Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość katasz.ka

studia w Polsce, chlopak w Irlandii?

Polecane posty

Gość katasz.ka

Wiec oto tak... W maju tego roku zdalam mature i zaraz po niej wyjechalam do Irlandii do chlopaka, ze niby tylko na wakacje, i takie tam. Jednak stalo sie jakos tak, ze zostalam i nadal siedze za granica. Stwierdzilam, ze w moim przypadku rok przewry moze mi nawet dobrze zrobic, bo ze mnie taki niezdecydowany zyciowo typ, z wyborem kierunku studiow mialam problem, i wogle.. Zastanawialam sie nad zostaniem tutaj i studiowaniem w Irlandii, caly czas o tym mysle, ale im dluzej tu siedze, tym bardziej widze, ze tesknie za Polska. Poza tym nie mam pewnosci, ze uda mi sie utrzymac tu samej na studiach, bo aktualnie jestem bez pracy. Za to moj chlopak jak narazie sie zaparl i za nic do Polski wracac nie chce. I tak oto ja nie wiem co robic. Namawiac go na sile, poswiecic sie i za wszelka cene studiowac tutaj, czy odpuscic sobie i wracac do Polski? Pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasia3000
hm wiesz, ja bylam do niedawna (czyt. poczatek listopada) w podobnej sytuacji o tyle gorszej od Twojej ze ja juz studiuje, jestem na 3 roku. W lipcu wyjechalam do Irlandii, do mojej wielkiej milosci, zeby niby polaczyc "przyjemne z pozytecznym" pobyc z nim przez wakacje i zarobic pieniadze. Nie chcialam sie z nim rozstawac, wiec podjelam decyzje o urlopie dziekanskim na pol roku i zostalam. On zarzekal sie ze nie chce wrocic do kraju, bo w Polsce nie ma perspektyw bla bla bla. Az nagle dostal w swojej firmie oferte przeniesienia do Polski na swietne stanowisko i dobre pieniadze i cooo? wrocilismy razem na poczatku listopada. Co jest lepsze, zwiazek sie rozpadl, pozostaje mi czekanie na przyszly semestr, nie mam nic :(. Jakie z tego plyna wnioski?- zwlaszcza jesli on definitywnie nie chce wracac, a Ty widzisz ze tesknisz (tez to przezywalam), nie buduj swojego swiata na Nim, mysl o sobie i o tym co jest dla Ciebie dobre. Moze i rok przerwy Ci nie zaszkodzi, ale nie masz pracy, ciezko jest ja teraz znalezc, poza tym co po roku? co, jesli on nie bedzie chcial wrocic? Pomysl o tym czego Ty chcesz, bo poswiecisz sie, podejmiesz decyzje troche wbrew sobie o pozostaniu, podjeciu studiow tam, a za chwile moze sie okazac, tak jak w moim przypadku, ze zostaniesz sama, ze sie rozstaniecie. Dobrze Ci radze, nie opieraj swojej przyszlosci na uczuciu. Pisze to, bo wiem jak to jest byc tam, i wiem co sie przezywa gdy sie okazuje ze podjelo sie zla decyzje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katasz.ka
no wlasnie, najgorsze jest to, ze ja jeszcze jestem wielce zakochana, ale boli mnie to, ze on nie potrafi spojrzec na to czego ja chce... najgorsza jest jego odpowiedz kiedy zaczynam ten temat 'jak chcesz to wracaj, ja cie tu na sile przeciez nie trzymam'. jednak jak bylam niedawno na tyczien w Polsce to wydzwanial, tesknil i wogole... chcialabym zebysmy ukladali sobie zycie razem w Polsce, czulabym sie tam zdecydowanie bezpieczniej, ja tez dla niego chce jak najlepiej, tak samo w druga strone on twierdzi, ze chce jak najlepiej dla mnie i ze studia tutaj bylyby dla mnie lepsza opcja. i sama mam metlik w glowie, kierowac sie zdrowym mysleniem o przyszlej karierze, wielka miloscia, czy tesknota za domem? czuje sie jakas aka durna przez to, ze tak bardzo mi na nim zalezy :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×