Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ona smutna ona

bardzo mi zle

Polecane posty

Gość ona smutna ona

jestem kobieta mam 23 lata jestem bardzo nieszczesliwa moj 6 letni zwiazek ktory byl dla mnie calym moim swiatem ktory tak bardzo kochalam rozpadl sie moj facet mnie oszukal zawiodl i jak to jeszcze najgorzej mozna nazwac,czuje sie brzydka nikomu nie potrzebna na dodatek jestem chora,nie mam znajomych przyjaciol nie mam z kim wyjsc gdziekolwiek a tak bardzo bym chciala,siedze w domu lzy juz mi same leca nic mnie nie cieszy i nie zapowiada sie na to by cokolwiek moglo poprostu zostalam sama jak palec i nie chce mi sie zyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przestóżka
dlatego nie wolno w całości poświęcać się chłopakowi wszystko poszło wkąt dla niego, nawet przyjaciele, a teraz co? on zawiódł, a Ty zostałaś sama Wyciągnij wnioski na przyszłość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
wszytsko bylo dla niego skoro tak bardzo kochalam to wszytsko poswiecalam jemu czasem nawet kosztem siebie,nie docenil teraz jestem sama jak palec bo pomocy od kogokolwiek bez zainteresowania kogokolwiek moze przesadzilam z tym ze jestem brzydka,bo pewnnie tak nie jest ale taka sie czuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
mam strasznie niskie poczucie swojej wartosci to on mnie tak upodlil swoim zachowaniem w stosunku do mnie,ja nie wiedzialam ze tak mozna,czuje sie okropnie:(zawsze najwazniejszi byli rodzice ktorym placi za wszytsko siostra ktorej rowniez placi za wszytsko nastepni rozne inne rzeczy na szarym koncu ja ta ktora chciala tylko kochac i byc kochana:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sokolica777
sorki Mała, ale mam nadzieję, że będziesz przestrogą dla innych kobiet. Nigdy, ale to nigdy nie oddawajcie się całe dla faceta. Miejcie swój świat, swoje życie, swoich przyjaciół, swoje zainteresowania, choćbyście nie wiem jak kochały, choćby zwykły wieczór z koleżankami był ogromną tęsknotą za facetem, wiecznością. Mężczyźni dążą do tego, by kobieta w pełni była ich i my na to pozwalamy, bo wydaje nam się że to ich właśnie uszczęśliwi. Owszem, uszczęśliwi, ale na chwilę. Kobieta w pełni zdobyta i przewidywalna jest jak kończąca się gra w pasjansa - znamy wynik, wiemy że wygraliśmy, przestaje nas to rajcować. I zaczynamy kolejną rozgrywkę - z inną kobietą.... Trzymaj się i bądź mądrzejsza w następnym związku, o ten nie walcz. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
o ten nie staram sie juz walczyc powiedzialam mu co czuje on wie ze ma mnie w garsci i tak ze mna pogrywa teraz,ale o powrocie nie ma mowy. okropnie mi z tym wszystkim:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najwidoczniej nie jest dobrym facetem skoro odizolował cię od wszystkiego... ale niestety tak bywa... ja tez miałam klapki przez trzy lata... aż pewnego dnia wstałam i koniec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
odizolowal mnie ,zawsze razem....wszedzie. uderzyl mnie,zdradzil,nawet teraz klamal prosto w oczy zabawiajac sie z inna,mowiac mi ze to tylko kolezankna ze ja jestem chora z zazdrosci,a ja nie bylam chora ja widzialam wszytsko co sie dzialo,ja poprostu kochalam i walczylam,nie wiedzac jeszcze ze nie warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sialalaa
Po prostu miałaś pecha, ale nie ma co się zniechęcać. Sama jestem w związku prawie 5 lat i uważam, że warto inwestować w uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
