Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość leitmo

związek a przyjaciolka

Polecane posty

Gość leitmo

od niedawna jestem z pewnym fajnym facetem,niestety jest to zwiazek na odleglosc,wiekszosc czasu to godziny spedzane na gg,skype i przez telefon,i spotkania kilka razy w miesiacu,podczas ktorych jest swietnie. doskonale sie rozumiemy i czuje ze to jest ten facet,ale jest problem...Przyjaciolka-jego:( Zna ja od wielu,wielu lat...Odwiedzaja sie,wspieraja...Tylko boli mnie ogromnie serce,ze np on teraz czas spedza z nia, ogladaja sobie wspolnie filmy,czesto zasypiaja razem w jednym lozku i tak sobie po prostu spia. Mowi mi o tym otwarcie,ze tak wlasnie jest. Ze nic ich nigdy nie laczylo,sa po prostu przyjaciolmi...Ale kurde,mimo wszystko boli mnie fakt tego wspolnego \\\\\\\"zasypania\\\\\\\". Ona mu czesto pisze w sms-kach \\\\\\\"kocham cie\\\\\\\" i rowniez na gg,to niby jest takie przyjacielskie,ja swojej przyjaciolce tez tak pisze,ale chyba jest roznica-przyjazn dwoch dziewczyn,a przyjazn kobiety i mezczyzny:ONie wiem co mam o tym wszystkim myslec,ale zzera mnie zazdrosc,nie lubie jak on o niej cos mowi,bardzo sie nia przejmuje.Czesto gdy idzie do niej na taki weekendowy seans filmowy to mowi\\\\\\\"wolalbym z tobą\\\\\\\",ale marne to pocieszenie:( Widzialam ta dziewczyne na oczy, nie jest jakas super ekstra laską,zebym musiala drżeć o to,ze mi go odbije,zwykla dziewczyna,lekko przy tuszy-ale to tez marne pocieszzenie. Co wy o tym wszystkim myslicie,czy godzilybyscie sie na takie \\\\\\\"przyjaznie\\\\\\\"???:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
dodam jeszcze,ze ona ma rowniez faceta,ktory niestety przebywa za granica, wie tez o tej przyjazni i nie widzi nic zlego w niej,np tego ze sobie spia razem:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jesli bylby zemna a spal w lozku z inna ??nigdy!!nie wierze w takie pseudo przyjaznie koles ma po prostu dobrze, na codzien z tamta z toba od swieta pamietaj oni zawsze potrafia sie ustawic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
No niby tak,ale mowi mi o tym wszystkim tak otwarcie,dzieli nas spora odleglosc,nie moge sprawdzic co robi w tej chwili,rownie dobrze moglby powiedziec,ze idzie do kumpla,a jednak mowi,ze idzie do niej...Gdyby cos z nia krecil,mozeby nie wspomnial wcale o tym? Nie wiem co mam robic w takiej sytuacji,nie chce mu zabraniac widywac sie z nia,bo wiem ze jest dla niego wazna,mogloby sie to odwrocic przeciwko mnie... Ehhh...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pojawiam sie i znikam
ja jestem w takiej przyjaźni, tez oboje mamy partnerów od dawna, oficjalnie tez jesteśmy tylko przyjaciółmi, jednak czasem ze sobą tez sypiamy, więc nie bądź naiwna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
Sypiacie w sensie,ze uprawiacie seks??A Wasi partnerzy o Was wiedzą?? Gdyby mial ochote mnie z nia zdradzac to po co mi w ogole o niej mowi...ze do niej idzie,ze spia razem... Ja mu ufam,ze miedzy nimi nie dochodzi i nie doszlo do niczego wiecej. Chyba,ze dzis juz naprawde nie mozna nikomu ufac??Smutne to...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chcesz mu wierzyc jakbys mu ufala to po co forum i ten temat? powiedzial ci to zeby mu bylo latwiej zeby nie musial sie tlumaczyc za kazdym razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gitarra
z tym spaniem w jednym łożku to jest przegięcie, ale nie w tym rzecz Pytanie brzmi: czy Ty jesteś z nim szczesliwa? bo widzisz, jak poznajesz tę wlasciwą osobę to zwykle wszytko samo się układa i prostuje. Jak sie nie układa od poczatku dobrze i są jakies podejrzane sytuacje to znak ,że nie należy się angażować, mądrzej jest poczekać, poobserwować i być gotowym do wycofania się, jesli pojawią się oznaki/dowody , ze druga strona nie jset fair

