Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość fhdligihgghghghghhgghhg

Czy myslicie ze mozliwy..

Polecane posty

Gość fhdligihgghghghghhgghhg

...jest związek na całe życie między ludźmi gdzie: on pochodzi z malej wioski, jest słabo wykształcony i jego rodzina jest zakłamana i sztucznie się do mnie uśmiecha(przyszła teściowa chce go ciągle ustawiać, a zona brata robi wszystko by nawet mnie bliżej nie poznać i odsuwa męża ode mnie choć bardzo sie przyjaźniliśmy przed ich poznaniem:(() Ja-miasto, dobre wykształcenie, moj tata jest za tym zwiazkiem, mama ma wątpliwości ogromne-co do rodziny, środowiska, wykształcenia, jego pracy fizycznej itd.... Jakie opinie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777 666 997 69 01 33
Szansa zawsze jest!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fretka 234
Ja bym się nie pisałs na taki związek.O czym będziecie rozmawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Związek na całe życie jest mało prawdopodobny niezależnie od pochodzenia. :classic_cool:🖐️ Bądzcie razem, a jak się Wam odwidzi to się rozstańcie. Nie ma po co zakłądac, że coś ma trwać całe życie. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jgjgjgjgjgj
Przez 5 lat mamy o czym rozmawiać, sa różnice to fakt... Hmmm... jakby to napisać... To prosty facet, ja jestem romantyczka, czasem gdy wypowiem przy nim coś górnolotnego po 5 sekundach zaluje ze to powiedziałam:P Jest za to szalony i spontaniczny, czego mi zawsze brakowało, wyciagnal mnie z wielu dołków, zawsze moglam na niego liczyc... Ale czasem zaczynam się go wstydzić np wśród znajomych ze studiów:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jgjgjgjgjgj
bardzo długo kłóciłam się z wieloma osobami jesli mówiły mi ze to nie wyjdzie bo on nigdy nie pójdzie na studia itd... Gdy jesteśmy w naszym wspólnym towarzystwie jest ok... Ale gdy sa tylko moi znajomi ze szkoly, ciagle zastanawiam sie czy nie powie czegoś głupiego.. Potem czuje sie jak potwor:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Ale czy ów chłopak ma maturę? Bo jeśli tak, to zawsze może na studia pójść. Napisałaś, że masz dobre wykształcenie. No ale np. przed wojną posiadanie matury dużo znaczyło, myślę, że mimo wszystko nie ma między Wami jakiejś dużej różnicy. Nie każdy ma możliwości studiowania, może Twój chłopak też by studiował, gdyby miał ku temu sposobność. A jakie studia skończyłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
Zdał maturę wieczorowo, ale na kiepskich ocenach... :| O dalszej nauce nie mysli, ciagle brakuje mu czasu, woli jechac za granice i pracowac na budowie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to czy miasto czy wieś
akurat nie ma znaczenia, natomiast rodzina i poziom intelektualny duze. Jak sie teraz wstydzisz za to, co powie( a jeszce trwa fascynacja) dalej to bedzie nie do zniesienia, chyba,ze on sie podciagnie. I rodziny zwsze lepiej, jak sa z podobnych srodowisk. Sa ludzie zacieci i walczacy,ale wydaje mi sie,ze tobie az tak na nim nie zalezy, wiec odpusc. Na cale zycie czarno widzę. Ostatcznie jego mozesz zmienic, ale rodziny na pewno nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lazurówek555
rozkminiam podobny problem:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mędrzec morda mordowska
romantyk pytal jakie studia skonczylas? :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mędrzec morda mordowska
mysle ze nie humanistyczne , srednio brzmia twoje wypowiedzi.. u mnie na wsi baby pod płotem lepiej sie wypowiadaja:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tak
Nie uważam żeby różnica w wykształceniu stanowiła aż taki problem ale mimo wszystko czarno to widzę, choćby z tego powodu, że wstydzisz się chłopaka w swoim towarzystwie. I jeszcze coś co mnie wręcz zatkało..... Twoja mama uważa że to nie jest kandydat dla Ciebie m.in. dlatego bo jest pracownikiem fizycznym? O boszszsze, widzisz i nie grzmisz! Kobieto, daj sobie spokój z tym związkiem. Ani Ty ani on nie będziecie w nim szczęsliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
Ekonomię i zarządzanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
Czy to ze sie wstydze, czy ni mnie zlym czlowiekiem, czy to znaczy ze to nie jest milosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
Ciekwa bylam opinii.. Nie podejme na ich podstawie decyzji.. Ale moze pomoga mi szerzej spojrzac na ta sytuacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli nie ma ambicji
(kiepskie oceny i woli budowe) podobnych do twoich, to daj sobie z nim spokoj, zawsze bedzie cie denerwował, teraz cie jeszcze kreci, ale potem wyleza problemy, zwlaszcza przy wychowywaniu dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm, dzieci to odległa przyszłość. Do tego czasu może by chłopak trochę się zmienił. Zabierz go do kina na coś dobrego, z ciekawymi dialogami, z odrobiną filozofii i nutką poezji. Jak się mu spodoba, zabierz go do teatru. Może coś z tego wyjdzie. A w ogóle chcesz mieć dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
tego sie właśnie boje, ze bedzie mnie denerwowal, irytowal.. Jakas uposledzona ta moja milosc.. Moja psychika chyba tez:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tak
Nie czyni Cię to złym człowiekiem. Problem polega na tym, ze jeśli teraz się wstydzisz to z czasem bedzie jeszcze gorzej... możesz zacząć nawet nim gardzić. Teraz jesteś zakochana, a za jakiś czas stan zakochnia minie i opadną różowe okulary. A zresztą ... założe się ze lepiej bedziesz czuła się z facetem z którego bedziesz dumna i bedziesz go mogła podziwiać. Twój chłopak jest na pewno wspaniałym człowiekiem ale akurat nie jesteście dla siebie stworzeni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
Chce, ale rzeczywiście to odległa przyszłość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
To zdanie-"założe się ze lepiej bedziesz czuła się z facetem z którego bedziesz dumna i bedziesz go mogła podziwiać" to chyba sedno mojego problemu... To racja....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fhdligihgghghghghhgghhg
Jednak bliższa jestem Opinii W sumie Romantyka:) Nie potrafię zabic wieloletniej milosci czystym rozsadkiem.. Boje sie ze bede szukac, znajde mezczyzne ktorego bede mogla podziwiac, ale nigdy tak nie pokocham. Bede próbować jakoś wplynac na niego. Moze sie uda... jesli nie pomyśle.. Serdecznie dziekuje za Wasze opinie.. Dały duzo do myslenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez sie zgadzamze kobieta
powinna byc dumna ze swojego mezczyzny, inaczej to nie ma sensu. Niech kazde z was bedzi szczesliwe z kim innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tak
Chyba wszystkie kobiety tak mają, ze chca być dumne ze swoich mężczyzn :) Myślę, ze chocbyście kochali się nad życie, to możecie się nieswiadomie bardzo skrzywdzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiedziałem, że mam rację, romantyk zawsze zrozumie romantyczkę Droga autorko topiku, a nie masz gdzieś jakichś wolnych koleżanek, które szukają swoich romantyków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×