Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Nie....kochana

Czy powinnam mu... ?

Polecane posty

Gość Nie....kochana

Rozstaliśmy się 4 dni temu, ale do końca stycznia mieszkamy pod jednym dachem. Do tej pory żyliśmy z jego wypłaty, teraz została moja kasa - poprosił mnie bym mu dała 300 złotych, dałam. Byłam też w TESCO na zakupach i wypełniłam lodówkę, są w niej produkty na obiad i na normalne posiłki... (wydałam 100 zeta) Pozostaje pytanie, czy ja powinnam gotować obiad nam dwojgu? Ja np. nie mam ochoty na jedzenie obiadu... ale on pewnie po pracy chętnie by coś zjadł. Dodam, że jestem na urlopie przez 2 następne tygodnie. Dodam też, że to on postanowił, że nie chce być ze mną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekati
chyba nie rozumiem.. rozstałaś się z facetem, ale do końca stycznia mieszkacie razem i musisz go utrzymywać??? zostawił cie a teraz masz mu jeszcze obiadki gotować???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osobiscie nie dalabym mu tych pieniedzy i nie zrobila zakupow, nie mowiac juz o gotowaniu...przeciez Cie zostawil a Ty mu za mamusie jeszcze robisz?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DobraKobieta
rozstalismy sie ale jeszcze do konca miesiaca bedziemy mieszkac razem... on oplacil mieszkanie itp wiec jestem mu poniekad winna chociazby kupienie produktow zywnosciowych, przeciez nie pozwole mu umrzec z glodu !? ale rozumiem, ze obiadu juz gotowac mu nie powinnam? Tez tak mysle i mialam nadzieje, ze mnie poprzecie :) po prostu balam sie czy to nie jest chamskie, skoro i tak siedze w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miaaaaammm
nie chce byc z Toba wiec pewnie tez nie chce Twoich obiadkow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"chyba nie rozumiem.. rozstałaś się z facetem, ale do końca stycznia mieszkacie razem i musisz go utrzymywać???" to widocznie jestes mało domyslna :O - przeciez napisała wyraźnie, ze dotąd żyli z jego wypłaty, a skoro teraz została tylko jej, a między czasie się rozstali, to chyba naturalne, że uczciwość nakazuje, żeby rozgospodarowac teraz jej pieniądze mizy nich dwoje (w podobnej sumie, jak wczesniej to zrobił on). Dziewna sytuacja, ale niestety - tak nalezy zrobić, skoro akurat tak się złożyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejbisi
No okej ale z obiadkami niech se kolo radzi sam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co do obiadów - nie musisz mu gotować obiadów i będzie to ok., , ale jesli już coś dobrego zrobisz dla siebie, to możesz go przeciez poczęstować. To, ze się rozstaliście nie znaczy, że powinniście żyć jak pies z kotem - bo w końcu czeka Was jeszcze dwa tygodnie pod jednym dachem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DobraKobieta
No wlasnie przez ostatnie 2 dni robilam obiad z mysla bardziej o nim niz o sobie..... ale dzisiaj juz nie tkne kuchni :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jezu, ja na twoim miejscu wyprowadziłabym sie czym predzej gdziekolwiek indziej i najwyzej oddała mu za ten miesiac, nie wierzę ze są tak naiwne dziewuszki, ktore po rozstaniu jeszze siedzą z chłopem i jeszcze mu obiadki bedąc gotować! co się dzieje z tym światem??!! :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olej dziada
olej szuje niech wcina śnieg :) to już przesada, odebrałby to tak, że zależy ci na nim na maxa :P bleeeeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najwyraźniej masz jeszcze nadzieję, że zechce Cię przywrócić do łask. :) Ja w takiej sytuacji, wyprowadziłabym się, choćby pod most albo wyprowadziła tam Jego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×