Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jaRozżalona

Czy była kochanka męża może być moją przyjaciółką ?

Polecane posty

Gość ooo raanyyy
Kobieto,zadajesz pytania w stylu:"czy mrowka moze polknąc slonia?" Opowiem Ci moją historię: mialam przyjaciolkę-od szkoly sredniej(az do zakonczenie studiow)---lączylo nas b. wiele--wspolne rozmowy, zwierzanie, ciuchy, imprezy, zaprzyjaznione rodziny, pomieszkiwanie u siebie--slowem--jak siostra.Byla ladna i faceci na nią lecieli.Miala tylko pewną wadę-byla łatwa.Wiedzialam o tym, bo opowiadala mi o wszystkich swoich facetach.Zonaci i związani tez tam bywali. Ja w tym czasie trwalam od kilku lat w stalym zwiazku z facetem, jak sie wydawalo, wiernym i sprawdzonym.Czesto bywalismy gdzies w trojkę, on ja odwozil do domu itd. Potem zaczelo sie cos zmieniac--przychodzila do mnie zaplakana, przestala sie zwierzac, za to moj wybranek coraz chetniej przebywal w jej towarzystwie. Rodzina zaczela cos przebakiwac--wysmiewalam.On i ona? Niemozliwe. Najlepsze przyjaciolki tego nie robią. Faceci--owszem, wiadomo--myslą penisem, ale kobieta bliskiej sobie kobiecie tego nigdy nie zrobi.Tak sadzilam. o naiwna. zdradzil mnie ukochany, zdradzila "najlepsza przyjaciolka'. Jemu wybaczylam (choc nigdy nie bede pewna tej decyzji), jej tego samego dnia, gdy sie dowiedzialam pokazalam drzwi. Od tej pory minęlo 8 lat, nie widuję jej.Przyjazn zawsze miala dla mnie wiekszą wartosc niz zakochanie. Dlatego NIGDY tego nie wybacze.I nie zrozumiem. Jesli szanujesz sama siebie i chcesz, by mąz tego(daj Boze) juz nie powtorzyl---zerwij z nią kontakty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JaRozżalona
Dzięki serdeczne za opinię i szczere zwierzenia . Zapraszam do dyskusji .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karoolek.......
jaRozżalona Witam proszę o wymianę myśli i Wasze opinie.Zapraszam. -------------------------------------------------------------------------------------------- Czy była kochanka męża może być moją przyjaciółką ? -------------------------------------------------------------------------------------------- Oczywiscie ze taki scenariusz jest mozliwy - wszystko zalezy tylko i wylacznie od was trzech !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karoolek.......
ooo raanyyy............ co dla ciebie niemozliwym dla innych moze byc do przyjecia , a i wiecej , nie rozgrywaj rzycia innym tak jak ty go chcesz rozegrac ! a mróka jest złym przykładem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JaRozżalona
Masz jakieś doświadczenia , czy tak Ci się wydaje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakaśmonaczyktoś
Za każdym razem jak słyszę lub czytam takie historie to mnie żuca.Precz od czyjegoś chłopa ! Jesteś taka super ? Zajdż wolnego !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooo rany
karoleek--życianie znasz dziecko. Moja historia jest UNIWERSALNA. Dziewczyna chciala dobrej rady, to ją dostala.Jesli chce zrobic inaczej , a potem plakac, jej sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie taka banalna
przeczytałam,że chcesz mężowi zagrać na nosie i dalej z nią się przyjażnić.Tylko co tym zyskasz?Chyba chcesz znów mieć spokój psychiczny,chcesz spróbować z mężem-dajecie sobie drugą szansę i jak do tego ma się ta zemsta?Poza tym abyś na tym nie straciła i aby ona lub mąż nie zagrali ci na nosie.Zemsta na mężu to głupi pomysł,nic tym nie uzyskasz a wprowadzisz zamęt w swoje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaRozżalona
Tak,macie rację drogie kafeterianki.Dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki z tym , że ja go Kocham, mamy dzieci a ona była moją najlepszą przyjciółką.To wszystko miało miejsce ponad dwa lata temu i nie łatwo mi przez to było przejść .Codziennie myślę o tym wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marylla to moja historia
Chcenie historii ?Proszę... Mój cudowny pan Mąż też znalazł sobie odskocznię od starej żony ( 32l). Nie szukał daleko,chyba z lenistwa bo wybrał chrzestną naszego synka . Romans był krótki lecz burzliwy w uczucia. W pewnym momencie pan Mąż przypomniał sobie o starej żonie,o synku ,rodzinie,znajomych otoczeniu i oznajmił wszystkim że to koniec romansu . Nawet mocno nie przepraszał.Winę wziął na siebie że zgłupiał,nie doceniał tego co miał w życiu. Rozstał się z nową panią,ja rozstałam się z nim i po kłopocie . Gówno prawda !Zaczął odbierać syna ze szkoły,interesować się co ciekawego u córki i takie tam. Teraz jesteśmy znowu rodziną z większym doświadczeniem ceniącymi własne towarzystwo ,bardziej on mnie szanuje i dba.Pełna sielanka.No prawie!Tyle,że nigdy mu już nie zaufam no i syn stracił chrzestną !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
****ooo raanyyy..... zawsze zastanawiało mnie jedno, skoro facet raz zdradził to prawdopodobnie zdradzi i drugi raz. Odsunęłaś sie od przyjaciółki a nie bałaś się że on znajdzie sobiekogoś innego na boku? kurde ciężka sytuacja, nie mam pojećia jak bym postąpiła:/ a do autorki ----- dużo tu osób pisał że zostawiło by i koleżankę i męża i to jest najlepsze rozwiązanie w teorii. w praktyce jak sie ma dzieci to jest troszkę ciężej , wspólny dom lub mieszkanie oszczędności..... przyjaciółka to chyba nie była, bo przyjaciele takich rzeczy nie robią. wybaczyć możesz jak najbardziej , ale teraz totalnie oleją , skoro się teraz przed tobą płaszczy i przeprasza niech cierpi. Tobie wyrządziła wielka krzywdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooo raanyyy
Coz--zawsze istnieje takie niebezpieczenstwo...Ale teraz ma wiecej do stracenia---nie tyle mnie, co dziecko, ktore kocha nad zycie.I wygodne zycie,do ktorego zdazyl sie przyzwyczaic. Mam nadzieję,ze sie tak nie stanie. Ale jesli--ja zrobie to samo. Tylko co to za malzenstwo... Wiesz, decyzje pomoglo mi podjaz zycie---mialam oddac jakiejs lafi, ktora nie umiala sobie ulozyc zycia--faceta i wszystko, czego sie z nim dorobilam? Nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×