział. I dopiero sie zaczęło. Ani ona, ani jej mąż nie mogli sobie z tym poradzić. Ona twierdziła, że kocha męża i dzieci i że nie chce ich zostawić, a mąż czuł sie jakby dostał obuchem w łeb. Zostałam wtajemniczona w te sprawy, bo siostra szukała pocieszenia i wsparcia, miała myśli samobójcze, rzucała naczyniami w kuchni. Mąż nie potrafił jej zaufac. Potem wizyty u psychologa. Najpierw wspólne, potem sama chodziła, bo mąż twierdził, że to nie jego wina. Jest coraz lepiej. Ale chyba nigdy juz nie będzie idealnie. Zaczęli powoli normalnie funkcjonować. Teraz siostra mówi, że była głupia, że ne słuchała głosu rozsądku, że nie była wtedy sobą. Tak jakby żyła wtedy czyimś życiem, jakby wtedy nie była sobą, jak zaczarowana tym co dawał jej tamten facet. Już sie nie spotykaja nie kontaktują. Jestem jedyną osobą w rodzinie, poza szwagrem, która wie o całej sprawie. I uwierzcie jest mi ta wiedza straszną kulą u nogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oli babka...
silvana kochac to znaczy niebyc zdolnym do skrzywdzenia kochanej osoby.jak sie kocha to poprostu sie nie da nawet zemsty czy cos, a ty nie dosc ze to robisz to jeszcze z premedytacją i z zadowoleniem z siebie. jak jestes taka dumna z siebie to powiedz o tym mezowi, powiedz mu ze go kochasz ponad zycie ale nie potrafisz je...sie z innymi, przykro mi kotku, ale cie kocham, alezadego h...sobie nie odmówie. napewno sie ucieszy ze zona okazuje mu tak swoja miłosc, mam nadzieje ze ona tak samo robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wykolejony motorniczy... tak, to prawda, że od roku nie miałam sexu przypadkowego, ale to nie znaczy, że się tego wyrzekłam bądż robię to regularnie. Ten przypadkowy partner nie dorósł do sytuacji \" sam na sam\".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Znajdziesz wyjście
Ja bym poszła na to spotkanie, bo jak nie pójdziesz, to będziesz w chwilach kryzysu małżeńskiego zawsze zadawać sobie pytanie co by było gdybyś wtedy spróbowała. Nie gloryfikuj na siłę instytucji małżeństwa, być może już nigdy nie będzie w twoim małżeństwie jak kiedyś a ty się tym czasem udławisz. Znam podobną sytuację, moja przyjaciółka wyjechała również za granice wdała się w romans, byłam jej powiernikiem ale ona to twarda babka jest, chciała by mąż mógł ułożyć sobie życie na nowo bo ona go już nie kochała, rozwiodła się z nim zerwała z kochankiem, do Polski nie wróciła tam zaczęła życie na nowo bo rodzina by ja zlinczowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiolonczela... nie myl zakochania się z przypadkowym sexem, bo do tego trzeba dojrzeć emocjonalnie. Ja biorę i niczego nie obiecuję i nie oczekuję w zamian. Nazywaj to, jak chcesz, ale do skoku w bok trzeba dorosnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oli babka... Ja nikogo nie krzywdzę, mam nienormowany pozamałżeński sex. Wrażenia z niego są tylko moje. Duma? Jaka duma? Zaspokojenie żądzy , moja droga Oli babko tu wchodzi w grę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wykolejony motorniczy... P.S. Nie pozdrawiaj mnie, bo sobie tego nie życzę. Nie obrażaj zwierząt, bo jeśli samica ze stada jest zaspokajana przez innego samca / nie przywódcę/, to wówczs tłumi krzyk rozkoszy, żeby przywódca stada nie słyszał. To tak dla wyjaśnienia, Ty moherowy berecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolonczela
Ja oczywiście dostrzegam tą różnicę. Super jest wtedy, gdy jedno i drugie idą w parze! Ale skoro to taka wielka różnica, to po co wychodzić za mąż i przyrzekać sobie jakieś tam dyrdymały. Ja tam uprawiam sex z tym, którego kocham. Może to ja jestem pokrętna, niewiem. Twój mąż Silwano pewnie nigdy się nie dowie, że nie zaspokaja Twoich żądz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oli babka...
nie krzywdzisz???to powiedz o tym męzowi jak go NIE krzywdzisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiolonczelo... nigdy się o tym ode mnie nie dowie, bo na tym polega kobiecość. Moim zadaniem jest go wielbić do końca. Oli babko...... to ja jestem w roli \"pokrzywdzonej\", bo nie dostaję takiej ilości sexu, jakiej potrzebuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oli babka...
powtarzam jeszcze raz: powiedz to swojemu meżowi.czemu tego nie zrobisz nie rozumiem???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiolonczela
O jakiej kobiecości Ty mówisz??? Czy oby na pewno jesteś kobietą? A gdzie szczerość, lojalność, zaufanie... itd.? Jeśli kobiecość polega na kłamstwie i zdradzie - to ja nie chcę nią być!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×