Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Watch This

Wyjechałybyście?

Polecane posty

Mateusza poznałam w ubiegłym roku na wakacjach kiedy byłam u siostry w Zakopanem.Od razu przypadł mi do gustu.Inteligentny,wykształcony i przystojny.Ma czeskie korzenie (jego ojciec jest rodowitym Czechem,matka jest Polką).Niestety kiedy wakacje się skończyły a ja musiałam wracać do Warszawy-tam studiuję i mieszkam od dziecka.Spotykaliśmy sie raz w mięsiącu.Cały czas tęskniłam za nim...Kilka dni temu spotkaliśmy się.Oświadczył mi,że musi wracać do Pragi,bo jego tato jest poważnie chory a on musi zająć się firmą.Dodał,też że chce abym wyjechała razem z nim.Nie wiem co zrobić.Z jednej strony bardzo Go kocham,a z drugiej-nie mogę tak wszystkiego rzucić z dnia na dzień.Tutaj mam studia,rodzinę.Wiem,że jeśli on teraz pojedzie sam to będzie oznaczało koniec naszego związku...Co zrobiłybyście na moim miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bawełna w wazonie
a dlaczego to ma oznaczać koniec Waszego związku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym nigdy nie wyjechala nie warto poswiecac wlasnego zycia koles po jakims czasie moze cie zostawic a ty zostaniesz z niczym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gorylątko
a nie możecie narazie życ w zwiazku na odległość....spedzajac ze soba ferie, swieta, wakacje... skoro on Ciebie tez kocha napewno zrozumie,że dla Ciebie szkola jest równie ważna jak on.... a jesli boisz sie, że wasz zwiazek tego nie wytrzyma, to wy chyba sie nie kochacie tylko jestescie soba zauroczeni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bawełna w wazonie
zgadzam się z przedmówczyniami, studia musisz skończyć - dla NIKOGO nie warto ich zostawiać.:) Miłość - jeśli jest prawdziwa - przetrwa.:) Kobieto, cóż to za odległość, Praga to godzina lotu..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochasz go? :( macka kochalam tak mocno,ze chodzilam a dworzec i patrzylam na pociągi,które jezdza do warszawy, patrzylam na ludzi,ktorzy jada, wracaja i w ktora strone ten pociag jedzie.mialam wtedy 21 lat,zakochalam sie raz,wtedy raz i nigdy wiecej, nie rzucilam studiów,nie wyjechalam za nim,duzo pozniej dowiedzialam sie,ze mial takich lasek kilka niewarto bylo rzucac studiow dla niego,bylam na 3 roku magisterskich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfcsgfdg
Jesli Cię kocha na pewno nie będzie wymagał żebyś rzuciła studia dla niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gorylątko
jakie studia magisterskie trwają 3 lata?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milosc jezeli jest prawdziwa to przetrwa,ale pamietaj ze on za rok wroci inny,tak jak maciek wrocil taki "warszawiak" ze sie przestraszylam,nie byl juz moj,mimo,ze wrocil do mojego miasta i chcial byc ze mna, to ja go odtracilam,nie umialam mu wybaczyc,ze mnie zostawil:( nie bylo do czego wracac....po rozstaniu na wiele miesiecy to ja go odrzucilam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe bylam na 3 roku studiow magisterskich ktore trwaly 5 lat,wiec nie moglam dokonczyc powiedzmy do licencjatu i jechac do niego,niebylo mozliwosci. bylam w polowie studiow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak przez pol roku chodzilam na dworzec i gapilam sie w pociagi warszawskie w Olsztynie:( 😭 nie umawialam sie na zadne randki nie chodzilam nigdzie czytalam ksiazki jego autora znalam cytaty jego ulubionego poety do dzis je pamietam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gorylątko
