Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

BARDZObardzoZAGUBIONA

czy to wogóle jest związek

Polecane posty

Pierwszy raz zakładam temat na forum. Jakoś nigdy nie miałam problemów, z którymi nie potrafiłabym sobie poradzić. Jednak teraz jestem z sytuacji, której sama nie potrafię pojąć i potrzebuje oceny osób z zewnątrz. Od ponad pół roku „jestem w związku” z 12 lat ode mnie starszym mężczyzną. Jednak nie wiem czy to można nazwać związkiem. Spotykamy się bardzo rzadko w tajemnicy przed wszystkimi. Ponieważ moja mama go nie akceptuje i zabroniła mi się z nim spotykać. Uważa, że jest dla mnie za stary. Jego matka również nie chce byśmy się spotykali, twierdzi, iż ja jeszcze nie myślę o poważnym związku, więc po jakimś czasie na pewno go zostawię, a on zostanie starym kawalerem. „Mój mężczyzna” jest niestety maminsynkiem, więc spotkania w jego domu (tak nadal mieszka z rodzicami) odpadają. On pracuje na kilku stanowiskach, więc ma bardzo mało czasu. Mało rozmawiamy – najczęściej przez gg. Nie rozpoczęliśmy współżycia, ponieważ on tego nie chce. Mówi, że mnie kocha i nie chce by nasze spotkania sprowadzały się jedynie do seksu. Zaczynam wątpić czy to wszystko ma sens. Bardzo się od siebie różnimy: różnica wieku, różne poglądy, różne zainteresowania, zupełnie inne podejście do świata. Poza tym, że jesteśmy w sobie zakochani nic nas nie łączy. Nasze rozmowy nawet te na gg kończą się często kłótniami. Teraz od tygodnia mamy tak jakby „ciche dni”, ponieważ znów się pokłóciliśmy i poprosiłam go by dał mi czas na przemyślenie tego wszystkiego. Nie chce by to wszystko tak wyglądało. Bardzo za nim tęsknie. Tylko, gdy się z nim spotykam czuje się szczęśliwa, lecz jednocześnie boje się tych spotkań i rozmów nie chce kolejnych sprzeczek. Boje się, że skoro teraz nie możemy się dogadać to potem będzie coraz gorzej. Chciałabym żeby to wszystko się jakoś ułożyło, ale jak to możliwe, gdy nasze rozmowy sprowadzają się jedynie do bezdusznego gg. Nie wiem czy powinnam kontynuować ten „związek”. Zastanawianie się nad tym przez cały tydzień strasznie mnie dobija. Zupełnie nie wiem, co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carramba
dlaczego, przez co sie tak kóocicie ile ze sobą jestescie ile masz lat ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najczęściej kłócimy się, ponieważ on jest niepoprawnym optymistą i wydaje mi się nie odpowiedzialny. Nie wiem jak to jest możliwe, iż mimo tego, że mam 17 lat często czuję się poważniejsza bardziej męska od niego. Trudno cokolwiek mu wytłumaczyć. Np. Nie chciał pójść do wojska, więc po prostu się nie stawił - tłumaczyłam mu, że to głupie i tak się nie robi, że powinien poszukać jakiegoś zgodnego z prawem sposobu, ale on wie lepiej. Na szczęście jakoś mu się udało. Potem szukał pracy, było to trudne ze względu na to, że przerwał studia, udało mu się te prace dostać, ale z zastrzeżeniem, że będzie kontynuował naukę - jednak na studia nie poszedł i jak tak dalej pójdzie o straci prace. Tłumaczyłam mu to, ale do niego oczywiście to nie dotarło. Dodatkowo on zachęca mnie do tego bym nie szła na studia mówi, że po maturze może mnie utrzymać. Jednak taka nieodpowiedzialność i niekonsekwencja z jego strony mnie przeraża wątpie by taki człowiek zapewnił swojej rodzinie przyszłość. Zresztą nie che zostać kolejną idiotką na łasce męża:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o mamooo :D rozumiem, że on ma 29 lat? mieskza z mamusią, nie skończył studió, ni epracuje, nic własciwie nie robi, taki niebieski tak, lekkoduch... W dodatku wciąga w to ciebie. Jego mam mówi ze jestes za młoda na \'powazny \' zwiazek z racji wieku...? ze zostanie starym kawalerm, rzucisz go... Radzę Ci - zrób to jak najszybciej :D rzuć go ;) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilloo
