Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Roza czerwona

Jak zerwac?

Polecane posty

Gość Roza czerwona

doszlam do wniosku ze nie chce byc z moim chlopakiem nie chce z nim budowac mojego zycia, miec dzieci . tak wszystko jest w porzadku nie mieszkamy razem kazdy ma swoje zycie i widzimy sie dwa razy w tyg. jest dobrze nie klucimy sie o byle co wiele cech w nim cenie ale duzo cech mi nie odpowiada jego zachowania w niektorych sytuacjach sa nie do przyjecia, za duzo sie wydarzylo stracilam zaufanie do niego i stwierdzam ze na takim zwiazku nic dalej nie idzie zbudowac. ale kocham go mimo wszystko i nie umien z nim zerwac, jestem w tak dziwnej sytuacji ze nie wiem co zrobic, z jednej strony za duzo sie juz tego nazbieralo ale ja nie umiem nic z tym zrobic, dobrze jest tak jak jest ale wiem ze jak by przyszedl z piercionkiem zareczynowym -tego bym nie chciala wiec po co to dalej ciagnac, ale zerwac nie potrafie. co za chora sytuacja, help mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem Dzika kotka i też mam ten problem... zrywałam z nim 100 razy bezskutecznie raz sie prawie udalo, najpierw mdlal pozniej plakal a czasem w innej kolejniosci, a jak juz to zrobilam to on wracal a ja mu na to pozwalalam a wiem ze nasze plany nie wyjda ;/ narazie powiedzialam mu ze przez jakis czas nie bedziemy sie widziec -.-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frufru
no to jak chcesz sie rozstac to po cholere mu pozwalasz wracac? widac wcale nie chcesz. a jak nie chcesz, to nie narzekaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roza czerwona
juz z nim raz zerwalam, ale tez pozwolilam mu wrócic, nie umiem poprostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ale jak juz pozwalam wracac to traktuje go jakszmate, albo służke a on sie słucha i czekam może wreszcie sie obudzi i sam odejdzie -.-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roza czerwona
normalnie na codzien jest wszystko dobrze, ale jak nawet przynim jestem caly czas mysle ze my i tak nie bedziemy razem, a nie potrafie nic zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frufru
no to jak mu nie ufasz to pogon w cholere a nie go przygarniasz za kazdym razem!! takie proste rzeczy trzeba Ci tłumaczyc??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roza wiec do poki sie nie nauczysz odmawiac ... bedziesz tutaj na kaffe stałym bywalcem przez najblizsze lata zakładajac topiki ktore w temacie beda miały słowa ... " co robic " ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roza czerwona
wlasnie najlepiej jak by sam odszedl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ale jak juz pozwalam wracac to traktuje go jakszmate, albo służke a on sie słucha i czekam może wreszcie sie obudzi i sam odejdzie a nie szkoda ci czasu ? Bez senus jest go tak marnowac , wiedzac ze i tak z tego nic nie bedzie ? dziwne ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roza czerwona
ja wiem ze to proste sie wydaje, i normalnie komus tez bym tak umiala doradzic ale zrobic i byc w tej sytuacji to juz cos innego. bo ja juz nie wiem czy to jest przywiazanie czy go kocham , jak z nim zerwalam poczulam ulge przez pierwsze dni a pozniej zaczelo mi go brakowac i chcialam by wrocil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
On jest chory, mowie mu ze go nie kocham a on do mnie ze przez ból nie widze ze go kocham -.-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frufru
no i co z tego co on mówi? pierdolnij drzwiami przed nosem i powiedz że szkoda Ci życia na marnowanie z nim czasu. i koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Roza czerwona
caly czas czekam az cos zrobi nie tak, by miec powazny pretekst by z nim zerwac ale nic sie takiego nie dzieje, nie potrafie nic zrobic... raz mi sie wydaje ze kocham a raz ze to naprawde przyzwyczajenie, jestesmy razem prawie 2 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
caly czas czekam az cos zrobi nie tak, by miec powazny pretekst czyli zrobic wszystko co w twojej mocy by koles myslał ze to on zle postepował i ze to on jest winny rozpadu tego zwiazku no to autorko teraz zdrowo pojechałas ze swoja załoscia :O zagranie godne żałosnej kobiety :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokladnie tez tak stwierdzam, ja juz nie wiem, najlepiej jak bym wyjechala za granice,to by bylo najprosciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
brat_niedzwiedz wiem ze to nie wporzadku, pewnie nic takiego sie nie stanie nawet jak by cos takiego zrobil nie wiem czy bym potrafila zerwac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałam koleżankę, która swojego faceta ostro zdradzała z jakimś dziwnym kolesiem, z którym nawet wpadła, a swojemu powiedziała, że to jego, nakręciła go, że nie stać ich teraz na dziecko, więc nawet na skrobankę jej dał.... zrywała z nim niby, ale potem wracała do niego, bo - jakkolwiek to tłumaczyła - było jej go żal, bo on taki dobry, a ona go zostawia samego... miłość miłością, zaślepienie zaślepieniem, ale CZY WARTO POŚWIĘCAĆ WŁASNE SZCZĘŚCIE DLA (POZORNIE) CZYJEGOŚ SZCZĘŚCIA?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzika_kotka to jeszcze nie jest tak zle, nie zdazylas sie tak mocno przywiazac, lepiej juz teraz z nim zerwij na dobre bo im dluzej to trwa tym gorzej, ja tez na poczatku po paru miesiacach z nim zerwalam ale wydzwanial do mnie plakal , przyjezdzal no i wrocilam tyle czasu minelo a nadal uwazam ze w przyszlosci nic z tego nie bedzie. nie ma sesnu bo gdy na poczatku cos przeszkadza po jakims czasie te problemy nie znikna tylko wyblakna przestaje sie na niej tak zwracac,(do wszystkiego sie idzie przyzwyczaic) uwage ale one nadal sa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarny nick na potrzeby - twoja kolezanka to bez uczuc jest, nie ublizajac nikomu ale nierozumiem jak mozna tak robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×