Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sleepless

kwiatek na walentynki?

Polecane posty

Gość sleepless

czy może być bardziej 'olewczy' prezent? :( Wszystko z jego strony jest robione jak najmniejszym wysiłkiem. Zastanawiam się czy to ma sens...:( Głośno wyraziłam swoje niezadowolenie. On an to że nie miał czasu mi cokolwiek kupić bo pracował w sobotę... A przecież było tyle innych dni. Poza tym spał w sobotę do 13 po piątkowym wieczorze z kumplami. Czy ja sie czepiam? Czy to takie dziwne że chciałbym dostać cokolwiek z kupnem czego musiałby zadać sobie troche trudu...a kwiaty sprzedawali wczoraj dosłownie wszędzie, pewnie pod blokiem kupił :( Dodam że mamy po 27 lat, pracujemy więc to nie kwestia kasy. Zresztą nie chodzi o jakies wartościowe prezenty tylko o cokolwiek co przypominałoby o miło spędzonych chwilach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssddsdsdsds
ja kazalem swojej 5 letniej siostrzenicy zeby zrobila laurke bo mi samemu sie nie chcialo a na co innego szkoda mi bylo kasy , dalem swojej dziewczynie a ta cieszyla sie z tego jak glupi blaszka , rzuc tego frajera , szkoda czasu na niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
moj maz wczoraj wrocil z pracy o 19 i nie kupil mi nic bo jak stwierdzil nie mial czasu- fajnie, nie? oczywiscie ja dla niego mialam prezent, ladnie przykro mi bylo.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
faceci sa beznadziejni :( on ma 26 lat..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sleepless
no beznadziejni... i to tłumaczenie z brakiem czasu tak samo, tak jakby wcześniej nie mogli kupić czegokolwiek, nawet symbolicznego siedzę dzisiaj i płaczę z bezsilności...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
dzis mi gada dam ci kochanie kase kupisz se cos:P dzieki jak mamy wspolna kase... milo by bylo dostac cokolwiek od niego nawet taki glupi kwiatek jak ty dostalas,,, ciesz sie ze dostalas cokolwiek. co ja mam powiedziec????!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ssddsdsdsds
idzcie sie leczyc kurwa , jak by to od sprzedawcow zalezalo to walentynki trwaly by caly rok bo obroty im wzrastaja kilkukrotnie , pomysl cipensjo jedna z druga ze jakby Cie nie kochal to by sie z Toba nie ozenil ani z druga nie byl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
tak ale jak sie ozeni to juz koniec romantyzmu ma byc???? no pewnie jak juz ja mam to po co sie mam starac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z czego to wielkie halo? Też żadnego kwiata czy innego laurkowego badziewia nie dostałam, bo byliśmy cały dzień poza domem i by zdechł i się pałętał niepotrzebnie. Prezentów zresztą też, nie obchodzimy walentynek. A mimo wszystko, mam wrażenie, że spędziłam fajniejszy dzień z moim facetem niż połowa kafeteriuszek które trzęsły się nad tym głupim świętem, piekły serduszkowe ciastka, godzinami wybierały prezenty, a potem robiły wielką awanturę bo on się spóźnił pół godziny, krzywo spojrzał podczas kolacji, dał nie taki prezent czy miał nieuprasowaną koszulę :O Wrzućcie na luz dziewczyny. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
moze masz i racje ... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sleepless
no dokładnie to samo mi powiedział... 'jutro pójdziemy do sklepu to sobie coś wybierzesz' :/ pewnie jak sie ochajta to ślubie już nawet o kwiatku nie będzie mowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
no przygotuj sie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sleepless
No może faktycznie zbyt wielkie 'halo' z tymi walentynkami. Tylko że w moim przypadku jest tak ogolnie że on sie mało stara. O moich urodzinach też zapomniał, jak jedzie na weekend do rodzicow to sie nei odzywa, w piątek miałam rozmowe o pracę i oczywiście też sie nie zainteresował jak mi poszło...długo mogłabym wymieniać a ta olewka w walentynki po prostu przewazyła szalę goryczy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