nawet wspolne mieszkanie razem na poczatku owszem bylo pieknie zasypiac i budzic sie przy nim ale pozniej zaczelo przeszkadzac mu wszytsko,nawet zle wycisnieta pasta do zebow,mial takie napady raz byl kochany a raz wyzywal sie na mnie wyladowywal swoje zlosci i niepowodzenia teraz nie jest inaczej dzwoni mowi ze teskni ze bedzie kochal mnie zawsze ale nie moze przy mnie byc bo jest zly kiedy ma chwile slabosci mowi ze sie spotkamy ze zadzwoni jutro,w rezultacie nie dzwoni albo pisze ze nie ma czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
czasami mi sie wydaje ze inni maja jakos latwiej ze tylko mnie zycie kara na kazdym kroku:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonim2009
kobieto nie wmawiaj sobie tylu złych rzeczy!!! Sam czułem się podobnie jak Ty, tylko że ja jestem facetem i kobieta mnie zostawiła po 5 latach, udało mi się dołek przezwycięzyc, musisz wychodzic do ludzi i się nie odizolowywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
ja wlasnie jestem na etapie izolowania sie moze i chcialabym gdzies wyjsc ale z kims zaufanym z kims kogo znam,narazie to chyba najlepeij jest siedziec mi w domu niz opowiadac wszytskim naokolo daczego sama dlaczego jest mi smutno:( nie wiem jak sie pozbierac skad wziasc sile by walczyc o siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość regvbfgbngnb
dokladnie rok temu przechodzilam cos podobnego, z tym, ze my bylismy ze soba 7 lat, mielismy kupione wspolne mieszkanie i moj owczesny kochany zostawil mnie 6m-cy przed slubem;/;/ mielismy wszytsko oplacone i zaplanowane a on mnie zostawil i tez moj caly swiat sie zawalil, ale wiesz co? Minal rok i w ciagu roku poznalam najcudownieszego faceta na ziemi i teraz dopiero jestem szczesliwa i dziekujemy tamtemu ze wtedy mnie zostawil, a moj byly do dzisiaj do mnie wydzwania, przeprasza i blaga o powrot.... chora jest ta sytuacja Uwierz mi za rok o tej porze tez bedziesz szczesliwa. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonim2009
uwierz mi naprawdę wiem co przezywasz, jest ci ciężko i na pewno jeszcze trochę będzie, ale daje ci słowo ze dasz radę. Też nie miałem nikogo, poznałem inna kobietę, na którą chciałe przelac swoje uczucia, ale tylko niepotrzebnie ją skrzywdziłem. Po kilku doświadczeniach uważam, że najpierw zeby po takim dłuższym związku miec kogos, trzeba umiec ze sobą zyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonim2009
jeszcze się tego uczę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
regvbfgbngnb po tym co napisalas wzielam gleboki oddech i troche mi lepeij. my tez mielismy wspolne mieszkanie urzadzalismy je razem bylam taka szczesliwa kiedy moglam chcoiazby obiad zrobic kiedy on przychodzil z pracy kiedy zawsze wszytsko bylo na miejscu. niby 6 lat razem a nigdy nie bylo mowy o slubie o wspolnej przyszlosci a jak juz wspomnialam o zareczynach to powiedzial ze im wiecej o tym mowie tym bardziej jemu sie nie chce...ale gdy sie jest z kims tak dlugo chce sie wiedziec co dalej czy ta 2 osoba wiaze ze mna swoja przyszlosc czy jest ze mna bo jest bo tak wygodnie on jednak wybral inaczej wybral swoja siostre stara panne ktora wiecznie od niego czegos wymagala wybral rodzicow ktorych wiecznie oplaca masakra jakas:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
anonim masz racje trzeba nauczyc sie zyc ze soba wiecie?ja odrzucilam calkiem niedawno cos moze dobrego,moze bede tego zalowac z jednej strony chcialabym aby byl ktos nowy abym mogla zapomniec abym mogla nauczyc sie zyc na nowo z ta osoba ale z drugiej strony nie pozwolilam nawet do siebie dotrzec zachowalam sie jak jakis dzikus wstyd poprostu ale jak ja mam sobie wyobrazic innego faceta u mojego boku?jak mam zasypiac i budzic sie obok innego narazie tego nie jestem w stanie pojac. w zaden sposob

