Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość koteczek17144

kochac dwie osoby na raz ?!?!!?

Polecane posty

Gość koteczek17144

odpowiedzcie mi czy mozna kochac dwie osoby na raz ? bo nie rozumiem "kochankow" . zalozmy facet ma zone i kochanke... czy moze kochac kochanke i żone też ?? przeciez w przypadku kochanki wielu facetom chodzi tylko o łóżko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smuuuutnaaaa
mozna, ja jestem w zwiazku z chlopakiem od 5,5 roku kocham go ale od jakiegos czasu bardzo zalezy mi na innym , moj chlopak jest slodki opiekunczy i daje mi poczucie bezpieczenstwa ale ten drugi pociaga mnie psychicznie ale fizycznie bardziej ,nikt o tym nie wie ani moj chlopak ani ten drugi ani moje przyjaciolki... a ja jestem coraz bardziej nieszczeslwa:( i tak chyba juz zostanie...kocham tego drugiego ale on mnie raczej nie... tzn jest moim kolega wynajmujemy razem mieszkanie wraz z 3 innymi osobami. uwielbiam z nim przebywac, rozmawiac, nie jest razaco przystojny wg moich kolezanek ale wg mnie ma to cos co mnie w jego wygladzie pociaga. nie zerwe z moim chlopakiem po to zeby wzdychac do innego tzn tylko wzdychac bo gdyby tamten tez czul cos do mnie to musialabym sie powaznie zastanowic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie też są......
mam ten sam problem. mam kochanka od wielu lat tego samego. on bardzo mnie kocha ale żony nie zostawi i ja tego nie wymagam bo też mam męża. rok tem poznałam innego. było nam dobrze ale się skończyło. teraz myślę o nim nawet gdy jestem z tym pierwszym gdy się kochami , myśle jak by to było z tamtym. bo obydwaj są zupelnie inni. obydwaj sa wspaniali, szarmanccy w srednim wieku. tylko nie myślalam o kochaniu się w trojkącie bo byłabym zbyt zaklopotana ktoremu poświęcić więcej miłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zerwe z moim chlopakiem po to zeby wzdychac do innego tzn tylko wzdychac bo gdyby tamten tez czul cos do mnie to musialabym sie powaznie zastanowic... smutna czyli niezła małpka z ciebie :P nie puscisz jednej gałazki dopoki nie chwycisz sie drugiej :P fajnie tak w zyciu sie asekurowac .... no bo jesli z tamtym nie wyjdzie to zawsze pozostanie mi ten pierwszy .... troche to załosne :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smuuuutnaaaa
wiem ze to zalosne niedzwiedziu... :( ale boje sie... chcialabym byc z tym drugim ale... znajac moje szczescie on mnie oleje nie mam odwagi zaryzykowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lol lol lol
hmmmm zaryzykoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lol lol lol
maybe... bo to w sumie popularny problem... chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ludzie tak zyja, ale czy kochaja? Prawdziwa milosc jest bezwarunkowa, oznacza oddanie, poswiecenie, chec przebywania. Czasam mylimy milosc z pokusa, ktorej ulegamy. Mozna kochac dwie osoby ale w klimacie monogamicznym naszego spoleczenstwa nikomu tego nie polecam, poniewaz zazdrosc moze zniszczyc taki uklad. Ktos to tego nie przezyl, nie zrozumie. Czesto jest tak, ze krytykant jak sam przezyje zmienia zdanie. Ostatnio zauwazylem ze milosc jest po prostu otwarciem swojego serca na druga osobe. A wiec uwiazani do monogamii mozemy zamykac serca na inne osoby. Do kochania tylko siebie kieruje nas nasz egoizm. Parner kocha przecież nie tylko nas ale rodzicow, dzieci, być może poprzedniego parnera a często i Boga. Może tak naprawdę sama zazdrość dotyka chęci posiadania, poswięconego nam czasu, zabezpieczeń materialnych, itp. W końcu ręka parnera ktora nas pieści wcześniej podcierała jego tyłem i jakoś to nam nie przeszkadza. Wszystko jest w naszej głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×