ja mam to samo:) nie jestes sama:P daj meila to pogadamy albo podaj gg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sleepless
no można by sie wzajemnie popocieszać ;) x-tabay@o2.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
ok napisze ci meila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez nic nie dostalam, sama kupilam mu drobiazg, myslalam ze on tez o mnie pomysli.... i guzik...czasem mam wrazenie ,ze to dla niego zbyt wielki wysilek pomyslec cos, dac , zrobic do siebie.Czy mozna uznac ze facetowi na Tobie zalezy jesli mu sie nie chce nawet kiwnac palcem zebym wiedziala ze mnie kocha??ja tam bym sie nawet ucieszyla z glupiego kwiatka.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
to widzisz ja mam to samo faceci sa beznadziejni !!!!!!!!! kocham go ale mi spierd wczorajszy dzien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez mnie to wszystko wkurza i przez to mam dzis muchy w nosie i nawet mi sie na niego cos dzis nie chce patrzec.... ale mam to gdzies tez mu juz nic nie bede dawac, ani pamietac....nie chce mi sie skakac nad kims komu nie chce sie palcem kiwnac zeby bylo milo mimo ze ma w piiii.... wolnego czasu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papryczka12
ja to samo postanowilam, robie obiad ale z checia poszlabym gdzies. koniec z prezentami a na jego ur czy imieniny dam buzi i powiem ze nie zdazylam nic kupic:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sleepless
też tak wiele razy myślałam... Przestane sie starać, dzwonić skoro on nie pamięta...może to coś zmieni, ale o to chodzi że nie. Wówczas milczymy obydwoje :( Błedne koło po prostu... Mam wrażenie że z nim nie będę szczęśliwa nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i widzisz to super podejscie...juz sobie obiecalam ze w przyszle walentynki nic mu nie dam,nic nie powiem, a jak nawet - w co watpie- sie zdziwi to udam zaskoczona i sie zapytam to my obchodzimy takie swieta??:Pa jak nawet cos kupi to zrobie dokladnie jak Ty;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...Poznaniak.. 855
czy nie przyszło wam do głowy myśl, że może nie każdy chce obchodzić ten sztuczny, fałszywy , wymuszony dzień "miłości" ? Ciągle tutaj piszecie , że w zwązku nic na siłe, więc stosujcie się do tego a nie tylko jak wam wygodnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sleepless
chyba po prostu jestem rozczarowana tym związkiem. A walentynki to kolejny dowód na to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasiadka z dolu
A co powiecie na to: na pietrze wyzej mieszka wolna kobieta.Wieczorkiem jej -mysle starajacy sie o nia mezczyzna prosil by go wpuscic na klatke schodowa bo chce zostawic prezent dla niej.I cale pietro na kazdym stopniu zostawil roze i dotego olbrzymi bukiet kwiatow, czekoladki , kilka olbrzymich zdjec na ktorych sa razem i karteczke przylepiona do drzwi----kocham Cie!!!!!Czyz nie urocze ???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sleepless
no urocze... chciałabym żeby komuś kiedyś tak na mnie zależało :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aszka90
Sleepless - mam podobne uczucia jak Ty. Jestem rozczarowana swoim związkiem, wydaje mi się, że on wcale się nie stara... Jednak za bardzo go kocham, aby zdecydować się odejść...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aziul
a mój mąż po 10 latach małżeństwa wręczył mi (dopiero dzisiaj bo wcześniej nie miał czasu kupić - jak stwierdził) kwiatek w doniczce ale taki którego nie znoszęęęę!!!! nawet w pracy wiedzą że takich kwiatków nie lubię a on oczywiście nie wie... załamka.. chyba nic o mnie nie wie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×