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
Temat załozylam,zeby przekonac sie,czy ktos moze jest w podobnej sytuacji,ze moze takie rzeczy sie zdarzaja a ja sobie wyolbrzymiam tylko i nie ma w tym nic złego. Jestem z nim szczesliwa,tylko jak mowilam, jest to zwiazek na odleglosc,malo mamy dla siebie czasu...Moze gdybysmy mogli byc razem codziennie byłoby inaczej. Chyba nie pzoostaje mi nic innego,jak z nim pogadac i powiedziec,ze przeszkadza mi to i sypianie razem...Zobacze co wtedy powie,czy postara sie to zmienic...Jesli nie,to chyba bede musiala mu podziekowac za zwiazek,bo w nim jest miejsce tylko dla dwoch osob...nie zabraniam mu sie z nia widywac,znaja sie przeszlo 10lat,wiec nie moge od niego tego wymagac...ale tak byc nie moze:( Smutno mi przez niego...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
i chyba tez nie chodzi mi tylko o to same sypianie w jedym łozku,ale tez o to,ze ona jest dla niego tak bardzo wazna...Ze zdaje sobie sprawe,ze juz zawsze bedzie w naszym zyciu:(gdybym zdecydowala sie z nim byc na zawsze... kurde,niech ten jej facet wraca z tej zagranicy i sie nia zajmie i niech sie odpieprzy od mojego faceta 😠

