Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ajt

Okropna sytuacja

Polecane posty

Gość ajt

Sytuacja wyglada tak. Dziewczyna była za granica. Maiła faceta ktory ją zle traktował. Wrocila do Polski ale on nie daje jej odejsc. wydzwania do niej i do jej mamy. wytrzymala bez niego 6 miesiecy. powiedziala ze nie kocha i nie chce z nim byc. facet powiedzial ze sie zabije. jest na tyle przekonywujacy, ze matka dziewczyny ciagle z tego powodu placze, ma nerwice, bo wie ze chlopak chce sie zabic. namawia córke zeby do niego wrocila mimo ze wie ze bedzie przez niego zle traktowana. córka chce wrocic dlatego ze martwi sie o zdrowie mamy. jak jej to wybic z głowy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajt
on ma 30 lat... dziewczyna 25. zamieszana jest jeszcze mama. o ktora dziewczyna sie boi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajt
a jesli sie zabije? jak zyc z takim piętnem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O jakim piętnie mówisz? Nie patrz na sprawę w ten sposób, nie można dać się tak szantażować. To jego życie i może zrobić z nim co chce, jego sprawa. Jak się zabije... trudno, jednego świra-terrorystę mniej 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Urwac kontakt z tym psycholem. A mame wyslac moze na jakas terapie? To nie jest normalne, ze namawia wlasna corke do powrotu do kogos kto ja krzywdzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zabije się, to pewne. Szantażuje i widząc, że to wywołuje takie emocje, nie ustąpi, bo ma nadzieję, że osiągnie swój cel. Ja też dziwię się tej matce, jak można pchać własną córkę w ręce takiego typka :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre to
Moja koleżanka była w podobnej sytuacji. Facet tłukł ją jak worek treningowy. Na szczęście nie ugięła się i nie wróciła. Koleś się nie zabił. Za to teraz siedzi w pierdlu, bo zabił kolejną dziewczynę, która chciała go zostawić. Naprawdę niewiele brakowało, żeby to była moja koleżanka. Niech twoja kumpela najlepiej zmieni nr telefonu, zero kontaktu, może się odpieprzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×