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez smutna bardzo
Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi. Ja mam tak bardzo podobna sytuacje do Twojej. Tez 6-letni związek, tyle że jeszcze trwa, zadnych konkretnych planów, nie mieszkamy razem, siostra prawdopodobnie też zostanie starą panną i trzeba będzie jej pomagać. A kto to zrobi jak nie jedyny brat?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
no wlasnie brat ktory jest na kazde zawolanie rodzcow i swojej siostry ktora nie potrafi ulozyc sobie zycia i dzwoni codziennie na konferencje by sie wyzalic,rodzice dla ktorych oddaje czesc swojej wyplaty i na zawolanie ktorych jest o kazdej porze dnia i nocy poprostu on na to sobie pozwala i ja gdzies na szarym koncu zawsze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hannah86
sokolica ma dużo racji. Myślę, że dla Ciebie to też może być jakaś nauczka, żeby nie poświęcać się całej facetowi, żeby mieć swoje środowisko, do którego możesz uciec, które jest przeciwwagą dla niego. To zdrowa sytuacja, pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
ojej wstalam zaczal sie nowy dzien i nadal czuje sie fatalnie,usilnie probuje sobie przypomniec ile zlego ile razy plakalam,ale niestety dobre rzeczy tez pamietam i to boli najbardziej. brak mi slow do tego czlowieka,juz nie cofne sie do tylu nie ma mowy,ale boli to ze najblizszy czlowiek moze tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
w tygodniu dzwonil do mnie mowilam mu ze leze z zapaleniem pluc w domu powiedzial,ze mnie odwiedzi w weekend a kiedy wczoraj w koncu o to zapytalam powiedzial ze nie ma czasu,zawsze tak robi pisze ze teskni kiedy jest mu zle a kiedy ma mnie w dupie albo sie nie odzywa wcale albo mowi ze nie ma czasu.wlasnie weszlam przypadkowo na allegro zauwazylam ze robil wczoraj z mamusia zakupy na allegro to byl wlasnie chyba powod tego iz nie mial czasu mnie odwiedzic.ale juz nie rozpaczam jesli chodzi o to...jest mi tylko troche przykro ze najblizszy czlowiek moze sie tak zachowywac ile razy sobie mowie zero telefonow smsow zero kontaktu skoro on ma mnie gdzies to dlaczego ja mialabym robic inaczej mam nadzieje,ze teraz mi sie uda odciac od tego wszytskiego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
wlasnie zadzwonil,powiedzial zebym mu wybaczyla ze nie widzielismy sie podczas weekendu tak jak mowil,prosil o spotkanie w tym tygodniu prosil zebym sie zgodzila....zgodzilam sie ale po co?sama nie wiem. siedze i same lzy mi leca:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez smutna bardzo
Moj "Kochany" też mnie olewa. Za wszelkie zło obwinia mnie. Dzis w ogóle nie odzywa sie do mnie. Wczoraj w nocy jak rozmawialiśmy na gg to oczywiście skończyliśmy na kilku niemiłych słowach i on zniknął - anie czesc, ani pa, ani dobranoc! Nic!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona smutna ona
skad ja to znam:( za cale zlo winna jestem rowniez tylko ja,on obwinia o wszytsko:( powiedz dlaczego poklociliscie sie w nocy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez smutna bardzo
To trudne pytanie bo tak naprawde nie wiem o co. Wypominamy sobie wszystkie złe rzeczy o których nie potrafimy zapomnieć. Cały tydzien sie kłóciliśmy, w tamtym tygodniu był u mnie przez 5 dni, tez nie było różowo :( Częste kłótnie i sprzeczki o wszystko dosłownie. Na koniec pokłóciliśmy się jeszcze bardziej i on następnego dnia pojechał sobie do domu, bez słowa, tak po prostu wyjechał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość natpyd1989
sprobuj wyjsc do ludzi poznasz kogos nowego a dla povieszenia powiem ci ze ja mam duzo gorzej niz ty bo moj koles wywiozl mnie z miasta tylko dlatego ze chce ze mna byc a moi rodzice na to ni epozwalaja mimo ze mam 19 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×