Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

szczoteczka

uczucie,a kompromisy

Polecane posty

witam wszystkich! to nietypowe,że zwracam się do osób zupełnie mi obych i to w dodatku przez internet.jednak od dłuższego czasu przyglądam się uważnie dialogom i jestem ciekawa co Wy mi odp.,doradzicie... zastanawiam się czy warto rezygnować z siebie na czesc milosci. mój chłopak... człowiek wykształcony, lat26. jego priorytetem jest kareira zawodowa ale poza granicami naszego kraju. potrzebuje jej tak bardzo,że na co dzień mowi mi jak bardzo nie jest szczesliwy w kraju. nie było by rpoblemu,gdyby nie chec mojej daleszej eudkacji.studiow jeszcze nie skonczylam...on mimo wszystko chce wyjechac-pow.mi,że jesli ja nie będę chciala to nie widzi dla nas szansy,wspolnego zycia.poczym mowi ze mnie kocha... kilka minut pozniej mowi,ze widocznie nie kocha mnie na tyle,aby w kraju pozostac. bo przeciez jego najlepsze lata sa tu i terazi nie chce ich marnowac w Polsce. czuje się hamulec...chce jego szczęścia,ale tak bardzo się boje ze jesli ja zrezygnuje z moich marzeń to będę wieczną kobitą przy swoim facecie.ambicje mi na to nie pozwalają... rozmawiamy o tym,często. nie przekonam go. on nie jest zwiazany ani z rodziną,ani z krajem. czuje się jak stawiana pod sciana-albo wyjedziesz ze mną,albo do widzenia! boli mnie to,że nie czuje pewnosci z jego strony-na ktora my kobiety zawsze czekamy, o którą nam chodzi. jestem w kropce.powiedziałam mu,znuzona wszystkkim,ze jak chce niech jedzie.pomogę mu,jak mogę. z resztą robie to na co dzien... tylko jaką mam pewność, że przez całe ew.zycie z nim, nie będę musiala z czegos rezygnować... sytuacja jest patowa.a ja-nieszczęsliwa wiedząc,że \"nie samą miloscia czlowiek zyje\"-jak sam mowi. dodam,ze mielismy się zaręczyć,ale zrezygnował... pow.ze poki nie stanie na swoje nogi i nie osiagnie czegos w zyciu(nie podejmie sie pracy innnej niz tej w zawodzie przynajmniej tu w pl)to nie zaręczymy się,bo po co....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kocham go.to dla niego zrezygnowałam z planow i jestem gotowa wyjechąc z nim!niech tylko mi da dokonczyc studia to za5miesiecy!ja muszę mieć pewnosc,że on nie patrzy na swoj czubek nosa.chcialbys/chcialabys czuć sie jak ta 2,bo 1 jest praca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość błożesztymoj
z niczego nie rezygnuj. facetów są miliony. a co byś zrobiła, gdybyście wyjechali, a on nie kochałby Cie wystarczająco i znalazłby sobie taką, którąby pokochał całym sobą? wtedy zostałabyś z niczym. bez wykształcenia, pracy, rodziny - w obcym kraju bez nikogo, oszukana, zdradzona.. nie chodzi tu o dumę. ale to jest TWOJE życie. Ty mu nie stawiasz warunków. puść go wolno. ; ) jeśli wróci dla Ciebie, to będziecie szczęśliwi, jeśli nie, znajdś faceta, który w swoich marzeniach uwzględni Twoje dobro i szczęście, a nie jedynie własne dupsko. pozdrawiam :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"kocham go.to dla niego zrezygnowałam z planow i jestem gotowa wyjechąc z nim!niech tylko mi da dokonczyc studia to za5miesiecy\" kolejna ubezwlasnowolniona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bozesztymoj-masz racje. wiem,tak powinno być. ale ja się waham.na co dzien jestem bardzo zdecydowaną osobą,ale w kwestii uczuć?mniej. nie chcę go stracić.bardzo go kocham...brzmi moze infantylnie,ale tak jest. czekam na jakiś tel.od niego...ma wył.komorke-nigdy tego nie robił.martwie się,zżerają mnie własne myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×