Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

nip/tuck

pozbywam sie kompleksów

Polecane posty

Jestem taka zakompleksiona, tak mocno skoncentrowana na swoim wyglądzie, a konkretnie na niepozytywnych jego stronach, że juz naprawdę nie daje sobie rady. Wczoraj ogladalam moje zdjecia i po prostu sie poplakalam, tak bardzo sie sama sobie nie podobam. to była jakas masakra. Zaczęłam ryczeć, przez dwie godziny nie moglam sie uspokoic, bo jak juz mi przeszla zlosc na siebie ze jestem taka brzydka to uswiadomilam sobie jakim deklem i pustakiem trzeba byc zeby ryczec z tak glupiego powodu i nakrecalam sie na nowo. cale zycie bylam gruba, wiec jak latwo sie domyslic, wlasnie stad wziely sie moje kompleksy. schudlam. nie jestem teraz superszczupla - jestem taka przecietna. Ale wciaz czuje sie jak grubas. postanowilam wypowiedziec swoim kompleksom walkę. byc moze to forum to nie jest dobre miejsce, ale moze znajdzie sie ktos kto ma podobne problemy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zieloneoczy
oj,nie przejmuj się !!! i dobrze ze wypowiedziałas wojnę kompleksom,ja się dołanczan do Ciebie.według innych wygladam ok,ale ja wiecznie cos wynajduję i sie dołuję(ale sie rymło:-),od teraz koniec z tym!!!!będziemy sie wspierac,może ktoś jeszce dołączy?,będzie razniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam to samo - wszyscy mówią ze nie mam powodow do kompleksow i ja zdaje sobie sprawe ze sa ludzie brzydsi ode mnie... ale slepa nie jestem i jak widze ze wszytskie sliczne dziewczyny dookola mnie... mam wspanialego chlopaka ktory kocha mnie taka jaka jestem, twierdzi, ze jestem piekna, a ja sie boje ze pewnego dnia trafi na taka, co bedzie piekniejsza...albo, co gorsza - zraze go swoim gadaniem o moich niediskonalosciach mysle ze te lata bycia grubą tak mi zlasowały mózg, ze nie moge dostrzec w sobie tego piekna, o ktorym mowia inni. jestem na punkcie wygladu dosc silnie przeczulona, zeby nie powiedziec znerwicowana i strasznie przejmuje się opinią innych. to tez chcialabym w sobie zmienic. moze zacznijmy od tego co jest w nas fajne :) a więc ja : -mialam tyle sily i samozaparcia, zeby schudnac 17 kilo -jestem na trzecim roku studiow, mam stypendium naukowe -mam chlopaka, ktorego kocham z wzajemnoscia, wspierającą rodzinę i mały acz zajebisty krąg przyjaciół -wydaje mi sie ze mam dosc ciekawe poczucie humoru :) -mam w sobie cos takiego ze ludzie lubią mi sie zwierzac i zwracac sie do mnie o rade (co dziwi zwazywszy na to ze soba nie potrafie sobie poradzic) a poza tym to mam długie blond włosy i stosunkowo długie nogi, zgrabne nogi. to chyba tyle. całkiem niezle, nie spodziewalam sie ze tyle bede umiala wymienic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×