Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jabłkoskwasniałe

POMOŻ MI KTOŚ, KTO POTRAFI ROZWIĄZYWAC PROBLEMY

Polecane posty

Gość jabłkoskwasniałe

mam 17 lat, zaborczego 19 latniego chłopaka, z którym jestem ponad 3 lata. Jest chorobliwie zazdrosny ble ble... Wczoraj pokłóciliśmy sie. Jest w marcu kilka imprez. My wszędzie chodzimy razem, jak spotykam się z przyjaciółkami to z nim również, nie byłam na żadnej imprezie bez niego. Na jedną z 3 imprez które sie zbliżają chciałabym iśc z przyjaciółkami, bo to jednak inaczej, niż ciągnąć ogon wszęxzie za sobą, poźniej za mną łazi pilnuje itd :O on na to odparł, że nie ma ochoty tam iść bo będzie się denerwował, że inni do mnie startują, patrzą sie. więc mowie, że pojde z nimi, a na następną pojdziemy razem. On na to, że jak ide bez niego, to mam iśc już wszędzie bez niego. nie gadalismy od wczoraj. Rano wysilił sie i napisał najlepszego :O spytał przed chwila czy zejde na chwile, mowie , że nie, gdyz jestem na niego wkurwiona zajebisćie (tego nie mowiłam) i nie chciałam na jego zawołanie schodzić jak gdyby nigdy nic, a w głębi duszy chciałam, żeby zapytał jeszcze raz żeby zobaczyć czy na prawde tego chce. On do mnei, że to wtedy jutro, bo on jest chory i ma antybiotyki ( od brata jego się dowiedziałam, że jest na dworzu z kolegami) powiedziałam, że nie chce się spotykać, a on odpisał "pa" Kiedyś nie był taki, nie potrafił mieć wywalone na mnie i nie pisać np przez cały dzień. Jestem taka zła, że chce mu zrobić na złoość. Ale poradźcie jak najlepiej postąpić w tak dziecinnej sytuacji.? co byście zrobiły :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jabłkoskwasniałe
proszę, pomożcie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość radzaca
jestes jeszcze mloda! ja bym sobie darowala takiego nieodpowiedzialneg zabarczego koelsia.. kochana co on twoim mezem jest? nie i nie bedzie? to co wyobrazasz sobie bycie z nim za pare lat? jak tak to powodzenia...zniszczy cie psychicznie.ta zswoja zaborczoscia...a co boisz sie z nim zerwac ze nie znajdziesz sobie kogos innego? jak sie boisz to juz widac ze cie niszczy...niszczy twoja wiare w sama siebie i poczucie atrakcyjnosci.!!!! a do tego cie oklamuje... ciekawa jestem czy nie chciclaa bys sprobowac czasem czegos nowego? nie nudzi cie on? jestes mloda masz jeszcze szanse i duzo czasu na zycie... ogranij sie. zastanow co dla ciebie wazne. moze ten twoj 3 letni zwiazek nic nie znaczy. czy przypadkiem nie jestes z nim z przyzwyczajenia? jak jestes to wspolczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a tak z ciekawosci
3-letni \"zwiazek\" od 14. do 17. roku zycia :O do szaletu tez chodzicie razem?..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jabłkoskwasniałe
nie wiem. Jestem prawie pewna , że go kocham. Wątpie w to tylko w stanach totalnego wkurwienia. Tyle czasu, chwil razem. Zostawiałam go już 4 razy. On ma obsesje na moim punkcie. Z jednej strony pasuje mi to, bo nie znam innego kolesia, któremu by tak na dziewczynie zależało, i pewnie nie znajde. Nie spotyka się z żadną inną, nie ma przyjaciółek, nie pisze z nimi na gg, nigdzie. Nie mam o co być zazdrosna. Jest na każde moje zawołanie, jest kochany itd, wydaje mi się jakby żył dla mnie. Jak go zostawiłam po raz drugi, to miał przed zawał i nerwice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jabłkoskwasniałe
a tak z ciekawości: co Ci do tego.!:O mam problem i pytam o coś konkretnego , a jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to zobacz czy Cie nie ma gdzie indziej. Zdarzają sie różne rzeczy i w różnym wieku można spotkać kogoś kogo się pokocha, jak tego nie rozumiesz, to Twoj problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trudno tobie cokolwiek radzic na podstawie tych kilku zdań, które napisałaś Podejrzewam, że on powiedziałby trochę inaczej o tej waszej sytuacji :) Ale co mi tam ... powiem tobie tak ... Ty musisz zdecydować kto dla ciebie i co jest ważne, czy twój chłopak czy koleżanki i impreza ? Jeżeli chcesz sama chodzic na imprezy to mozesz, ale musisz się liczyć z tym, że on też będzie chodził sam ... czy tego chcesz ? Pamiętaj macie takie same prawa, więc zdecyduj ... powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jabłkoskwasniałe
