Gość lohb kkgvve Napisano Listopad 26, 2008 mam wypisac wszystkie środki stylistyczne w wierszu Wisławy Szymborskiej pt."Noc" jest to dla mnie zmora nie cierpie tego robic nawet nie umiem.. umiem analizowac tylko... Strona główna/Materiały/Wisława Szymborska/ Wisława Szymborska - Noc I rzekł Bóg: Weźmij syna twego jednorodzonego, którego miłujesz, Izaaka, a idź z nim do ziemi Moria i tam go ofiarujesz na całopalenie na jednej z gor, którą tobie wskażę. Co takiego zrobił Izaak, proszę księdza katechety? Może piłką wybił szybę u sąsiada? Może rozdarł nowe spodnie, gdy przechodził przez sztachety? Kradł ołówki? Płoszył kury? Podpowiadał? Niech dorośli leżą sobie w głupim śnie, ja tej nocy muszę czuwać aż do rana. Ta noc milczy, ale milczy przeciw mnie i jest czarna jak gorliwość Abrahama. Gdzie się skryję, gdy biblijne oko boże spocznie na mnie jak spoczęło na Izaaku? Stare dzieje Bóg, gdy zechce, wskrzesić może. Więc naciągam koc na głowę w mrozie strachu. Coś niebawem zabieleje przed oknami, ptakiem, wiatrem po pokoju zaszumi. Ale przecież nie ma ptaków z tak wielkimi skrzydłami, ani wiatru w takiej długiej koszuli. Pan Bog uda, że wefrunął przypadkiem, że to wcale a wcale nie tutaj, a potem weźmie ojca do kuchni na konszachty, z dużej trąby mu w uszy zadmucha. A gdy jutro skoro świt ojciec w drogę mnie zabierze, pójdę, pójdę pociemniała z nienawiści. W żadną dobroć, w zadną miłość nie uwierzę, bezbronniejsza od listopadowych liści. Ani ufać, nic nie warte jest ufanie. Ani kochać, żywe serce nosić w piersiach. Gdy się stanie, co się stać ma, gdy się stanie, bić mi będzie grzyb suszony zamiast serca. Czeka Pan Bóg i z balkonu chmur spoziera, czy się ładnie, czy się równo stos zapali i zobaczy, jak na przekór się umiera, bo ja umrę, nie pozwolę się ocalić! Od tej nocy ponad miarę złego snu, od tej nocy ponad miarę samotności, zaczął Pan Bog pomalutku dzień po dniu przeprowadzkę z dosłowności do przenośni. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach