Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość asiulka16161616

wizje....straszne to jest...

Polecane posty

Gość asiulka16161616

Nie wiem co się dzieje,ale od śmierci mojego kochanego kuzyna ( 3 tygodnie ) gdy zamykam oczy i przycisnę je rękoma pojawiają mi się obrazy ludzi czarno białe,sa to ludzie smutni ,czasem nawet jakby zmutowani,czasem miałam wrażenie ,że nie żyją...Za pierwszym razem widziałam tunel,bardzo jasny...to było takie wyraźne,bardzo się przestraszyłam i szybko otworzyłam oczy,zaczęłam płakac.Widywałam również drzewa od dołu,bardzo realistycznie...Pojawiają się także jakieś szare tablice z jakimiś znakami,których nawet nie mogę przerysowac na kartkę bo nie mogę ich zinterpretować,chociaż są wyraźne...Widywałam też jakieś budynki .Było to tak jakbym przesuwała slajdy,na tej zasadzie.Ale te twarze pojawiają się i znikają...Za każdym razem...Często też śni mi się kuzyn ... Miał ktoś kiedyś takie coś? Jeżeli ktoś zna stronę gdzie piszą o tym,to bardzo proszę,bo ja nie mogę nic znaleźć,ciągle wychodzą jakies strony z używkami,a ja to mam juz długo i nic nie biorę ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najpierw psycholog
potem psychiatra-taka kolejność wizyt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asiulka16161616
czyli coś ze mną nie tak...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najpierw psycholog
raczej normalne to nie jest.Czy ty czasem nie jesteś zbyt egzaltowana? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najpierw psycholog
przesada w okazywaniu uczuć-najkrócej rzecz ujmując.Dotyczy to przeważnie młodych dziewczyn.Często egzaltacja przejawia się w wyobrażaniu sobie dramatycznych przeżyć,w centrum których jest się samym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asiulka16161616
nie...na pewno nie...raczej podejrzewam u siebie depresje...obwiniam siebie za smierc kuzyna...nie moge sobie poradzic,moze to przez to..ale dzieki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
możliwe, że to tylko wpływ smierci kuzyna powoduje taki wstrząs, że mózg zaczyna wariować, wytwarzając pewne obrazy. ja jednak wierzę w wizje i tego typu rzeczy, bo sama ich doświadczam, jak kolwiek to brzmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ania 3
Naukowo o OOBE, świadomym śnieniu Orieninautyka ma też inny nie mniej przerażający aspekt, który jej propagatorzy wstydliwie przemilczają, są nim zaburzenia psychiczne, uszkodzenia mózgu i narkomania. Oto co pisze na ten temat jeden z autorytetów w dziedzinie psyhiatrii prof. Jarosław Półchłopek-Bachleda: "Jedno z zaburzeń snu tzw. świadome śnienie, stanowi szczególne zagrożenie tym bardziej, że od pewnego czasu temat ten staje się modny. Według najnowszych badań tzw świadome śnienie wynika z zaburzeń hormonalnych oraz rozregulowania równowagi w płynie mózgowo rdzeniowym podobnie jak ma to miejsce w shizofrenii, istnieją też przesłanki wskazujące na zwiazek tego zjawiska z uszkodzeniem hipokampu na co wyraźnie wskazuja badania prof. Steinera i jego zespołu. Zjawisko to występuje u dzieci oraz w okresie pokwitania w późniejszym wieku samoistnie ustępuje. Osobniki u których występuje to zjawisko szczególnie narażone są na shizofrenię a takrze innego rodzaju zaburzenia psychiczne. Tzw. świadome śnienie zwiazane jest ze zwiększona produkcją endorfin, melatoniny a takrze adrenaliny stąd sny tego typu śniący odbiera jako niezwykle żywe, o niemal mistycznym charakterze czesto przerażające. Zwiazek koszmarów ze świadomym śnieniem jest zresztą od dawna znany. Pojedyńcze wystąpienie świadomego snu jest tylko symptomem wskazującym na te zaburzenia i samo w sobie nie jest groźne, jeśli jednak tego typu sny powtarzają się wywołują poważne zaburzenia hormonalne i w konsekwencji prowadzą do powaznych zaburzeń psychicznych i uszkodzenia mózgu. Osobne zagadnienie stanowią psychologiczne powikłania zwiazane z występowaniem świadomego śnienia. Jak wykazują badania statystyczne 98% osób u których pojawia się to zjawisko wcześniej czy później sięga po narkotyki. Występowanie świadomych snów prostą droga prowadzi do narkomanii, nie przypadkowo od tysiącleci świadome śnienie i używanie halucynogenów ściśle wiązało się ze sobą. Nadmiar edorfin związany z tym zjawiskiem powoduje iż osobnik staje się uzależniony i kiedy poziom edorfin powraca do normy sięga po substytuty aby ponownie doświadczyć tych wrażeń. Inne komplikacje wiążą się, ze wzrostem agresji i zatraceniem rozróżniania pomiędzy jawą a snem." Profesor ilustruje swoje wypowiedzi opisem wielu przypadków w których ludzie wyskakiwali przez okna, lub robili inne rzeczy narażając zdrowie swoje i innych - biorąc rzeczywistość za sen. Opisuje też kliniczny przypadek Anny B. uczennicy Poznańskiego LO, która znalazła w internecie opisy wywoływania świadomych snów i nieodpowiedzialnie zaczęła na sobie eksperymentować stosując tzw metodę "testów rzeczywistości" i "Mild" oraz używając tzw dźwięków do synchronizacji fal mózgowych. Młoda zdolna dziewczyna, która osiągała znakomite wyniki w nauce stopniowo zaczęła dostawać coraz gorsze stopnie, stała sie rozkojarzona i coraz bardziej drażliwa. Co jak się okazało było wynikiem przerywania snu. Stopniowo, zaczął pogarszać sie jej kontakt z rzeczywistością i zaczęły pojawiać się kolejne symptomy. Kiedy trafiła na oddział z poważnymi zaburzeniami wskazującego na uszkodzenie mózgu miała za sobą bez mała 1,5 roku takiego intensywnego "treningu" i oczywiście wiele świadomych snów. Poddana eksperymentalnej terapii hormonalnej, połaczonej z elektrowstrząsami i lekami psychotropowymi już po miesiącu uwolniła się od świadomych snów stopniowo wróciła do normy. Leczenie trwało ponad rok. Dziś Anna funkconuje już samodzielnie, jednak ciagle musi przyjmowac leki i pozostaje pod kontrolą lekarza. Zdaniem lekarzy najbardziej tragicznym w skutkach okazało się użycie tzw dźwieków synchronizoujacych fale mózgowe, których szkodliwość poznano już w latach 70-tych. Nałożenie ich wpływu na zaburzenia hormonalne i brak równowagi w płynie mózgowo rdzeniowym będących wynikiem wywoływania tzw świadomych snów doprowadziło do trgedii. Profesor przedstawił wyniki swoich badań Polskiemu Związkow Psychiatrów i stał się jednym z inicjatorów obywatelskiego projektu ustawy mającej na celu zakazanie rozpowszechniania i używania tzw dźwieków synchronizujacych fale mózgowe oraz zakaz propagowania tzw oneironautyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sara-Luna
Ten cały prof. Jarosław Półchłopek-Bachleda nie istnieje, wystarczy sprawdzić w internecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×