ważny jest dla mnie mój chłopak, ale przeciez z dziewczynami gada się o innych rzeczach, nei wiem czy to normalne, Że on myśli, że wszędzie będzie ze mną chodził a bez niego nigdzie nie moge.? Biorę do wiadomości, że on też może sam, ale on nie chce to jest tak ,ze on czegoś nie robi, i tego samego wymaga odemnie Nie ma ochoty iść na impreze, ale jak ja pojde bez niego to coś tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dokładnie
moi rodzice mają znajomych , ktorzy poznali się w liceum , są małżeństwem juz od 35 lat ... i są szczęśliwi Inni znajomi moich dziadków są małżeństwem 48 lat i tez poznali się w liceum Nigdy nie wiadomo co kogo czeka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
ja tez mialam 17 lat i mialam chlopaka okropnie zazdrosnego.Wtedy wydawalo mi sie,ze nikogo innego nie powinnam miec, ze on jest dla mnie dobry i takie ble ble...poszlam na studia i poznalam wielu wspanialych ludzi i zobaczylam jak inni chlopcy zachowuja sie, jaki maj styl bycia i poglady.Wtedy zapalila mi sie czerwona lampka: czy ten, z którym jestem juz wtedy 3 lata to musi byc pierwszy i ostatni?czy nie zasluguje na kogos lepszego?kogos kto bedzie ze mna realizowal marzenia,a nie narzucal je??Bilam sie z myslami dlugo, bo poznalam kogos kto jeszcze wtedy zauroczyl i powaznie mnie zainteresowal...ale zdobylam sie na to...zerwalam z moim pierwszym chlopakiem...nie chcialam sie uszczesliwiac na sile, bo w koncu zdalam sobie sprawe,iz nie jestem szczesliwa...nie bylo to latwe, nie mialam gwarancji,ze chlopak który mi sie spodobal bedzie ze mna...obecnie jednak jest on moim mezem, jestesmy 3 lata po slubie, a znamy sie juz 7 lat.Jest cudownie,kochamy sie,a ja jestem caly czas szczesliwa.Czasami wspominam \"pierwsza milosc\" i wiem,ze to nie bylo to czego szukalam w zyciu. I dam Ci dobra rade: jestes jeszcze mloda i negatywnie bedziesz reagowac na krytyke (tak bylo ze mna), ale ten chlopak nie jest taki jakiego sobie wymarzylas.Fizycznie moze ci sie on podobac, ale jesli zwiazesz sie z nim to po jakims czasie przejrzysz na oczy i zapali ci sie ta sama lampka co u mnie - tylko,ze u mnie w pore sie to stalo.Ja wiem co to znaczy byc stale kontrolowanym i nie miec chwili dla siebie.Zastanów sie czy nadal chcesz brnac w ten zwiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chce wchodzic w twoje życie i tobie cokolwiek radzić, chociaz sobie już sama odpowiedziałaś kto jest najważniejszy dla ciebie :) Powiem tobie, że mój mąż spotyka się od czasu do czasu z kolegami tzn. w męskim towarzystwie, a ja spotykam się z koleżankami w babskim towarzystwie i jest ok Mamy też wspólnych znajomych z którymi utrzymujemy kontakty i do których chodzimy razem. Mój mąż (a dawniej przecież chłopak) zawsze uważał i uważa, że na imprezy chodzimy razem albo w ogóle i tak jest przez lata..., a ponieważ go kocham to zgadzam się na to, bo jak wiesz jest takie słowo KOMPROMIS i to słowo jest bardzo ważne w każdym związku Z perspektywy czasu widzę, że chyba on ma rację ... no, ale każdy jest inny, powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do ... dobra radada
Chcę dodać, że nie możesz dziewczynie mieszać w głowie i twoje doświadczenie życiowe nie musi być w ogóle dobre dla kogoś innego Poza tym jak wiemy nie ma miłości bez zazdrości 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jabłkoskwasniałe
ja właśnie mam tak, że niby go kocham, niby jestem z nim, ale zawsze mam na uwadze to , żeby nie przegapić, gdy zjawi się ktoś lepszy. Jeszcze się nie zjawił. Wkurza mnie to, że na wspolnej imprezie on chodzi za mna nawet do łazienki. Nie mogę zatańczyć z nikim innym, nawet z jego kolegą. żal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jabłkoskwasniałe
