Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zadziwiona i niepewna

jak to rozumieć?

Polecane posty

Gość zadziwiona i niepewna

Od wczoraj mam zagwozdkę! Może naprowadzicie mnie na coś! Jestem z facetem od - w sumie niedawna - kilku miesięcy. Oboje po przejściach, rozwodach. Oboje mamy negatywne doświadczenia z płcią przeciwną. Ale jest nam razem dobrze pod każdym względem, rozumiemy się, o miłości jeszcze za wcześnie mówić. Wczoraj powiedział mi coś takiego, że tamte doświadczenia powodują, że nie chce wchodzić w związki, że się nigdy nie ożeni po raz drugi. Mnie nie spieszy się do ołtarza i nie o to chodzi - ale nie mam pojęcia, jak te słowa rozumieć? Bo swoim zachowaniem przeczy temu całkowicie. Jest bardzo rodzinny, opiekuńczy, czuły - na każdym kroku daje mi do zrozumienia, że zależy mu na mnie, nawet Święta spędza ze mną, a nie z rodziną. Oczywiście, że z nim porozmawiam jeszcze, ale ciekawa jestem opinii kafeteriuszy. Co mogą oznaczać takie słowa???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceta należy rozumieć
DOSŁOWNIE-żenie chce się żenić i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heelloł
Laska, ale czego w tej wypowiedzi nie rozumiesz? facet jest po przejściach, wiec to dość oczywiste, może kocha, może się zaangazuje, ale nie ma zamiaru drugi raz życia sobie porzestawiać, tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najlepiej byłoby prozmawiać z nim.. mogłoby to oznaczać, że dobrze mu jest z toba, ale chce żebyś miała świadomośc ze nie chce slubu.. niekotrzy uwazaja ze slub i przysiega wszsytko psuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tripe zero
est bardzo rodzinny, opiekuńczy, czuły - na każdym kroku daje mi do zrozumienia, że zależy mu na mnie, nawet Święta spędza ze mną, a nie z rodziną. FAKTYCZNIE, MUSI BYC RODZINNY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadziwiona i niepewna
do ewentualne legalizacji to jeszcze tysiąc lat świetlnych ;-) , ale przyszła wczoraj do mnie myśl, że może tego nie ciągnąć dłużej, bo ja jednak nie mam zamiaru spędzić życi Jasne, że przede wszystkim z nim pogadam, ale wy macie czasem bardzo trafne spostrzeżenia i "od zewnątrz" wszystko inaczej wygląda. Dzięki w ogóle za wypowiedzi! :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadziwiona i niepewna
:-D wyjaśniam: spędza pół na pół, w stosunku do swojej rodziny nie ma zadnych zobowiązań, jesteśmy już mocno dorośli - niemniej nie musiał spędzać wigilii ze mną. A pisząc "rodzinny" miałam na myśli pewne zachowania, których dotąd nie spotkałam u mężczyzn, a które są dla mnie ważne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i fajnie
ale niepotrzebnie chcesz nadinterpretować jego słowa.One znaczą to co znaczą,tylko tyle.Nie ma co szukać podtekstów-to jest facet!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadziwiona i niepewna
pewnie tak! Ale jestem tylko kobietą i muszę sobie pogadać, żeby wiedzieć, co myślę! :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chociaz jestem troche mlodszy, mysle ze moge Ci to jakos wyjasnic, jak chcesz napisz na gg :7744773

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadziwiona i niepewna
Owszem interesuje mnie opinia płci przeciwnej. A nie możesz tutaj? ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffddffdfddf
To że nie chce ożenić się po raz drugi jest nawet zrozumiałe... Ale co znaczy "nie chce wchodzić w nowe związki"? Powiedział dokładnie tak, czy chodziło mu konkretnie o kolejne małżeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BPMcPH aaVCF AW WF xoih

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj, no faceci są prości i należy ich rozumieć dosłownie: skoro powiedział "nie chcę się żenić" to znaczy mniej więcej tyle co " nie chcę się żenić" :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zadziwiona i niepewna
No i widzicie - czytając już mnie oświeciło! Nie chodzi mi konkretnie o ślub. Tylko o to, czy będziemy jeszcze razem - przynajmniej tak długo, jak się da (różne zawirowania, o których nie piszę, bo nie na temat). {co znaczy "nie chce wchodzić w nowe związki"?} - nie takie słowa nie padły, tylko cała treść rozmowy - wg mnie - do tego się sprowadzała. Ale pewnie szukam drugiego dna - jak zwykle..... No właśnie - nie wiem, czy to, co między nami to.....co? no właśnie, co? Pewnie z czasem się wyjaśni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×