Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość -Brook-

Nie wytrzymam

Polecane posty

Jeja, mam podobną sytuację ile jesteś z chłopakiem ? ja uciekam w najbliższym czasie na swoje mieszkanie, mam dość, tym bardziej, że mój "tatko" zażyczył sobie bym zarobiła na własne utrzymanie ałaaa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak ja dobrze to znam
nie sadze by otwarta wojna z rodzicami tzn "wet za wet" cos dala... poczekaj tak jak mowisz do konca roku...decyzja o przeprowadzce jest trudna szczegolnie gdy sie nie ma wsparcia ani "zaplecza" rodzinnego...gdy wyjechalam do Angli i rodzice zauwazyli ze ich corka sie usamodzielnia....cos w nich drgnelo...bylo ciezko, nawet czasem bardzo...czulam sie samotna, dobita problemami...i wtedy dowiedzialam sie, ze wystarczy jedno slowo, a moja rodzina zjawi sie po mnie lub by mi pomoc...chcieli wysylac kase, nie jak inni ktorzy na ta kase czekali...nie wykorzystywalam ich, ale wiedzialam ze sa...rozstac sie z rodzina w stanie wojny to tylko latwa, a raczej tylko z gory latwa sprawa...czasem tak bywa, ale to strasznie boli...bardzo...zawsze mozna przedstawic argumenty dlaczego to robisz i wierzyc ze Cie zrozumieja, a oni juz sami zrobia z tym co chca...kazdy rodzic kocha swoje dziecko, czasem na specyficzny sposob, ale wierzy ze jego postepowanie jest dla Nas- dzieci- dobre...czasem sie myla...czasem mylimy sie my...dziwny jest ten swiat...czasem bardzo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość -Brook-
Jeszcze sie postaram wytrzymac do końca roku. Apotem pomyśle nad praca na weekendy. Na wakacjach postaram sie troszke zaoszczedzic i mam nadzieje, ze jakos bedzie. Teraz mam sporo nauki i trudno bedzie mi to powiazac z jakas praca. A z chłopakiem jestem prawie 2 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×