i po prostu strasznie chce mi sie ryczeć gdy nawet pomyśle, że po tym wszystkim mielibyśmy się rozstać, miałbym mieć kogoś innego. Włąśnie sie poryczałam :O:( zawsze będe coś do niego czuła :(:(;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
do "Do ... dobra radada" a ty kim jestes zeby mnie krytykowac??????ta która moze jest nieszczesliwa przez swoje bledy zyciowe...........?????????? Dziewczyna niech sie dobrze zastanowi, bo potem moze cierpiec niepotrzebnie.A ty jak sie nudzisz to zmien forum;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
"jablko skwasniale" to co napisalam to tylko moja historia, która skonczyla sie szczesliwie, ale to ze chodzi za toba do lazienki nawet, to znaczy,ze nie ma do ciebie zaufania.Wiedz,ze nie mozna czlowieka calkowicie ograniczac, kazdy powiniem miec troche swobody w zyciu.I nie mozesz wmawiac sobie,ze nie znajdziesz nikogo innego, tego nikt nie wiem co go czeka w zyciu, ale szczesciu mozna pomóc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do ... dobra radada
Prosze mi powiedziec gdzie powiedziałam, że ciebie krytykuję to po pierwsze, a po drugie jak możesz dziewczyn ie robić wodę z mózgu ? Znasz ją , znasz jej faceta ? A może uważasz, że jesteś upowazniona do dawania rad innym na podstawie tego postu ? To tylko świadczy o twojej infantylności i podejrzewam w związku z tym, że wymysliłaś tą swoją historyjkę ... i masz lat -naście, bo kobieta odpowiedzialna młodej dziewczynie nie będzie dawała takich idiotycznych rad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
dodam,ze "zazdrosc" a "chorobliwa zazdrosc" to dwie rózne sprawy. Mój maz powtarza,ze jest o mnie zazdrosny, ale jezeli widzi ze inni faceci sie mna interesuja to wie,ze jestem kobieta atrakcyjna:) i to go cieszy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Widac że
chłopak ciebie kocha, czy to źle ? Ale nie przesadzaj , że do WC idzie z tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
do "Do ... dobra radada" nic tobie do tego ile mam lat,ale gówniara nie jestem.Poza tym nie rozmawiam z Toba.Ty dolaczylas choc nikt cie nie prosil:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
zreszta dziewczyna prosi o rade wiec ja jej udzielilam na podstawie swojej - PRAWDZIWEJ- historii, a to co ona zrobi to jej sprawa, ale zycze jej z calego serca znalezienia SZCZESCIA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
ja jestem bardzo atrakcyjna dodam, a mąż się ciszy jak ktoś się do mnie dostawia i jest zadowolony, nawet kiedyś zaproponował trójkącik Co wy na to ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a skąd to wiesz
czy ona swoje szczęście już nie znalażła ? Może jesteś Panem Bogiem ? PS Tym tekstem powaliłaś mnie smarkulo ... [Mój maz powtarza,ze jest o mnie zazdrosny, ale jezeli widzi ze inni faceci sie mna interesuja to wie,ze jestem kobieta atrakcyjna i to go cieszy]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
ten kto to napisal powyzej niezle ma porabane w glowie, ja tego nie napisalam, ale tak to juz jest ta co mnie skrytykowala teraz chce abym ja wyszla na idiotkeP:) gratuluje pomyslu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a skąd to wiesz
Dziecko odczep się ode mnie bo stajesz się nudna Widać , że swoją miara mierzysz wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
no i co z tego każdy zazdrości mi męża i mężowi zazdroszczą, że ma taką atrakcyjną żonę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
nie pisalam do ciebie, a dzieckiem to pewnie jestes ty bo latwo sie denerwujesz...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra radada
latwo sie podszywac pod kogos wiec klóccie sie dalej ale beze mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×