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pojawiam sie i znikam
Sypiacie w sensie,ze uprawiacie seks??A Wasi partnerzy o Was wiedzą?? nie wiedza dlatego ze jesteśmy w małżeństwach a nasza przyjaźń trwa dłużej niż nasze związki, wiedzieli, ale dla świętego spokoju powiedzieliśmy partnerom,że nie mamy już kontaktu, bo były nieporozumienia, podejrzenie, obawy itp.(a wtedy naprawde nic m-dzy nami nie było)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
ale łaczy Was tylko seks,czy także czujecie cos do siebie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pojawiam sie i znikam
nie wiem jak Ci na to pytanie odp. bardzo się lubimy, świetnie czujemy w swoim towarzystwie, lubimy spędzać czas ze sobą, fajnie nam sie rozmawia, czyli wszystko co składa się na przyjaźń, ale jest ten drobny szczegół,że podobamy się sobie wiec sądzę, ze jeśli ta przyjaciółka Twojego faceta tez jest atrakcyjna, to ciężko uwierzyć,że to sama przyjaźń bez podtekstów, tym bardziej,że rzadko się widzicie i nie ma jej faceta taka przyjaźń TYLKO jeśli osoby nie podobają się sobie wizualnie jest mozliwa, mówie z autopsji i znanych mi osób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
Hmmm...nie wiem,czy ona mu się podoba,bo nie pytałam go o to,ale gdybym ja miała ocenić,czy ona jest atrakcyjna,to bym powiedziała,że nie.Ale lubi skąpo się ubierać,duże dekolty z tego co zauwazylam,choc jak mowie,jej figura odbiega od ideału znacznie... Kurde,zdolowalam sie jeszcze bardziej...Zaczynam tracic sens w ten zwiazek...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pojawiam sie i znikam
ja nie chce Cie dołować, ale to za dobrze nie wygląda związek na odległość i przyjaciółka blisko niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
:(:( Ciekawa jestem jak by to wygladalo jak bysmy zamieszkali razem-a mamy niby takie plany,najpierw ja jednak musze skonczyc tu u siebie studia, to czy on np by chodzil do niej od czasu do czasu na takie wieczorki z noclegiem...Bo to ze by dalej utrzymywali kontakt,to nie ulega watpliwosci:O Czemu zawsze ja musze ulokowac tak bez sensu swoje uczucia:( Raz zostalam zdradzona, teraz jakas przyjaciolka...chyba lepiej byc samemu:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
I jeszcze na kafe taki temat "Zakochałam sie w przyjacielu" :O :O :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pojawiam sie i znikam
jak byśmy zamieszkali razem to by rozwiało trochę Twoje wątpliwości, ale tez nie do końca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eM.
Wspolczuje. Ja bym sie chyba wycofala od razu po tej wiadomosci, ze spia w jednym lozku. Trzymaj się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pojawiam sie i znikam
często przyjaźń przeradza się w związek lub romans, czasami przyjaźń to taka "przykrywka" uczuć jestem starsza od Ciebie i znam trochę życie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
Czuje,ze dzis nie zasne...A jutro czeka mnie chyba powazna rozmowa...Ale nie wiem co nią wskóram...Nawet jak powie"ok,to juz nie bedziemy zasypiac w jednym łozku" to co mi to da...Bede i tak bila sie z myslami,za kazdym razem jak bedzie spedzal z nią czas...Ja chyba chce zeby ona znikla z naszego zycia,wtedy bym byla najszczesliwsza:( Bo kocham bo bardzo,swietny z niego chlopak...Szlag by to wszystko:( Dzieki dzieewczyny za wspracie,przynajmniej sie moge komus wygadac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
Ale znają się 10 lat...gdyby cos czuli to dlaczego do cholery nie sa razem,on mial przede mna kilka dziewczyn w tym czasie,ona tez jakies tam zwiazki...Moze naprawde łaczy ich tylko przyjaźń...Poza tym widze jak traktuje mnie,gdy jestesmy razem to nie widzi swiata poza mną...Ciagle mnie zapewnia ze mnie kocha i okazuje to... Od poczatku naszej znajomosci,wiedzialam o tej przyjaciolce,ale takie fakty jak to spanie razem,to wyszlo tak po kilku miesiacach razem,moze gdybym na wstepie juz to wiedziala,to wycofalabym sie...a tak za pozno:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlaczego wszędzie od razu widzicie sex?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdfghjklkloi
Ja również mam takiego przyjaciela, z którym potrafię spędzić nocke i zasnąć koło niego bez żadnych podtekstów, a znam go już 10 lat jak nie więcej. Przez ten cały okres czasu NIGDY nie zdarzyło nam się pocałować czy w ogóle robic jakiekolwiek "podchody". Po prostu moge na niego liczyć, mogę z nim zawsze pogadać, ale nie ma w ogóle możliwości, żebym kiedykolwiek się w nim zakochała, on we mnie zresztą tez nie :) Na samą myśl o tym, robi mi się niedobrze, bo traktujemy się raczej jak rodzeństwo. Przez tyle lat tylko raz zdarzyło się, że któraś z jego wybranek miała z tym problem, ale wtedy na moją prośbę ukróciliśmy nasze spotkania do minimum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
mee ja niby nie widze w tych ich przyjaźni seksu-wierze,że go nie ma,ale mimo wszystko dalej boli mnie to tylko spanie obok siebie w łozku:O Cholera,jakies granice muszą być...Niech to łozko będzie symbolem miłości-niech łączy osoby,które się kochają,a przyjaciele to se mogą w fotelach posiedziec i pogadać..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość leitmo
no,cos pozytywnego w koncu,chce wierzyc ze taka przyjazn istanieje tez miedzy moim chlopakiem a nią:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja rowniez nie raz zasypialam z moim przyjacielem w jednym łóżku. jego dziewczyna jest moją przyjaciółką, a moj facet bardzo go lubi. autorko, masz rację.. gdyby miesli byc razem to juz dawno by byli.. tak sądzę. bo 10 letnie podchody na pewno kazdemu znudziłyby się..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki.....
ja również mam takiego PRZYJACIELA, podkreślam przyjaciela. NIGDY nic nas ze soba nie łączyło(mam na mysli seks itp.)znamy się od wielu wielu lat i zawsze możemy na sobie polegać(nawet jeśli się nie widzimy przez dłuższy czas). oboje jesteśmy w stałych związkach. mój mąż też był zazdrosny do momentu, kiedy go spotkał. okazało się, że się świetnie dogadują, a to właśnie ja byłam inicjatorką wspólnego spotkania, bo nie chciałam stracic przyjaciela...więc jak sama widzisz istnieje PRZYJAŹŃ między kobietą i mężczyzną..wystarczy szczerze porozmawiać i może się wspólnie sptkać...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zasypiam na łóżku, ale z przyjacielem o odmiennej od mojej orientacji seksualnej, więc to nigdy nie miało żadnych podtekstów. Tym bardziej, że wiem od samego początku, że on jest gejem. Ale nie wyobrażam sobie, żeby mój chłopak zasypiał z przyjaciółką hetero na jednym łóżku. Zazdrość by mnie chyba zeżarła. Tym bardziej, że sama zakochałam się w swoim przyjacielu i mam świadomość, że to się może tak właśnie zakończyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×