Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aha i ach

Śmieszne teksty waszych uczniów

Polecane posty

Gość aha i ach

Jako reakcja na topik "odwrotny". Wkurzyli mnie. Cała klasa. Strzeliłam długa mowę umoralniającą. Na końcu padło: "Idę do Dyrektora. Albo wy, albo ja." Klasa (nie zmawiając się wcześniej, no bo jak, normalna reakcja na coś)chórem: 'Będzie nam pani brakowało." Wynik: wszyscy razem placzemy ze śmiechu na ławkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam pełno takich tekstów :) Przychodzi wicedyrektorka z jakimś papierem, który ksiądz ma podpisac. A Tomek: - Niech ksiądz uważa, co podpisuje. Przychodzi wicedyrektorka poinformowac o egzaminach, wesoła, rześka, i taki zadowolonym tonem: - Mogę na momencik (przerwac lekcję)? Tomek, ponuro: - Nie. Z koleżanką widzimy, jak Natala i Marlena siedzące razem trzymają się za głowy. Kaśka: Co one zrobiły? TOmek: Zderzyły się głowami, to chyba logiczne. Kaśka: Logiczne? Tomek: Dla nich tak... Matematyczka chciała zrobic sprawdzian w poniedziałek. Na naszą prośbę jednak ustapiła i postanowiła, że zrobi we wtorek: Matematyczka: Dobrze, będzie we wtorek. Ale jeżeli dowiem się, że gdzieś pójdziecie, zrobię w poniedziałek. Tomek: Nie dowie się pani... Przypominam, że od prawie trzech lat była z nią matematyka. Prawie wszyscy gadają. Matematyczka upomina, wywołując po imionach: - Kuba! Tomek! Marlena! Tomek: - Skąd pani zna nasze imiona? Do matematyczki telefon. Pogadała chwilę i się rozłączyła. Agata: Kto to był? Matema: Mój mąż. Agata: A jak ma go pani zapisanego w książce telefonicznej? Matema: "Mąż". Agata: Dlaczego tak? Matema: Bo jakby był wypadek, to żeby wiedzieli, do kogo zadzwonic. Natala: Wie pani, jak moja mama ma zapisaną moją rodzinę? Mojego tatę "mąż", moją siostrę "córeczka", a mnie "Natalia N*******". Matema: Kto do tego zadania? Tomek: Ja! Matema: Ja cię nie chcę przy tablicy. Tomek: Wzajemnie. Przyszła wychowawczyni i o czymś dyskutuje z Tomkiem. Tomek: Co? Wychow.: Rytro. Tomek: Mówi się "Pongo". Wychowawczyni chce wiedziec, dlaczego niektóre dziewczyny zwiały z plastyki. Wych.: A czemu ty, Paulina, uciekłaś? Paulina: Ja nie uciekłam, tylko poszłam... Lałyśmy z tego z dziesięc minut :D Lilka: To ja tak miałam, gdy mi głowę prześwietlali. Kuba: I co, pusta była. Agata chwali się nauczycielce: - Ja się zemściłam na mojej siostrze i odtegowałam jej wszystkie gumki z ołówków! Tomek do Lilki: Jeżeli jesteś taka mądra, to naucz się gotowac językiem. Tomek: Pani wicedyrektor mówi, że wszyscy jesteśmy dziecmi Czarnobyla. I chyba ma rację :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×