Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość encoreiokk

chciałoby sie wam koledzy?

Polecane posty

Gość mozart
Sorki encoreiokk__ ile masz lat ze pytasz o takie rzeczy. Wydaje mi się ze sam powinieneś wiedzieć co robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
to ciężki przypadek-albo jest patologicznie nieśmiała albo cię kocha:D nie masz nic w sumie do stracenia-jeszcze próbuj;) zaproś ją gdzieś gdzie będzie więcej osób i nie będzie krępującego sam na sam:D albo zaaranżuj jakieś spotkanie w większym gronie i postaraj się żeby też tam była:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
mozart - jestem dorosły, mam 27 lat ale uwierz mi czasem i taki duży chłopiec jak ja czuje się jak szesnastolatek stawiający pierwsze kroki ku dziewczynom gdy spotyka się TAKIE dziewczyny jak ona :) nie wiem co robić i już na samym początku się do tego przyznałem. miewałem dziewczyny, miewałem związki, ale takiej dziewczyny jeszcze nigdy nie spotkałem ;) próbuje, próbuje ale jak na razie nic to nie daje. zastanawiam się właśnie nad jakąś imprezą wspólna - tak aby skojarzyć jej znajomych wtedy mam pewność że ona też przyjdzie. choć kiedyś już odbyla się jedna podobna impreza (nie ja ja organizowalem) ale jej znajomi byli a jej nie :O kochać chyba nie kocha, ale tego, że mnie próbuje ignorować jestem pewny ;) uparta dziewczyna z niej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mozart
Niestety nie pomoge Tobie bo sama nie wiem co chcialabym aby on ...zrobił. Kurde wszystko jest takie skomplikowane. Już nawet nie pisze na n-k chyba sie obraził:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
skąd wiesz że nie kocha,ja się kiedyś w jednym zakochałam wręcz obsesyjnie-a przy nim zachowywałam się jakbym była upośledzona:O unikałam go,jak wchodził do sali(te same studia) to ja wychodziłam...:D aż sama w to nie wierzę że się tak zachowywałam:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
serio? i co w koncu się stalo? byliście razem czy się odkochałaś? ignorowalas go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
nic się nie stało , a on pewnie do tej pory mysli że jestem jakas chora psychicznie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
czyli jak konkretnie się zachowywalas? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
jak nienormalna jakas:P przy nim byłam strasznie sztywna,jak tylko mogłam to wychodziłam,nigdy nic do niego nie powiedziałam mimo że przecież często mieliśmy razem zajęcia,jak się spojrzał w moją strone to naglę gorączkowo zaczynałam czegoś szukac,coś robic:D słowo-wyglądałam jak obłąkana:D teraz się z tego śmieję-ale wtedy to były tortury:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
ta moja zachowuje się trochę podobnie.... ;) tzn gdy złapię ją wzrokiem szybko go odwraca i zaczyna coś szukać, przeglądać tudzież zagadywać do znajomych unika mojego towarzystwa i nawet jak stoję i rozmawiam z jej nejlepszą koleżanką nie podejdzie do nas się przywitać tylko np stoi gdzieś z boku i zajmuje się czymś innym (ale obserwując gdy mnie tam nie ma a stoi jej grupka znajomych od razu do nich biegnie) i dużo dużo by wymieniać. na początku było to urocze, ale teraz to myślę, że to dobry przeciwnik, bo się nie daje poderwać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
no ale mieiście razem zajęcia i nic przez całe studia do niego nie powiedzialas? nikt nie zauwazyl niczego? to chyba widać jak unikasz jednej osoby tylko ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
dokładnie-o takie zachowania chodzi:D jak człowiek się tak strasznie zakocha-to ma wrażenie że wszyscy to widzą-a przede wszystkim ON widzi:D i to jest nie do zniesienia-a im dłużej to trwa tym jest gorzej-więc działaj szybko i przygotuj się że na początku może byc dziwnie-np ona może uciec:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
nic do niego nie mówilam:D i pewnie wszyscy to widzieli:D ech:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
czyli zakochałaś się, i bałaś się że rozmawiając z nim tudzież patrząc na niego on może zauważyć że się podkochujesz więc wybralas strategie ignorwania? :) ach, dziewczyny! no i czemu? ;) a on nic nie podejrzewał? tzn nie próbowal zagadywac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
może nie przez całe studia-bo trafiło mnie na drugim roku(to opowieści o uderzeniu pioruna sa prawdziwe:D) i trwało ponad rok potem była specjalizacja i nawet się właściwie nie spotykaliśmy,bo wybraliśmy inne:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
własnie tak:P czemu-bo przy nim moje ciało wariowało i nad nim nie panowałam:D on niby coś próbował,niby nie...przez całe 5 lat studiów nie miał dziewczyny,nawet się z żadną nie umówił,może był tak samo dziwny jak ja:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
