Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana00

Nie wiem co robić

Polecane posty

Gość zalamana00

Mój chłopak powiedzial mi, ze chce cos zmienic w swoim życiu i dlatego zapisal sie do marynarki i czeka na odpowiedz. Powiedzial, ze to zawsze bylo jego marzenie i teraz moze to spelnic. Powiedzial takze , ze bylby co dwa tygodnie albo nawet co trzy w domu. Ja zaczelam plakac i zapytalam sie go jak on to sobie wyobraza:(:(Przeciez my takiego czegos poprostu nie przetrwamy i powiedzialam mu, ze z calego serca mu zycze zeby go nie przyjeli.Mielismy plany. On mial poczekac na mnie az skoncze szkole i mielismy zyc dalej razem:(On mi mowi, ze bedziemy sie widywac co pare tygodni ale ja nie wiem jak on sobie to wyobraza skoro moze jest od nas oddalone o 500 km:(:(Jak plakalam to on powiedzial , ze zrezygnuje bo mnie kocha , a ja teraz mam wyrzuty sumaienia , ze on rezygnuje z czegos czego pragnie dla mnie:(Cor robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie to nie dziwię się że masz wyrzuty sumienia :) Ale skoro zresygnował dla Ciebie to oznacza że bardzo Cię kocha i zależy mu na Tobie bardziej niż na jego marzeniu. Fakt że miłość na taką odległośc jest bez sensu, szczególnie dla młodych :) I co z tego że widywalibyście się co pare tyg? Nie przetrwałby związek podejżewam :) Ale pociesz się tym że masz tak fajnego chłopaka, który cię bardzo kocha i potrafi zrezygnować czegoś na czym mu zależy dla Ciebie :) To jest miłe ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana00
Tez sie ciesze, ze chce jednak zostac tutaj ze mna. Wie, ze to troszke egoistyczne ale ja wiem, ze bez niego nie dam rady i poprostu jego wyjazd to bedzie poczatek kob=nca naszego zwiazku. Dlatego ciesze sie, ze powioedzial, ze mnie kocha i zostanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana00
upup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana00
Dlaczego glupia pipa? To tak samo ja moge powiedziec, ze skoro mnie kocha to zostanie ze mna.On spelni marzenie kosztem naszego zwiazku i bycia razem,:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zalamana00 jak ukończy wszystkie szkolenia to może dojść do tego że pół roku będzie na morzu a pół w domu (oczywiście to zależy na jakich statkach będzie pływał)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\"Nie dasz rady bez niego\"? Przesadzasz;p Prędzej czy później będzie miał do Ciebie pretensje, może tylko podświadomie, że dla Ciebie zrezygnował. Człowiek spełniony -> człowiek szczęśliwy -> szczęśliwy związek:) przemyśl to jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie wiem...ale
ja bym była szczesliwa gdybym mojego narzeczonego widywala co 2,3 tygodnie....on pracuje w innnym kraju ja sie ucze i pracuje w Polsce i jak dobrze pojdzie to sie widujemy raz w miesiacu a teraz nie widzialam go od grudnia:( tylko tyle co przez skype'a....w ogole marynarka fajna sprawa ja kiedys chcialam isc do takiej szkoly w kolobrzegu (to chyba bylo liceum albo technikum) ....moze zamiast myslec egoistycznie powiedz mu ze jestes jak najbardziej za tym zeby poszedl do marynarki ale najpierw niech odpowiednie studia zrobi na bank jakies sa...jak je skonczy i sie nie rozmysli a wy nadal bedziecie razem pozwol mu bo inaczej Cie znienawidzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie wiem...ale
wcale nie kosztem zwiazku czy bycia razem...Ty nie mozesz mu kazac wybierac albo twoje marzenie albo nasz zwiazek....gdybym ja byla postawiona przed takim wyborem to po prostu bym odeszla i spelniala marzenia..inaczej bym sie udusila w takim zwiazku i byla nieszczesliwa...zwiazek to nie stawianie sobie warunkow ale sztuka kompromisu... ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana00
Ja wiem , ze nie powinnam tak egoistycznie pomyslec ale wiem ze to bedzie poczatek konca naszego zwiazku jak on wyjedzie.Ja mam 20 lat a on 25.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie wiem...ale
