Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

grinczówna

jaki był dla Was ten rok???

Polecane posty

co Wam przyniósł? szczęście czy kłopoty? udany czy nie udany? dla mnie nie udany, niestety chyba najgorszy jaki mógł być:O trudno, w 2009 trzeba się postarać, mam jeszcze 3 lata do końca świata haha:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przedwigilijna
- na wiosnę moja rozpacz siegneła dna :( - potem sie zbieralam - chyba jedyna korzysć z tego to to, ze potrzebowałam zmian i dostałam niedawno super płatną prace (jak dla mnie) - a i mam nowe hobby - ale nie chcialabym aby znów sie powtórzyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szkoda...gadać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia2020
Udany :) Wyszłam za mąż, urodziłam zdrowe i śliczne dziecko, jeszcze przed ślubem zdałam prawo jazdy i teraz też jakoś dobrze leci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moje5groszy
taki sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ips
gówniany to delikatne określenie na mój 2008 rok :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koszmarny... ale dużo się nauczyłam, postarzalam się chyba o jakieś 10 lat i przestalam się bać wielu rzeczy, wiem że teraz muszę w pelni wykorzystać to życie:O:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja napiszę też - złamałam sobie serce poraz n-ty, - narobiłam sobie mnóstwo kłopotów, - sięgnęłam dna, - byłam w mega dołku, i długo by wypisywać te zle, a z pozytywów to: - zrobiłam może kilka dobrych rzeczy dla ludzi, - mam małego kochanego kuzynka:) - pozyskałam wspaniałą koleżankę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wrrrrrrrrrrrrrrrrr
Gówniany to mało powiedziany!!!!!!!!!!!!!!Dobrze ze juz sobie idzie. Same fatalne wydarzenia w tym śmierc kochanej osoby:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
patrzcie co się dzieję... ja wierzę, że sa szczęśliwi ludzie, ale kogo by nie zapytać to w jego życiu zdarzyło się coś mega przykrego, fatalnego... z wiekiem moje życie jest coraz to bardziej do doopy, zamiast cieszyć się urokami młodości czuję się jak 60- letni staruszka:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak samo co roku
jak nie patrzec to wszyscy narzekaja. nie ludzcie sie ze przyszly bedzie lepszy->co roku KAZDY mowi to samo. i co roku ten sam tekst"jaki byl dla was ten rok? odp. do doopy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak, tylko każdy się zastanawia, gdzie leży przyczyna, a w większości przypadków wina jest po stronie narzekającego:O ludzie są za słabi żeby budować swoje szczęście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wojownik świtała
A nie lepiej po prostu UWIERZYC ze juz od jutra nie czekajac na 31 grudnia moze byc lepiej???? o co sie dzieje z nami i obok nas zalezy TYLKO I WYŁACZNIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fajny - zmieniłam pracę na lepszą, a potem z niej zrezygnowałam dla realizacji swoich celów. Wdrożyłam kilka swoich pomysłów w życie i przez lato zarobiłam tyle co przez cały poprzedni rok, zatem finansowo jest spoko. Schudłam 6 kg więc to dobre na dobry początek :) Mam fajnego meża... Szkoda, ze ten rok się kończy, ale kolejny będzie jeszcze lepszy pod każdym względem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, zgadzam się wojowniku, ale jak już napisałam, są ludzie, którzy nie mają siły wciąż się podnosić, a warto, bo tylko wiara w to , że będzie lepiej faktycznie to sprawi, a jeśli jest wiara, jest i zapał do działań itd itd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wojownik świtała
grinczówna ja tez miałem doła na maxa niewiele brakowało bym dzis nie był tu z wami..... ktos pokazał mi ze tylko wiara w siebie i w dobro pomaga sie podniesc dzis mija około pół roku od tamtej chwili i uwierzcie mi cuda zdarzaja sie co dnia:) kłopoty moje nie znikły jescze ale nie maja juz tak kolosalnie wielkich rozmiarów nie robiłem nic wiecej niz to ze uwierzyłem ze stac mnie na stawienie czoła temu wszystkiemu..:) czego wam tu zycze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhhhhh
beznadziejny.........................kolejny tez pewnie bedzie nie lepszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
świetnie wojowniku gratulację jeśli chodzi o mnie nie wiem czemu, ale ciągle coś przeszkadza mi w tym uwierzeniu... może się boję, że życie będzie wymagało ode mnie więcej wysiłku, narzekanie jest przecież takie łatwe:O ale jak widac nie prowadzi do niczego dobrego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a71
Cały rok całkiem ,całkiem,ale końcówka to katastrofa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wojownik świtała
grinczówna masz racje narzekac proscie:) jesli, chcesz to mam proste cwiczenie na oduczenie sie nazekania i złych mysli:) po po prostu kiedy zdarzy ci sie zła mysl uszczypnij sie mocno:) człowiek reaguje na ból fizyczny , złe mysli go nie bola !!!! Tym cwiczeniem to zmienisz:) pomaga na 100% miałem czesto posiniaczona skóre :) to juz za mna pozdr :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfdf
okropny - stracilam przyjaciolke i wielu znajomych - moj kochany piesek dostal padaczki, a we wrzesniu umarl :( - nabawilam sie nerwicy, ciagle sie zle czuje od lutego - pogorszyly sie moje kontakty z mama - trafiłam do fatalnej szkoly (tzn chcialam tam isc, ale teraz zaluje) z tych dobrych: - poznalam chlopaka, z ktorym jestem 10 miesiecy ;O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie to był jeden z najgorszych lat życia, choć przyzwyczaiłam się już do tego, że los mnie nie lubi. Ten rok zaczął się kiepsko, potem było źle, ale żyłam nadzieją, że pod koniec roku będzie lepiej, przez chwile faktycznie było, ale teraz znowu jest źle. Ale mimo to nie narzekam, chyba sie już po prostu przyzwyczaiłam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×