ale on próbował jakoś zagaić rozmową? i wtedy co robilas? uciekalas? a nikt się nigdy nie zapytal czemu tak go ignorujesz? a np nie zdazylo się Wam jak to na studiach że przez przypadek siadl obok Ciebie albo coś w tym sensie? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
no to może faktycznie byliście podobni do siebie. a teraz gdybyś spotkala go na ulicy myślisz, że stare przyzwyczajenia wzięly by gore i byś uciekla czy potrafilabys pogadac? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
przesłuchujesz mnie:P ale mam nadzieję że Ci to jakoś pomoże przynajmniej:D mieliśmy całkiem inne grupy znajomych i siedzieliśmy z nimi-to były grupy raczej zamknięte-jakiś taki dziwny rocznik się trafił,rok był bardzo niezgrany,nie mieliśmy ani jednej wspólnej imprezy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
teraz bym się nawet mogła z nim z tego pośmiać przy piwku-bo już mi dawno przesszło;) ale wtedy to była masakra:P nawet jak coś do mnie zagadał(też trochę jakby nieudolnie) to ja cośtam wymamrotałam pod nosem i patrzyłam w podłoge:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -------------
a gdzie się widujecie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
no bo rozmowa z Tobą powoduje, że zaczynam sobie dopowiadać i fakty się zgadzają (jej zachowanie w stosunku do mnie podobne do twojego zachowaia) i wychodzi na to, że skrycie mnie kocha ;) co byłoby dla mnie z jednej strony fajne, z drugiej nie bardzo, bo jeżeli teraz próbuje to ukrywać to co dopiero gdy ja zacząłbym bardziej napierać. chodź skoro jesteś pdobna wiesz, że na takie dziewczyny namolne zachowanie dziala chyba przeciwnie. bardziej ignorują. masz faceta teraz? b już sam nie wiem, czy da się Was poderwać. ;) a z jej grupą znajomych znam się i rozmawiamy ze sobą. jeżeli staje się cud i ona z nimi stoi i ja podchodzę wtedy ona zazwyczaj zosatję nie ucieka (w przeciwieństwe do Ciebie) ale ignoruje mnie jak może. zwraca się tylko do swoich znajomych, śmieje się tylko do nich i na nich tylko zerka. cięzko, cięzko, cięzko ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -------------
zapewniem, co najmniej podobasz sie jej. zamufaj intuicji i nawet najcięższe przypadki da się rozpracować. byłam tego przykładem, ale teraz znow czekam az ktos mnie rozpracuje:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
no to jesteś cała ona! bo jak ja próbowalem zagadywać to ona zazwyczaj odpowiadala mi półsłowkami i też nie patrzyla na mnie wcale ..... widujemy się w pracy. różne dzialy ale ja tak "latam" pomiędzy więc ją widuję często. i na przerwach ;) ona jeszcze studentka dodatkowo więc czasem pytalem o studia i to tak formulowalem pytanie że musialaby odpowiedzieć więcej niż tak czy nie, ale normalnie sprytnie się wywijała i już jej nie było! dziewczyny! nie ma mocnych na Was ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
;) poderwac się mnie da:D chodzi o to że to była tak nagła i piorunująca miłość-tak silna,że mi rozum przy nim odbierało:D mam chyba za dużo jakichs hormonów,czy co:P w sytuacji normalnej-gdy mi się ktoś po prostu podoba-sama często podrywam go pierwsza;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
powiem co by podziałało wtedy na mnie-niestety on tego nie spróbował:P-zmuś ją do swojego towarzystwa:D mów do niej mimo że nie odpowiada,siadaj obok,postaraj się ją odprowadzić-może w sytuacji poza firmą gdzie ma dodatkowy stres że jak się speszy przy Tobie to cała firma to NA PEWNO ZOBACZY (ech,znam to) będzie łatwiej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
ok,życzę powodzenia i wytrwalości,muszę juz iść;)🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
to może on był tym jednym jednym skoro przy nim tylko się tak zachowywalas? a no wlasnie intuicji zaiwerzylem i myślę, że się jej podobam, ale ciężko mi ją rozpracować. bo powiem Wam, że powoli staje się to męczace. myślę, że teraz jakby nawet powiedziala mi "czesc" to przez tą jej taktyke poczulym sie jak ktoś wyjątkowy, bo MI powiedziala czesc!! no ale już sam nie wiem, czy coś kiedykolwiek z tego będzie bo ona naprawdę jest uparta w ignorowaniu mnie pogadajcie ze sobą dziewczyny ;) szkoda, że jej tu nie ma ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość encoreiokk
spróbuję. może faktycznie teraz jej glupio do mnie zagdać, bo wszysycy z pewnością widzą, że mnie ignoruje, więc gdyby teraz zobaczyli, że rozmiawmy ze sobą to byłoby wielkie halo (a w mojej pracy pracują wyjatkowi plotkarze). może ją gdzieś poza firmą dorwę. zagadam, odprowadzę.. tylko ona zawsze tak szybko ucieka, że nie zdąże kurtki zapiąc a jej już nie ma, albo wraca ze znajomymi. trzeba jakoś pokombinować dzięki za rady :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zimowa pora
kombinuj;) i im więcej poza firmą tym lepiej,będzie się czuła swobodniej:) jeszcze raz powodzenia,mam nadzieję że Tobie się uda,bo mi-jak wiesz-nie bardzo:D ;)🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×