coś mi się ten facet nie podoba. jak sobie wyobrazasz z nim wasze przyszle zycie? rodzinę? facet ma być dla Ciebie podporą, masz czuc się przy nim bezpiecznie. Powinien dodawać ci skrzydeł i motywowac do pracy nad sobą (studia) a nie zniechecać. rozumiem gdyby ci powiedzial - idz na studia dzienne ja cie bede utrzymywac (moj mi powiedział pisz doktorat ja na nas zarobie) - ale taki teskt jak on ci powiedzial.... kochasz go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilloo
no to kochaj dalej tego niebieskiego ptaka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak kiedyś powiedziała pewna nauczycielka do dziewczyn z mojej klasy kiedy jeszcze chodziłem do technikum "Nie wychodźcie za mąż za faceta który nie umie gotować, nie był w wojsku, jest maminsynkiem, nie ma stałej lub robi dorywczo i nie przejmuje się tym czy będzie miał prace"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilloo
swięte słowa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poznałam go gdy byłam w strasznej depresji i zastanawiałam się czy ze sobą nie skończyć. Pojawił się on, zaczęliśmy rozmawiać i dzięki niemu odzyskałam pewność siebie. Na początku było mi z nim naprawde dobrze, wydawał mi się taki inteligentyy spokojny lubiący czytać książki , rysować, jego durne podejście tłumaczyłam sobie "duszą artysty" ale po pewnym czasie zaczęło mnie to irytować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lilloo
dziewczyno - widac ze masz równo pod sufitem (skoro zadajesz sobie takie pytania) nad czym ty sie zastanawiasz. cale zycie przed tobą a ty sie pałętasz z jakims 29 mamisynkiem który chce z ciebie zrobic kure domową. idz na studia, poznasz nowych ludzi i zobaczysz ze na tym niebieskim ptaszku swiat sie nie konczy :) głowa do góry!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość carramba
spod jakiego jest znaku zodiaku chodzi o charakter.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszyscy uważają, że powinnam to zakończyć ja też gdzieś w głębi czuje, że ten związek nie ma sensu, ale nie potrafię tego zakończyć gdy słysze, że mu na mnie zależy, że mnie kocha i chce ze mną być:( Tylko przy nim jestem szczęśliwa, tak jak tylko przez niego mam problemy... Może jestem w jakiś sposób od niego uzależniona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba lepiej dla ciebie będzie, jak go zostawisz. Sama mówisz, że poznałaś go w depresji, a w tych stanach łatwo przywiązać się można do kogoś, kto okaże nam zainteresowanie i wyciągnie rękę. Też jestem z kimś starszym ode mnie o ponad 10 lat. Też bywa niepoważny, w zasadzie wydaje się czasem, jakby był w moim wieku. Ale skończył studia, pracuje i nie mieszka już z rodzicami ;) I, co najważniejsze, nigdy przenigdy nie namawia mnie do porzucenia nauki. Studiuję poważny kierunek i on to szanuje, choć gdybym nie studiowała w innym miescie, to przecież wreszcie moglibysmy sie widywac tak czesto, jak chcemy. Spójrz realnie: wtedy, gdy byłaś załamana, pomagał ci poczuć się lepiej, natomiast obecnie chyba nie martwi się specjalnie o twoje osobiste potrzeby, jak własnie potrzeba edukacji, tylko chce cie zatrzymac przy sobie bez wzgledu na wszystko. Nie mięknij tylko dlatego, że mówi, że cię kocha. To są słowa. Możesz jeszcze spotkać kogoś bardziej 'przytomnego', kto cię doceni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×