zaden poczatek konca...ludzie tak zyja na odleglosc... jedno masz pewne ze na okrecie marynarki wojennej to on Cie nie zdradzi hihihi.... juz ci powiedzialam ze masz mu powiedziec o wyzszej szkole marynarki wojennej....tu masz link http://www.amw.gdynia.pl/index.php?n=1094 Powiedz mu ze jesli ją skonczy i nadal bedzie chcial isc do marynarki to jestes za...przez kilka lat studiow moze zmienc zdanie albo ochlonac ale jesli nie....jesli nadal bedzie chcial (a wy jesli nadal bedziecie razem) to badz przy nim i go wspieraj...tak jak do marynarki pojdzie to g* bedzie mial a tak po jakims czasie bedzie mial wyzszy stopien i wieksza kase...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana00
Staram sobie to jakos przetlumaczyc tylko nawet jak on na te studia sie wybierze to bedziemy sie widywac raz na jakis czas.Bo jednak 500 km do duzo:(:(Ja wiem ,ze sobie poprostu sama nie poradze. Juz przez te pare lat bardzo do niego przywyklam i nie wyobrazam sobie teraz zeby on byl tam a ja tu. Dziwne to jest , ze tak nagle z dnia na dzien mu sie uwidzialo , ze on chce tam isc. Przeciez tutaj ma prace, dom , rodzine i mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eM.
Z jednej strony owszem, to mile. Wszystko fajnie, zrezygnowal, nie jedzie, kochajmy sie dalej. A z drugiej strony nie pozwalasz mu realizowac jego marzen. Czasem trzeba byc egoistą - ok. Ale jeżeli kogoś kochasz - puść go wolno. Jeżeli kocha - wróci. Jeżeli nie - nigdy tak na prawde nie kochal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eM.
A Ty studiujesz... Nie mozesz sie przeniesc na studia go Gdyni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana00
Ja nie wyjade. Nie teraz. Mam szkole, rodzine, chora babcie ktorej trzeba pomagac. I poprostu nie chce wyjechac. Oczywiscie gdyby on juz zadecydowal, ze jedzie to chyba z milosci pojechalabym za nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie wiem...ale
gdzie w tym wszystkim jest on? Ty caly czas mowisz ja sobie nie poradze ja przywyklam ja to ja tamto....a gdzie jest on? nie pomyslalas ze moze on musi odpoczac od tego ciaglego ja to ja tamto? na pewno milion razy wszystko przemyslal....i jest mu to po prostu potrzebne...ja uwazam ze powinnas mu powiedziec o tych studiach niech on udowdni ze to naprawde marzenie jego zycia i zrobi wszystko zeby w tej marynarce byc...500 km wiesz smieszna jestes mnie od mojego faceta dziela tysiace kilometrow i gdyby to tylko 500 było to kazda wolna chwile bym spedzala z nim w koncu do gdyni jezdza pociagi.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie wiem...ale
i znowu jest ja...bo "ja nie wyjade"...ach biedny chlopak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polkaolka
NIe , ze ciagle ja , wiem , ze to wyglada tak , ze mysle tylko o sobie.Alo on tez chyba wcale o mnie nie pomyslal tylko stawia mnie pod faktem dokonanym , że juz zlozyl papiery i czeka tylko na odpowiedz. Dopiero jak sie rozplakalam to widzialam, ze zaczyna cos przemyslac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana00
tamto wyzej to ja napisalam tylko mi sie zly nick nacisna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie wiem...ale
uwazasz ze zaczyna nad tym myslec dopiero jak sie rozplakalas bo powiedzial ze zrobi jak chcesz..,..jestes egoistka myslisz tylko o sobie...postawil cie przed faktem dokonanym bo wiedzial ze wymusisz na nim decyzje...jestes egoistka....zwykla egoistka...on cie w koncu znienawidzi i ani nie spelni swoich marzen ani nie bedziecie razem bo on nie bedzie umial z Toba zyc....tyle an temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1122455
co wy pierdolicie? ona jest egoistka?? a on chyba jest w zwiazku i nie powinien stawiac ja przed faktem dokonanym, wstapienie do marynarki zmieni ich cale pozniejsze zycie, powinien z nia najpierw o tym porozmawiac a poza tym mowicie ze to jego marzenie i powinien je spelnic, a autorka ma marzenie zeby miec normalna rodzine i meza obok siebie a nie gdzies na morzu, i niby czemu jego marzenie ma byc wazniejsze?? powinni znalezc jakis kompromis chociaz w tym wypadku nie mam pojecia jaki on moglby byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana00
1122455 dziekuje za poparcie mnie:)Naprawde ja tez sadze, ze skoro zdecydowal sie na zwiazek ze mna to powinien sie liczyc z tym, ze ja tez mam swoje zdanie i takie rzeczy jak np wyjazd powinien przedyskutowac najpierw ze mna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×