Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka jedna synowa

Moja teściowa

Polecane posty

Gość taka jedna synowa

Słuchajcie, bo poszukuje osoby, która obiektywnie spojrzy na moją sytuację. Moja teściowa zwróciła mi uwagę, że nie podoba jej się, że chodzę do jej sąsiadki, która jest moją koleżanką. Trochę masło maślane, ale ja uważam, że mnie obraziła. Poczułam się jak gówniara, ale jej tego nie powidziałam. Na Wigilę poszłam ze względu na dzieci i męża (tylko na 2 godz.) Uważacie że robię z igły widły, czy trochę przesadziła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przesadziła.... niby dlaczego nie miałabyś odwiedzać koleżanki??? No chyba, że rozmawiacie o czymś ważnym a Ty nagle wychodzisz do niej :] A może jest zazdrosna bo to również jej znajoma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty ostatni
przesadzilas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zieć z Malopolski
Ja nienawidze swojej tesciowej, chcialbym zeby zdechła ta suka. Zawsze na mnie krzywo patrzy z taka nienawiscią, choć miałem dobre chęci. Z czasaem we mnie tez wzrosła nienawiść. Co za szmata, żeby szybko zdechła!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna synowa
Nie sądzę żeby była zazdrosna. Rzadko odwiedzam koleżankę, bo mam mało czasu. Teściowa natomiast jest na emeryturze i biega po całym mieście, bo tyle ma tych koleżanek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna synowa
Do zięcia - Jezu, chyba przesadzasz z tą nienawiścią :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jkkkkkkkkkkkk
moja matka miała gorzej zaraz po slubie. przejdzie jej za pare lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna synowa
Według mnie też dzwina, bo pytałam czy ta sąsiadka fałszywa, czy wredna czy jakaś plotkara, a ona że nie potrafi mi tego wytłumaczyć, ale jej się to nie podoba. Oczywiście powiedziała to tylko przy mnie, bo przy swoim synu jest super. A jak mówię mężowi, że mnie to zabolało, to on, że faktycznie nie poiwnna była tak powiedzieć. Ale wiecie, to jego matka...... Jest między młotem a kowadłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jedna synowa
Do jkkkkkkkkkkkkkkkkkk Nie rozumiem, ale co przejdzie, bo ja jestem po ślubie kilkanaście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też teściowa
wiesz, teściowa to też kobieta choć trochę starsza bywa że dwom kobietom trudno wejść w harmonię, są tak inne ważne jest czy obie są mądre i czy mają dobrą wolę w tym wydarzeniu które opisujesz , widzę jeden dobry moment, twoja teściowa była do ciebie otwarta i szczera, widocznie jesteś jej bliska i ona czuje do ciebie bliskość skoro odważyła się do powiedzenia otwarcie tego co powiedziała, w przeciwnym wypadku milczałaby a to co czuje kotłowałoby się w niej a to już nic dobrego. Zamiast obrażać się o taki drobiazg, raczej rozmawiaj z nią o tym, i broń się szczerością i argumentami, jednocześnie staraj się zrozumieć jakie demony nią kierują w tej sprawie. Warto mieć przyjaźń teściowej, to kobieta , i nieraz tak jest że kobieta najbardziej zrozumie kobietę. Trochę asertywności ci nie zaszkodzi ale też dobrze byłoby do swoich racji przekonać teściową. Niech cię kieruje empatia a teściowa jako kobieta też może poczuć empatię w tej sprawie. W kontaktach z teściową dobrze robi pozytywne nastawienie do niej, co nie oznacza że masz się kierować jej racjami, bo ona ma swoje racje, tu mądrości trzeba a nie wchodzenia na zwalczanie teściowej. Wierz mi , że my teściowe bardzo pragniemy szczęścia małżeńskiego naszych dzieci....i boimy się. Czasami mamy ochotę dmuchać na zimne....i jednak powstrzymujemy się przed tym....aby nie ingerować....aby młodzi sami znaleźli swoją drogę. Aby jakimś jednym źle odebranym powiedzeniem czegoś....nie doprowadzić do takiej reakcji jak ty miałaś w opisanej przez ciebie sytuacji. W układaniu poprawnych i dobrych relacji z rodziną małżonka....potrzebna jest mądrość , rozsądek i dobra wola. Wiedz też że złe kontakty lub zaistniałe konflikty bardzo ranią twego współmałżonka, a to nigdy dobrze nie wpływa na relację między małżonkami. Powyżej wypowiedział się jakiś nienawistnie usposobiony zięć, można przypuszczać że w jakimś czasie tą niemęskością zniszczy swoją żonę a potem swoje małżeństwo. Prawdziwy mężczyzna nie pozwala sobie na takie uczucia jak nienawiść do teściowej, taka nienawiść do rodziny pierwotnej małżonka to jak bomba atomowa dla małżeństwa , a po wybuchu zgliszcza. Trzeba stosować inne rozwiązania, wymagające dojrzałości i mądrości , i nie ranić małżonka złym traktowaniem jego rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×