acha:) cos ci jednak zostało, dzięki temu, że czytałas ksiązki nie robisz "byków" i pewnie umiesz sie swobodnie wypowiadać;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak zostalo,mam 26 lat i nie ufam nikomu i boje sie milosci-ze znowu bedzie tak wygladala, ja na dworcu gapie sie w pociag do warszawy ja wrocil to nie poczulam nawet uklucia,takie zimne i obojetne,powiedzialam czesc przeszlam i zero...zaczal lazic i prosic o spotkanie,odwroacalam glowe i unikalam go,lazil za mna non stop, rozkleilam sie po dwoch piwach i wspolnej imprezie-przytulil mnie w tancu, wtedy to wylam cala noc i wiedzialam jedno"nie zaufam mu" nie bede z nim i nie zostane z nim mialam racje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gorylątko
takie jest życie, jesteś młoda i napewno znajdziesz jeszcze człowieka, którego pokochasz równie mocno...piersza miłość pamięta sie do końca zycia nawet jesli była ona niefortunna.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem tak 26
Ja tyle co zaczelam studia podyplomowe, kiedy moj chlopak wyjechal zagranice (wczesniej bylismy pare lat juz razem). 1.5 roku zylismy na odleglosc, bylo ciezko ale obronilismy to uczucie na szostke. Chcialam bardzo skonczyc te studia, zreszta on tez nalegal zebym skonczyla. Wiec skonczylam i wtedy wyjechalam do niego. Prawdziwa milosc/kochajacy facet nigdy nie powinien wymagac tego od kobiety. Bardzo dobrze sie zastanow. Ja osobiscie bym nie zostawila. Jesli to ma wartosc to przetrwa. Powodzenia i zycze podejmowania madrych dcyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna z leśniczówki
Do autorki dla faceta nie warto rzucać wszystkiego zwłaszcza jak postawi sprawe jasno wyjazd z nim albo koniec. Może rozwiązaniem w Twojej sutuacji będzie wyjazd w ramach Erasumsa na rok do Pragi tzn na wymiane. Niedługo na uczelniach rozpoczną sie wymiany na rok akademicki 2009/2010. A z tego co wiem można od razu zaznaczyć że chcesz jechać na rok. Poszukaj i potytaj też o różne programy stypendialne. Będziesz miała okazje byc przy nim poznać tamto środowisko poza tym nowych ludzi. W wakacje mozesz już pojechać i poszukać jakieś pracy dorywczej. U niego za rok może sie syytuacja poprawi moze bedzie mogł wrócic do Polski, a może Wam się tam ułoży, a jeśli nie i tak bedziesz miała pozytywna strone wyjazdu i bedziesz miała do czego wracac tzn. na studia. Poza tym wyjeżdzajac a wymianę nie bedziesz od niego zależna. Będziesz miała akademik - jakis wlasny azyl a co najwazniejsze jak nie wyjdzie nie zostajesz bez niczego, a znajomosc jezyka i studia za granicą bardzo dobrze wygladaja w cv. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sfcsgfdg
Erasmus super, tylko wiesz pop pierwsze nie każdy może wyjechać, a po drugie nie każdy czuje się na siłę chodzi chociażby o język obcy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jedź
Dziewczyno!Nie rzucaj studiów!Jeśli wam nie wyjdzie to co wtedy???zostaniesz bez niczego!Jeśli to prawdziwa miłość,to przetrwa.a jeśli nie to nie warto dla niej poświęcać wszystkiego.możecie się widywać w wakacje, ferie,święta.jest komputer i można spokojnie porozmawiać przez kamerkę.jęsli to prawdziwa miłość, to przetrwa tą odległość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w sytuacji, w której jesteś na pewno bym nie rzuciła wszystkiego i nie wyjechałabym. Gdybym pozamykała rozpoczęte sprawy typu studia to owszem, czemu nie, ale nie w takim momencie - związek jest jeszcze za świeży, wszystko sie może wydarzyć, a powrotu dla Ciebie tutaj do spraw, które teraz są w toku może już nie być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×